• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[7.07.1972] Pamiętnik | Tristan, Olivia

[7.07.1972] Pamiętnik | Tristan, Olivia
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#1
08.02.2024, 02:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.03.2026, 21:58 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Olivia Quirke - osiągnięcie Badacz Tajemnic

Ostatnie wydarzenia nauczyły Olivię jednej rzeczy - pytać się Tristana, czy zgodzi się gdzieś z nią pójść. Oczywiście to dotyczyło tylko dziwnych wycieczek, których miała pełno w głowie. Teraz jednak nie musiała się go pytać, bo wciąż byli w Londynie. A raczej: ona była, czekając przy brzegu Tamizy, ściskając krótki, ale ciepły płaszcz. Stała przy brzegu, patrząc na kołyszącą się na boki łódkę. Wysłała mu nawet nie list, a krótką notkę z informacją, gdzie ma być. Wiedziała, kiedy ma wolne - rozmawiali o tym gdy tylko wrócili z magicznych podchodów. Może nie podejrzewał, że Olivia zapamięta jego kalendarz: w sumie sama by się o to nie podejrzewała, lecz w jej głowie utkwiły dni wolne Warda. Chciała wykorzystać ten czas najlepiej jak mogli, a przecież łączyło ich o wiele więcej, niż ta jedna noc w domku pośrodku niczego. Na samo wspomnienie Olivia czuła przyjemne mrowienie, rozlewające się po całym ciele, lecz gdy tylko myślała o ujrzeniu jego twarzy, o uśmiechu i możliwości przytulenia go: przepadała. To nie o seks chodziło, tu chodziło o połączenie dwóch bratnich dusz. Była o tym przekonana i nic i nikt nie był w stanie zmienić jej myślenia.
- Nie, zostaw - powiedziała miękko do mężczyzny, który przesuwał koce na dnie łódki. Uśmiechnęła się do niego ciepło, zaciskając palce na pasku torebki. Torebki, w której miała kilka listów, niezwykle dla niej ważnych - i być może dla całego ich związku. Ale czekała. Odpaliła papierosa, pozwalając by gryzący, szary dym wkradł się w jej płuca. Mówił wiesz, że mnie chcesz. Liczę się tylko ja, nie to, co może być w tobie. Nic nie mogło być w niej, tego była pewna. Na krótką chwilę serce Olivii przeszył zimny szpikulec przeszłości. Jesteś wybrakowana.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#2
08.02.2024, 14:43  ✶  

Dziwne wycieczki, Tristan wolałby żeby Olivia z nim konsultowała. Gdyż nie wiedza mogła czasem prowadzić do nieprzyjemnych i niezamieszonych działań, reakcji. Ta ostatnia była jakby dla nich obojga testem. Z jednej strony był Olivii wdzięczny, za takie nagłe wyrwanie z rzeczywistości, gdzie sprawdził się pod innym względem, a po drugie było mu zdecydowanie ciężko. Najważniejsze jednak, że mieli ten czas dla siebie i mogli wyznać sobie miłość.

Spotkania w Londynie mogły odbywać się różnie. I kiedy tylko dostał notkę, kiedy i gdzie będzie na niego czekała. Nie miał raczej wyboru, jak tylko się zjawić. Zbyt dobrze znała jego harmonogram pracy. Trafiała idealnie w jego dni wolne.
Nie miał pojęcia co tym razem wykombinowała, ale na to spotkanie postanowił raczej ubrać się już porządnie. Biała koszula, popielaty garnitur. Obuwie, wziął czarne adidasy. Zdążywszy ją poznać, nie wiedział gdzie to będzie chciała zabrać, co pokazać, to nie będzie ryzykował z butami wizytowymi.

