Secrets of London
Vespera Rookwoodl; Poczta - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Vespera Rookwoodl; Poczta (/showthread.php?tid=1070)

Strony: 1 2


Vespera Rookwoodl; Poczta - Vespera Rookwood - 05.03.2023

Kruk – Hex


Wytropi cię na końcu świata i jeszcze dalej


A potem cię zje



Hex był z Vesperą odkąd skończyła jedenaście lat i poszła do Hogwartu. Był jej powiernikiem sekretów i tajemnic zebranych po szkolnych znajomych. Lubiła często wychodzić na spacery po błoniach i patrzeć jak lata na niebie. Podobało się jej to, lubiła też do niego mówić, gdy próbowała pisać jakieś listy, czy odrabiać pracę domową. Lubiła to, że bywał przy niej częściej niż inne ptaki pocztowe innych uczniów.

Vespera dorastała, a Hex nadal trwał u jej boku i nadal słuchał jej sekretów. Nadal siedział i patrzył na nią w dziwnie mądry sposób. Kruk jest ptakiem inteligentnym, nie dziabie o przysmaki, tylko zostawia list i od razu odlatuje. Chyba, że Vespera zaznaczyła mu, że ma poczekać na odpowiedź. Wprawne oko może zauważyć, że ma na dziobie szramę, ale nikt nie wie skąd się wzięła – nikt też w to nie wnika. Ptaki pocztowe przemierzają sporo kilometrów, aby dotrzeć do miejsca docelowego.


Kod:
[koperta]
[align=right]Londyn 13.09.33[/align]

xx,

x

[align=right]xx,[/align]

[podpis="xx"][/koperta]



RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Robert Mulciber - 12.03.2023

30.04.1972

Vespero,


Dostarcz za dnia dołączony do tego listu kamień na teren sabatu. Postaraj się nie wzbudzić przy tym podejrzeń. Powinien zostać umieszczony w okolicy ognisk, zakopany w ziemi. Konkretne miejsce zostało zaznaczone na załączonej mapie.


Wiadomość uległa spaleniu w kilka chwil po zapoznaniu się z treścią.


RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Ulysses Rookwood - 01.09.2023

Liścik z odpowiedzią od brata przyszedł niedługo po tym, jak wysłałaś mu wiadomość. Został starannie zwinięty w rulonik i przewiązany wstążeczką. Ulysses zdążył nawet zalakować go woskową pieczęcią. Choć był lakoniczny, w środku prezentował się tak samo schludnie, jak nazewnątrz.
07.06.1972
Vespero,
ależ oczywiście, że możemy się spotkać. Jeśli sprawa jest bardzo pilna, będę dzisiaj w porze obiadu w Herbaciarnii Madame Puddifoot w Hogsmeade. To dość przytulne i ciche miejsce.
U. Rookwood



RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Rowena Ravenclaw - 01.11.2023

List dołączony był do pokaźnych rozmiarów paczki. Z jakiegoś powodu bardziej kusiło cię przeczytanie notatki, nim zajęłaś się otwieraniem pudełka.

Londyn, 08.06.72

Najdroższa Vespero,

Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko takiej poufałości; wszak niedługo staniesz przed ołtarzem z moim najmłodszym synem. Sama będę bardzo rada, jeśli będziesz zwracać się do mnie Pani Matko lub Szanowna Teściowo.

Piszę do Ciebie, ponieważ muszę postawić kilka spraw jasno, zanim Perseus włoży Ci obrączkę na palec. Jak zapewne wiesz, jego poprzednie małżeństwo nie należało do udanych. Ta krnąbrna dziewucha, którą posłałabym samemu Salazarowi, gdyby nie była córką Fortinbarsa, zdecydowanie nie zasługiwała na miano żony. Mam nadzieję, że w przeciwieństwie do niej nie zabijesz dziecka w swoim łonie tylko dlatego, że nie jest to dla Ciebie "odpowiedni moment". Cóż za nonsens! Macierzyństwo to największy sukces i życiowy cel kobiety; nie zapominaj więc o tym i dbaj o siebie, aby syn Perseusa urodził się zdrowy (moja kuzynka jasnowidzka przepowiedziała mi, że urodzisz chłopca, serdeczne gratulacje!).

Po drugie, wierzę, że otrzymałaś odpowiednie wychowanie i będziesz szanować swego męża, jego rodzinę, ani nie podniesiesz ręki na swoich teściów bez względu na okoliczności. Niestety, poprzednia żona Perseusa, którą wybrał mu mój Szanowny Małżonek, nie potrafiła wykrzesać z siebie odrobiny wdzięczności i szacunku do starszych. Liczę jednak, że wykażesz się większą dojrzałością i pokorą.

Po trzecie, Perseus wykonuje poważny i odpowiedzialny zawód, przez co nie zawsze będzie miał czas na uniesienia charakterystyczne dla miesiąca miodowego. Dbaj o niego oraz nie wypominaj mu, że za dużo poświęca się pracy. Robi to dla Ciebie i Waszego dziecka.

Po czwarte, jakkolwiek radujemy się z Twoim Szanownym Teściem z tego, że niebawem powitamy na świecie kolejnego wnuka, tak nie podoba nam się, że dzieje się to przed zaślubinami. Rozumiemy, że był to efekt magii Beltane, a sama po dwóch małżeństwach (niechaj Matka ma w opiece Twych świętej pamięci małżonków) znasz sekrety alkowy, jednakże jako żona Perseusa powinnaś świecić przykładem. Nadmierna kokieteria i lekkość obyczajów nie są cechami pożądanymi wśród Blacków.