Na miejscu zjawił się prawie punktualnie. A to dlatego, że po drodze wskoczył do kwiaciarni i kupił jej dużą czerwoną różę. Bez kolców. Ze sobą wziął także różdżkę, jaką miał schowaną w wewnętrznej kieszeni marynarki. Notes do pisania i długopis. Dokumenty i portfel. Odnajdując miejsce spotkania, dostrzegł Olivię. Uśmiechnął się i podszedł do niej. Dotknął ramienia, jakby chciał dać znać, że już jest. Chyba że go wypatrzyła, to podchodząc wręczył jej różę i ucałował w usta. Nie zwrócił na razie uwagi na otoczenie, że w pobliżu była przygotowana łódka. Co tym razem kombinowała?

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#3
09.02.2024, 20:32  ✶  
Wyjątkowo Olivia nie chciała kombinować, lecz wiadomo jak to w życiu bywało - szczególnie w jej życiu. Rudowłosa chwilę patrzyła na łódkę, a potem przeniosła wzrok na niebo. Zaciągnęła się po raz kolejny, gdy kątem oka dostrzegła zbliżającą się postać. Uśmiech mimowolnie wymalował się na jej twarzy, gdy rozpoznała sylwetkę Tristana. Zanim do niej podszedł zgasiła papierosa, rozgniatając żar niewysokim obcasem. Miała dzisiaj na sobie letnią sukienkę w kolorze błękitu - jedną z jej ulubionych. Rozkloszowaną i zebraną w talii, długości mniej więcej do kolana. Ten lodowy szpikulec, który na chwilę przekłuł jej serce, roztopił się gdy Tristan wręczył jej różę.
- Dziękuję - na jej policzki wpełznął rumieniec, bo czym innym jest czytać o miłości w książkach, a czym innym jest ją przeżywać. Dotychczasowe związki Olivii były dość burzliwe lub pełne sekretów i ukrytych schadzek. To było dla niej coś nowego i mimo że dla większości było normalne, to ona dopiero to odkrywała i powoli się przyzwyczajała. Odwzajemniła pocałunek, przymykając oczy. Nie mogła uwierzyć w swoje szczęście, wciąż miała wrażenie że to był sen. - Gotowy? Obiecuję, że tym razem będzie spokojniej.
Uśmiechnęła się szerzej. Jej oczy błyszczały ale nie tym zwykłym figlarnym błyskiem, który zwiastował kolejną przygodę-niespodziankę. Skoro mówiła, że tym razem będzie spokojniej, to tak będzie. A przynajmniej ona planowała, żeby tak było.
- Popłyniemy łódką, Sam nas... Zawiezie? Zapłynie? W jedno miejsce. Wiedziałeś, że w Londynie jest plaża? Ukryta Plaża, a przynajmniej tak na nią mówią - ruszyła dłonią, by wskazać na mężczyznę, który kiwnął Tristanowi głową na powitanie. Łódka była nieduża, ale mogła pomieścić na spokojnie trzy osoby. Na jej dnie były koce i jakiś pakunek pod brezentem. Był niewielkich rozmiarów, ale został szczelnie owinięty, by w razie czego woda go nie zmoczyła.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#4
09.02.2024, 22:56  ✶  

Gdy tylko zobaczył Olivię, podszedł do niej i wręczył różę, a potem pocałował, nie mógł pozbyć się uśmiechu szczęścia ze swojej twarzy. Nadal nie mógł uwierzyć, że to dzieje się naprawdę.  Był gotów do poświęceń dla miłości, jaką ją darzył. Nawet, jeżeli w grę wchodziły jej głupie pomysły, do których zaczynał i raczej musiał się przyzwyczajać. Co zatem wymyśliła dla nich na dzisiaj?

Często gesty i czyny mówią więcej niż słowa. A tych, w chwili obecnej nie potrzebował. Czy był gotowy? Musiał. Skoro tutaj przyszedł. Potwierdził skinieniem głowy a także z uśmiechem, jaki chciała dość często widzieć na jego twarzy. Skoro obiecywała, że tym razem będzie spokojniej, postarał się jej zaufać. Gdyż w związku, zaufanie także jest bardzo ważne.

Kiedy wspomniała o łódce i ich przewodniku, spojrzał w tamtejszym kierunku. Na wieść o jakiejś plaży, nie miał pojęcia, więc jego odpowiedź była przecząca, nawet mimika twarzy na to wskazywała, że nie miał pojęcia. Widocznie nie znał aż tak dobrze tego miasta.
Mężczyźnie, który będzie ich przewodnikiem po rzece, w przywitaniu także skinął głową. Kiedy się zbliżyli, Tristan stwierdził, że pierw sam wejdzie do łódki a następnie pomoże wejść dziewczynie, podając jej dłoń. Najpewniej mieli zająć odpowiednie miejsca i tak, aby nie zaważyć na ciężkości. Inaczej wpadną do zimnej wody i tyle będzie w przygody niespodzianki.

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#5
12.02.2024, 12:22  ✶  
Wiedziała już, że Tristan nie przepadał za niespodziankami - a przynajmniej nie tak wielkimi, jak ostatnio wymyśliła. Dlatego postanowiła cofnąć się o kilka kroków i zaczynać od mniejszych rzeczy. Jednak umawianie się i zdradzanie od razu wszystkiego nie leżało w jej naturze: była jaka była i w gruncie rzeczy lubiła robić niespodzianki czy małe prezenty, nigdy z tego nie zrezygnuje. Była jednak w stanie iść na pewien kompromis w tej materii, tak jak teraz.

Rzeczony Sam odkiwnął głową w geście powitania i wskazał im miejsca w łódce. Mogli usiąść obok siebie na przedzie, podczas gdy on sam miał zamiar usiąść na tyle. Olivia z wdzięcznością przyjęła pomoc Tristana, chociaż zachwiała się, gdy wchodziła do łódki. Sam upewnił się, że oboje siedzą wygodnie, zanim nie odepchnął ich środka transportu i sam do niego nie wszedł, nie przejmując się mokrymi butami. Wiosła zniknęły w ciemnej rzece, a Olivia przytuliła się do Tristana i przymknęła oczy.
- Też nie wiedziałam, dowiedziałam się zupełnym przypadkiem. Podsłuchałam pewną rozmowę w kawiarni - naprawdę nie chciałam, ale rozmawiali tak głośno, że tylko głuchy by nie usłyszał. Poszperałam trochę i o, znalazłam. Co jest zabawne bo mówili takim tonem, jakby to miała być tajemnica, ale jednak na tyle głośno, bym nie miała problemu, by usłyszeć o czym rozmawiają - roześmiała się, bo to poniekąd było zabawne. - Wyglądali na zakochanych, więc pomyślałam, że nic się nie stanie, jeśli na chwilę pożyczymy ich miejscówkę.
Mrugnęła do niego i spojrzała się z tak niewinną miną, że no przecież nie mogłaby mieć złych intencji, prawda? Zaraz jednak spoważniała odrobinę.
- Tristan? Mogę mieć pytanie? - może nie powinna była tak z grubej rury od razu pytać, zwłaszcza że Sam był z tyłu, ale ciężko było jej się powstrzymać. Znała swoją przeszłość, ale w zasadzie mało wiedziała o jego przeszłości. Zanim się mocniej zaangażuje, chciałaby wiedzieć jak on widzi ich związek. Bo rozmawiali trochę po podchodach, w domku, ale... Potrzebowała jakiegoś zapewnienia, mimo że czuła, że Tristan jest tym jedynym. I musiała na samym początku odkryć swoje zakryte dotąd karty, bo uważała, że w związku nie powinno się mieć tajemnic, a przynajmniej nie takiego kalibru.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#6
12.02.2024, 14:49  ✶  

Może gdyby nie to wydarzenie, które ponad pół roku temu, odebrało mu głos i chęci do życia, przejawiając traumę koszmarami sennymi, być może dzisiaj nie przeszkadzały mu wszelkie szalone pomysły i niespodzianki Olivii. Przez to co przeszedł, miał wrażenie że niebezpieczeństwo może czyhać na niego z każdej strony. Bo przecież, oni nie skończyli. Dostał dość dobitne ostrzeżenie. Widziała jego blizny na ciele. Domyślała się czegokolwiek?