Kończąc ten list, chciałabym Was serdecznie zaprosić na obiad w najbliższą niedzielę na Grimmauld Place. Będą kotlety devolay i sernik - ulubione dania Perseuszka.

Całuję,
Daphne

P.S. Przesyłam Wam coś, co może przydać się na nowej drodze życia. Obsługa tego urządzenia jest bardzo prosta.
P.S. Czy wybraliście już imię dla przyszłego przedstawiciela rodu Black?

W owiniętym szarym papierze pudełku znajdował się magiczny thermomix thermomiciołek.


RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Ezechiel von Jundegingen - 05.11.2023

30.07.1972

Szanowna Panno Rookwood

Informuję, że z dniem dzisiejszym otrzymałem certyfikat magicznego uzdrowiciela. W związku z tym, opuszczam Wielką Brytanię.

Proszę mi wybaczyć ucieczkę bez słowa, ale dobrze wiemy, że nie pozwoliłaby mi na to Pani, ani nikt z Pani towarzystwa.

Dziękuję za umożliwienie mi prowadzenia praktyki medycznej i nie-dziękuję za środowisko, w które mnie Pani wplątała.

Raczej nie pozdrawiam,
Ezechiel von Jundegingen

Do listu dołączono niemagiczne zdjęcie z promu odbijającego od brzegu Wielkiej Brytanii.


RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Perseus Black - 09.12.2023

List nie został podpisany, lecz nie trzeba udawać się do Vakela Dolohova, żeby domyślić się kto jest nadawcą....

koko spoko

[Obrazek: 28795cb77cc3fe6af94d8a73e023d1b3.jpg]



RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Perseus Black - 09.12.2023

Nie wiem. Może?? A chcesz? Chciałem Cię tylko zaczepić, żeby powiedzieć Ci, że wyglądałaś dziś rano absolutnie pięknie i nie mogę się doczekać końca dyżuru, żeby Cię znów zobaczyć.

Do listu dołączony był niewielki bukiecik polnych kwiatów zebranych w okolicy Lecznicy.


RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Perseus Black - 11.01.2024

23.06.72

Vesplero najukochańszka,

Rączki Twoje całkuję, szkoda, że Cię tu z nami nie ma, z nikim się tak przyjemnie jak nie pije jak z Tobą. Jemsteśmy urżnięci jak świnie.

Szczebrze odlany,

Pervercy



RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Perseus Black - 13.04.2024

Windermere, noc z 8 na 9 sierpnia

Najdroższa,

Muszę zostać w Windermere na kilka dni. Zdaję sobie sprawę z tego, jak blado to wygląda w obliczu tego, że zaledwie dwa dni temu przysięgaliśmy sobie miłość (zawsze wyglądasz pięknie, ale na Merlina, jakże zjawiskowo wyglądałaś w tej czarnej sukni! Nie mogę przestać o tym myśleć), ale z tym miejscem dzieje się coś dziwnego. Ludzie są jacyś inni, jakby... jakby... nie potrafię nawet tego opisać, ale wydają się mniej sobą. Spotkałem tu Laurenta Prewetta, który powiedział, że stworzenia w tej okolicy dziwnie się zachowują, dlatego przyjechał je zbadać. Nie wiem, co dokładnie miał na myśli, ale czuję, że muszę się rozejrzeć.

A może z jakiegoś powodu nie chcę wyjeżdżać

Z jednej strony bardzo chciałbym Cię przy sobie. Z drugiej strony, nie chcę narażać Cię na zbędny stres. Powiadomiłem Walburgę, będzie w pogotowiu, gdyby coś się stało. Wysłałem też skrzata po kilka potrzebnych mi rzeczy - nie przestrasz się go, jak zacznie je pakować. Nie uciekam od Ciebie nigdzie.

Uważaj na siebie i nasze maleństwo. Wynagrodzę Ci wszystko, obiecuję.

Na zawsze Twój,

Perseus
P.S. Kocham Cię.
P.P.S. Za tydzień o tej porze będziemy na statku do Brazylii! Nie mogę się doczekać!

Do listu dołączony był bukiet nenufarów.


RE: Vespera Rookwoodl; Poczta - Perseus Black - 23.05.2024

List dotarł wieczorem 9 sierpnia - charakter pisma był całkiem schludny jak na standardy Perseusa, co sugeruje, że bardzo się przyłożył do jego napisania.

Windermere, 9 sierpnia 1972

Najdroższa,

Dziś podczas śniadania wydarzyło się coś nietypowego. Pamiętasz, że widzę tylko aury pojedynczych ludzi, prawda? Cóż, dziś zobaczyłem aurę tego miejsca. Wyglądało to tak, jakbym patrzył na świat przez kolorowe szkło.

Przypadkiem usłyszałem rozmowę mugolskiej pary - podobno ludzie w Windermere zaczynają się dziwnie zachowywać. Teorię tę potwierdziła matka mojego pacjenta, która napisała mi, że po powrocie do domu wszystko wróciło do normy. Sam czuję się tutaj... Jakiś nieswój. Jakby opętała mnie jakaś gorączka.

I znów w mojej głowie kołacze myśl, że chciałbym mieć Cię obok, a jednocześnie boję się, jak to miejsce na Ciebie wpłynie. Cokolwiek jednak dzieje się w Windermere, to nie jest powód, by mnie od Ciebie odciągać. Planuję wrócić do Londynu jutro rano.

Nawiedzaj mnie dziś we śnie, Ukochana.

Oddany Ci,
Perseus

Do listu dołączony był bukiet polnych kwiatów.