Dlatego wolał, aby o tak naprawdę szalonych wycieczkach, jednak z nim rozmawiała przed realizacją. Aby on sam zapoznał się z tym, czy podoła. Czy będzie wstanie pozwolić sobie na przełamanie kolejnych narzuconych barier. I tak dzięki niej, zrobił spore postępy. Bez niej pewnie by sobie nie poradził.

Skoro łódka była na tyle szeroka, że mogłaby bez problemu pomieścić ich razem obok siebie, z przodu, Tristan pomógł Olivii się na nią dostać, że mogli razem usiąść obok siebie. Objął ją ramieniem, kiedy się wtuliła. Odpowiedziała na jego gest, odnośnie jakiejś wyszukanej plaży w Londynie. Aż z zainteresowaniem zaczął rozglądać się, czy była gdzieś u brzegu Tamizy. Czy to może jakaś wysepka?

Na jej wyjaśnienia i tłumaczenia o podsłuchiwaniu, uśmiechnął się. No jakby jej nie znał. Udawała, że nie podsłuchuje a potrafiła wyłapywać każde interesujące ją słowa, opowieści. Skinął głową w zrozumieniu. Że przyjął do wiadomości informacje odnośnie tej miejscówki.

Spojrzał na Olivię, kiedy zadała mu pytanie. A widząc poważną minę, miał wrażenie, że to będzie coś bardziej osobistego. Skinął głową na zgodę. Może mu zadać. A czując, że będzie musiał najpewniej pisać, gdyż dziewczyna nie rozumiała jeszcze w pełni języka migowego, wyjął z tylnej kieszeni spodni swój mały podręczny notes i długopis.

Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#7
12.02.2024, 22:11  ✶  
Odsunęła się lekko, by Tristan mógł swobodnie pisać, bez niej uwieszonej na ramieniu. Spojrzała w dal, w rzeczną toń, która teraz była spokojna i cicha, lecz Merlin jej świadkiem, że widziała jak bardzo potrafiła nagle wezbrać i wylać, gdy pogoda temu sprzyjała. Teraz jednak, w ten piękny letni wieczór, było cicho i spokojnie. Woda niosła rozmowy, prowadzone na brzegu, lecz nie dało się dosłyszeć ich sensu. Nie wyłapywali nawet pojedynczych słów, tylko szum.
- Kocham cię - powiedziała w końcu, po dłuższej chwili namysłu. Próbowała zebrać myśli i ubrać je w słowa, ale szło jej to wyjątkowo ciężko. Odruchowo chciała sięgnąć po papierosa, ale powstrzymała się. Zamiast tego zaczęła bawić się paskiem torebki, którą położyła wcześniej na kolanach. - I wiem, że ty mnie też. Tylko...
Zawsze musiało być jakieś tylko, prawda? Brzmiało niezwykle poważnie, ale przecież Olivia go zapewniała, że chce spędzić z nim resztę życia, prawda? Skąd więc nagle wątpliwości, o ile to były wątpliwości?
- Chciałam wiedzieć jak poważnie o nas myślisz? - zapytała w końcu, uśmiechając się lekko. W torebce spoczywały listy, które niemal paliły jej uda. Niemal krzyczały, że powinna mu w końcu powiedzieć, wszystko pokazać. Ale nie, to nie była rozmowa na teraz, nie chciała przecież go wystraszyć - a na pewno nie w łódce, na wszystkich bogów, bo przecież nie o to chodziło. Najpierw chciała po prostu wybadać jak bardzo Tristan myślał o tym kim dla siebie są. Bo ona miała dosyć nieudanych, toksycznych związków. I czuła podskórnie, że są dla siebie przeznaczeni, ale potrzebowała to zobaczyć na papierze.

Płynęli dość wolno, ale gdy Ward rozglądał się dookoła, mógł dostrzec w oddali kawałek oświetlonej plaży. Z tym, że nie była opuszczona, tak jak mówiła Olivia - byli na niej ludzie. I chyba właśnie imprezowali? Olivia również to widziała. Te głosy i ten gwar - to nie byli ludzie na brzegu, tylko właśnie tam. Chyba nawet palili ognisko.
- Och świetnie, a więc musiałam źle usłyszeć. Dobra, zmienimy plan, przepłyniemy trochę i potem się przejdziemy, co ty na to? - zerknęła na Tristana ale widać było, że nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw. Sam, który dzielnie wiosłował z tyłu, za ich plecami, pokręcił głową, czego żadne z nich nie mogło dostrzec. Po drodze mieli jeszcze niewielką przystań. Och, jak ona nie lubiła gdy plany się zmieniały! Oczywiście gdy żadnego nie miała to kochała płynąć z prądem, ale gdy już coś planowała, to wolała trzymać się scenariusza.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#8
12.02.2024, 23:17  ✶  

Też ją kochał. Powiedziałby jej to w oczy, wyszeptał do ucha. Ale nie mógł. Jego głos został uciszony na wieki. Ilekroć chciałby jej wiele rzeczy powiedzieć, samym sobą, swoim głosem. Lecz zostało mu to odebrane. Pozostawało mu pisanie. Bądź posługiwanie się językiem migowym. O porze wieczornej, było to udręką. Bez oświetlenia, bez jakiegokolwiek źródła światła, osoba mu towarzysząca nie ujrzałaby ruchów dłoni, jak i nie odczytałaby w ciemności jego treści napisanej na papierze. Jak i on, nie mając odpowiedniego światła, nie napisałby nic. Pomyśleć, że chcieli mu także odebrać wzrok.

Chciałby jej te słowa miłości napisać, ale Olivia go uprzedziła. Powiedziała, że to wie, ale było coś, co ją chyba niepokoiło. Patrzył na nią, czekając widocznie na pytanie, jakie chciała zadać. Pytając go o zgodę.
Tego się nie spodziewał, już teraz.

Jej lekki uśmiech. Przez moment patrzył na nią, zastanawiając, co mają znaczyć te słowa. Bała się? Miała za sobą nieudane związki? Mogło tak być. Uśmiechnął się lekko, jakoby odwzajemniał jej ten miły gest. Jeżeli Olivia siedziała po jego prawej stronie, nie utrudniała mu pisania i mogła opierać się o jego prawe ramię.

Nie mając odpowiedniego światła, wyjął różdżkę i użył jej jako latarki, rzucając sobie światło na kartkę notesu. Siedzieli plecami do mężczyzny, operującego łódką, więc nie widział co robili. Tristan otworzył notes, ujął w lewą dłoń długopis i zaczął pisać:
”Powiedziałbym, że bardzo poważnie. Zanim straciłem głos, myślałem, aby po spełnieniu swojego marzenia zostania aurorem, znaleźć dziewczynę, założyć rodzinę. Nigdy jeszcze nie byłem w związku. Nigdy też nie kochałem się z żadną kobietą. W szkole, może miałem przelotne zauroczenia. Ale nic poważniejszego nie miało miejsca. Po tej tragedii… Nie sądziłem, że znajdzie się ktoś, kto mnie zaakceptuje. Miałem obawy, że do końca życia zostanę już sam. Co odbierało chęci do życia. Ale, pojawiłaś się Ty. Promieniująca niczym słońce, rozpędzające ciemne chmury nade mną. Swoimi szalonymi pomysłami, codziennym uśmiechem na ustach sprawiasz, że chcę żyć. Dla Ciebie. Sprawiłaś, że moje serce na Twój widok bije mocno. Jesteś pierwszą moją dziewczyną, z którą chciałbym spędzić resztę życia. Podchodzę do tego bardzo poważnie. Nie pozwolę Cię skrzywdzić. Chcę być zawsze przy Tobie i z Tobą.
Pisanie tego fragmentu robił na raty, gdyż Olivia w między czasie zwróciła uwagę na zajętą część plaży o jakiej mu wspominała. Bowiem i sam spojrzał w tamtym kierunku, gdy się odezwała. Nie miał nic przeciwko zmianie planów, więc skinął głową w zgodzie.
Dopiero jak skończył pisać, podał notes Quirke, aby przeczytała, jeżeli nie robiła tego patrząc jak on pisał. Czy oczekiwała takiej odpowiedzi? Słowa tam zawarte, brzmiały szczerze. W nich także zawarł coś, czego może nie wiedziała w pełni. Odkrywał stopniowo przed nią także swoje tajemnice.
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#9
12.02.2024, 23:58  ✶  
Olivia wpatrywała się to w wodę, to w powiększającą się plażę w zakolu rzeki. Dawała Tristanowi czas, by napisał to, co chciał, chociaż wszystkie bóstwa jej świadkiem, że jej serce chyba nigdy nie waliło tak mocno, jak teraz. Olivia w gruncie rzeczy miała ogromny problem z zaufaniem jako takim - bo wyglądało na to, że ufa nielicznym i oddałaby za nich życie, ale potrzebowała zapewnień. W czynach i słowach. Potrzebowała podsycać te znajomości i przyjaźnie, potrzebowała się śmiać i dzielić wspólne chwile, żeby mieć pewność, że nie została odsunięta na bok i zapomniana. Bo doskonale wiedziała jak to jest, gdy ludzie o tobie zapominają, nawet jeżeli ty ich zbywasz, okłamujesz i odtrącasz. Trochę to w niej siedziało i bolało, kłując w serce.

Gdy Tristan skończył pisać i jej pokazał całość, nachyliła się, pozwalając by rude włosy przesłoniły częściowo jej twarz. Czytała w skupieniu, a jej brwi wędrowały coraz wyżej, milimetr po milimetrze. Odruchowo uniosła dłoń do ust, by zdusić słowa, które pragnęły wyrwać się na wolność. Nigdy by nie podejrzewała, że będzie jego pierwszą. Była przekonana, że jest kolejną i w zasadzie jej to nie przeszkadzało, nawet o tym nie myślała. Kolejne zdania sprawiły, że serce na moment, na krótki ułamek ułamka sekundy, przestało bić. Olivia była kobietą niezwykle emocjonalną, nie było to chyba więc zaskoczeniem, że niebieskie oczy się zaszkliły, jak dwa jeziorka po burzy, a po policzkach spłynęły pierwsze łzy. Otarła je wierzchem dłoni, nawet nie siląc się na dyskrecję.
- Nie sądziłam, że z nikim nie byłeś do tej pory - powiedziała cicho, obniżając głos do szeptu. Było ciemno, ale lumos oświetlało ich wystarczająco. Spojrzała Tristanowi w oczy, ocierając jeszcze kciukiem zbłąkaną, pojedynczą łzę. - Przepraszam. Gdybym wiedziała, to... Inaczej bym zrobiła.
Miała wyrzuty sumienia, że pozwoliła emocjom przejąć nad sobą kontrolę, że w zasadzie wrzuciła go do tego kociołka i pozwoliła mu dryfować razem ze sobą, gdy on tak naprawdę nigdy nie był w żadnym związku. Ani w szkole, ani później. Przecież byłaby ostrożniejsza, delikatniejsza i robiła to, co należy. Z drugiej jednak strony myślał o niej poważnie, miał plany na przyszłość. I ona w niej była obecna. To było niczym miód na te kilka ranek, których nie mogła się do tej pory pozbyć. Olivia nachyliła się w jego stronę, by na krótką chwilę przycisnąć swoje usta do jego.
- Dziękuję za szczerość. To jest jedna z tych rzeczy, o które w dzisiejszych czasach trudno. Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? - uśmiechnęła się lekko na to wspomnienie. Miała wrażenie, że wtedy Tristan prawie zszedł na zawał, gdy wparowała do księgarni, błagając go o pomoc w znalezieniu książek dla matki. - Byłam wtedy na skraju jednego dość... Dziwnego związku.
Nie wydawało się jednak, by Olivia znowu miała zamiar płakać. Nie wyglądała jednakowoż, jakby miała zacząć wspominać to z rozrzewnieniem.
- Kilka dni po naszym spotkaniu, gdy znalazłam tę książkę której nie mieliście, poszłam do tej osoby. Byliśmy ze sobą jakiś rok. Był przy mnie wtedy, gdy śmierciożercy zaatakowali hodowlę hipogryfów. To on mnie uratował tak naprawdę, chociaż nie ja byłam celem, ale kto wie, co by się stało, gdyby nie przyszedł z pomocą. Gdy ktoś robi dla ciebie takie rzeczy, to normalnym jest myślenie, że jest się przez tą osobą kochanym, prawda? - zawiłość tej relacji była tak poplątana, że nie była pewna, czy zdoła ją wytłumaczyć osobie trzeciej. Ale naprawdę się starała. - Okazało się jednak, że... To nie ten rodzaj miłości. Zerwanie było naprawdę bolesne i paskudne, zwłaszcza że została wplątana w to jego matka. Ale wiesz co? To mi trochę otworzyło oczy. Do tej pory szukałam miłości w niewłaściwych osobach. Lekkich, o lekkim podejściu do życia. To nie był pierwszy taki mężczyzna w moim życiu, ale... Wiem, że był ostatnim. Bo znalazłam kogoś, przy kim mogę być sobą.
Uśmiechnęła się, odgarniając Tristanowi włosy za ucho.
- "Jesteś piosenką, marzeniem, szeptem i nie wiem, jak mogłem bez ciebie żyć tak długo" - nie wiem, gdzie to przeczytałam, ale to piękny cytat. I chyba najlepiej odzwierciedla to, co czuję - uśmiechnęła się lekko. Sama przez ten cały czas mówiła szeptem, chociaż pomna była obecności osoby trzeciej - stąd brak imion czy nazwisk w jej wcześniejszej wypowiedzi. Tamten związek, choć należał do przeszłości, nadal był dla niej ważny. Był swoistym katharsis, które spowodowało, że mogła otworzyć się na innych. - Ale nie rozumiem czemu miałeś obawy, że zostaniesz sam. Nie wszyscy ludzie są tak okrutni, by skreślać innych z takich powodów, o których myślisz. Wiem, że brak głosu może wydawać ci się przeszkodą nie do przeskoczenia, ale kocham cię takiego, jaki jesteś. Nic bym w tobie nie chciała zmienić wbrew twojej woli, a brak mowy nie jest czymś, co wartościuje człowieka. Tak samo jak jego pochodzenie.
Nie była pewna, czy o tym rozmawiali, ale możliwe, że zdążyła mu kilka razy napomknąć o tym, że wcale nie gardziła ludźmi, chyba że ci ludzie gardzili innymi ludźmi. Miała dość silne poczucie sprawiedliwości i równości.
Czarodziej
Życie to sztuka, którą uprawia niewielu. Większość tylko wegetuje.
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
Złotnik / Kowal
Wysoki brunet, mierzący 193 cm o zielonych oczach. Ubierający się jak zwyczajni mugole, nie rzucając się w oczy. Szczupły, z dobrze zbudowaną sylwetką.

Tristan Ward
#10
13.02.2024, 13:54  ✶  

Dając jej do przeczytania szczere słowa, na papierze napisane, być może czekał na reakcję, ale nie wpatrywał się w nią, aby pozwolić się skupić. Kiedy się odezwała, przeniósł na nią swój wzrok zielonych oczu. Dostrzegł, że się wzruszyła. Ponownie objął ją ramieniem i ucałował czubek głowy. Jakby na pocieszenie. Pokiwał głową z lekkim uśmiechem, że nie musi przepraszać. W niczym tutaj nie zawiniła. Nie wiedziała przecież. Nic się też nie stało i przecież siedzą tutaj razem, obok siebie.

Z kieszeni przedniej spodni, Tristan wyjął swoją chusteczkę i jej podał. Wiedział, że Olivia jest emocjonalną osobą i łzy nawet same wypłyną z jej oczu. To nie było niczym złym. A normalną reakcją wrażliwego organizmu. Jeżeli mają budować ten związek na poważnie, musiał być z nią szczery. Nie bez powodu pytał ją wtedy, czy zostanie jego dziewczyną.

Pocałunek jej odwzajemnił, kiedy za szczerość podziękowała.

Skoro teraz Olivia chciała coś powiedzieć, zgasił swoją różdżkę i spojrzał na nią, kiwając głową, że pamięta ich pierwsze spotkanie. Nawet uśmiechnął się na to wspomnienie.  Były to jedne z pierwszych dni jego pracy. Bez możliwości komunikacji słownej, trudno było mu się odnaleźć w nowej pracy. Tamten dzień był chaotyczny dla niego. Tutaj teraz mógł się dowiedzieć, że Olivia była z kimś w związku.

Atak na hodowlę hipogryfów. Ktoś ją uratował. Była tam niczym księżniczka, uratowana przez księcia. Często takie epizody łączą ludzi. Niezależnie od ich pochodzenia. To co mu opowiedziała, nie było tym etapem miłości, jakiej poszukiwała. Czyżby ów ex-partner okazał się być draniem? Zabawił z nią i tyle ze związku? Nie był pewny, czy chciałby spotkać jej byłych.
To była już przeszłość. Rozmasował jej ramię, jakby chciał dodać otuchy, że ją rozumie, ale jeżeli nie chce tego wspominać, nie musi. Doceniał także szczerość. Przynajmniej wiedział, że ona miała te próby za sobą. Choć nie udane, to jednak nie poddawała się. Miała niejakie doświadczenie już w związkach.

Olivia teraz była z nim, jak to ujęła w swoich słowach. Zacytowała nawet coś, co pewnie znajdowało się w jakiejś książce romantycznej, czytanej przez nią pewnie dziesięć razy. Albo spodobał się jej ten cytat i gdzieś zapisała, wykuwając na pamięć. Wolał, aby mówiła swoimi słowami, a nie cytowała czyjeś.

Tristan, wpatrywał się w nią z uśmiechem, pozwalając, aby odgarnęła jego włosy za ucho. Wtem zadała mu pytanie odnośnie jego obaw. Troszkę spoważniał, ale musiał jej to wyjaśnić. Więc na powrót użył lumos i na nowej stronie notesu, zaczął pisać:

"Nie mam rodziny. Nie wiem też, czy ktokolwiek od strony matki i ojca żyje czy gdzie mieszka. Nie mam także rodzeństwa. Koledzy i koleżanki żyją swoim życiem. Jedyny przyjaciel, na którego mogę liczyć, jesteś Ty. Co prawda, koledzy z poprzedniej pracy pomogli mi ogarnąć wszystkie inne sprawy urzędowe, ale na tym się na razie skończyło. Może sam się odizolowałem od społeczeństwa. Nie czuję się komfortowo jako niemowa w towarzystwie osób rozmawiających ze sobą. Kiedyś było mi łatwiej spędzać czas z kolegami na piwie. Na imprezach urodzinowych. Ale niestety… Moje pochodzenie w tym świecie jednak ma znaczenie. To, co mnie spotkało, było ostrzeżeniem. Widziałaś moje blizny. Dlatego się odsunąłem. Nie chciałem z nikim się integrować. Chciałem zniknąć. Ale jednocześnie bałem tej samotności."
Gdy skończył, pokazał jej.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Olivia Quirke (3864), Tristan Ward (3060)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa