![]() |
|
Vincent Prewett; Poczta - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Vincent Prewett; Poczta (/showthread.php?tid=2087) |
Vincent Prewett; Poczta - Vincent Prewett - 17.10.2023 Sowa SusNigdy nikomu nie ufaj; dziabaj jak leciSus jest podejrzliwą sową. Vincent ma ją odkąd poszedł do szkoły i nadal mu wiernie służy. Nigdy nie zgubiła paczek i wie jak lecieć, aby nikt jej nie zobaczył. Vinc sam ją trenował, aby nikomu nie ufała i zawsze przekazuje każdy list do rąk własnych. Nigdy nic nie zostawia na biurku bez pewności, że wysłana rzecz nie zostanie otworzona przez odpowiednią osobę. Kod: [koperta]RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
12.06.72, wieczór
Cześć, Vinnie! Chciałam się pochwalić. Aresztowałam trzech kłusowników. Weszłam do Zakazanego Lasu na spacer, pooglądać legowisko magicznych zwierząt, a wyszłam z trzema gościami w kajdankach i po drodze znowu wpadłam do dołu, tradycja. Powinnam się domagać od Ciebie w związku z tym jakiegoś ciasteczka w nagrodę, ale i tak mam dostęp do lepszego towaru pod tym względem. Piszę więc tylko po to, żebyś mógł mi zazdrościć. PS. A za trzy minuty pędzę robić obławę na ich wspólnika. Możliwe, że jest czarnoksiężnikiem. Mam nadzieję, że zrobiłeś się zielony z zawiści. Brenna RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
13.06.72
Chyba ty. PS. Było bardzo zabawnie. RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
13.06.72
Robinie z Sherwood, zapomniałeś, jak działam? Spacery do lasu są albo spontaniczne, to znaczy budzę się o czwartej nad ranem i uznaję, że pora iść do Zakazanego Lasu, albo związane z pracą, to znaczy nagle okazuje się, że muszę odwiedzić Las Wisielców. Poza tym czemu mam Ci pisać o każdym spacerze? Jest dużo osób, które na takie chcę zabierać, nie widzę powodu, żebyś miał zyskać na nie monopol. Próbowali upolować jednorożca w Zakazanym. Mieli na niego kupca. Kupca wydali, po obozie nie ma śladu, ale jeszcze ich dopadnę. Jednorożcom nic się nie stało. Nie, nie możesz się u nas zatrudnić, bo: a) Aresztowanych kłusowników nie możemy bić do nieprzytomności, a ja nie wiem, czy zdołałabym Cię utrzymać, żebyś tego NIE zrobił, więc wyleciałbyś zaraz po szkoleniu wstępnym, b) Serce twojego brata pękłoby z żalu, gdyby się dowiedział, a wtedy Laurentowi i Pandorze byłoby smutno, c) Tytuł największego pajaca Departamentu jest mój, mój i tylko mój i nie mogę go nikomu oddać, a Ty na pewno próbowałbyś ze mną rywalizować. Nie martw się, na pewno zdam Ci relację, kiedy już znajdziemy obóz! Może nawet zrobię parę zdjęć, specjalnie dla Ciebie. Najpaskudniejsza z Paskud RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
14.06.72
Sherwood, Też Cię lubię. PS. Ludzie Twojego brata mogą spróbować. PS2. Skoro to dla Ciebie takie ważne, proszę, załączam parę galeonów, powinno wystarczyć na wizytę w Kościanym Zamtuzie. PS.3. A dziś rano biłam się z trollem. Tylko nikomu nie mów. RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
14.06.72
Gdybym zdradziła Ci mój sekret, musiałabym Cię zabić. Inaczej próbowałbyś mi podebrać tych wszystkich kłusowników, trolle, wampiry i tak dalej. Oceń sam. PS. Da się, mnie po prostu rąbnąłeś w głowę na tyle mocno przy pierwszym spotkaniu, że już nigdy nie doszłam do siebie w pełni i zaczęłam się kolegować z dziwnymi ludźmi. Do listu dołączono mugolski słowniczek z przekleństwami. Zapewne to "oceń sam" odnosiło się do tego. RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
15.06.72
Sherwood, nie wyłapałeś jednej prostej rzeczy. Tak to wygląda jeśli Cię złapią. Ciebie w Hogwarcie by złapali, mnie teraz? Ha! Już chyba ustaliliśmy, Twój urok to twarz, za której sam wyraz powinieneś dostawać wyrok w zawieszeniu, bo na pewno zrobiłeś coś nielegalnego. Pewnie, i tak nikt nie zauważy kolejnej osoby, ale chyba nie myślisz, że trzymam takie w swoim domu? Tu bywają dzieci, człowieku! Tak właśnie myślę - to jedyne racjonalne wyjaśnienie. RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
17.06.72
KURWA. Kto Ci powiedział?!!! PROSZĘ POWIEDZ, ŻE NIE NAPISAŁ DO CIEBIE MÓJ BRAT. Nikogo nie musisz zajebać, sama go prędzej czy później zajebię. To znaczy tego, kto mnie tak urządził, nie mojego brata. Jego CHYBA nie. I o tytuł największego aniołka waszej rodziny walczyć mogą co najwyżej Lauri i Panda. Ty i Twój siostrzeniec możecie iść walczyć na ubitej ziemi o pozycję tego potomka Prewettów, który najbardziej zasługuje na uduszenie. Dzięki za cukierki. Są zatrute, prawda? RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
17.06.72
To wszystko Twoja wina. Masz na mnie zły wpływ. Są w kolejce, w porządku? Muszę czasem sypiać. Poza tym czekam na informacje, a nasi stażyści obserwują jedną lokalizację. Absolutnie nic się nie stało. Drobny wypadek, którym nie trzeba się przejmować, cokolwiek słyszałeś, na pewno było bardzo wyolbrzymione. Jadę do przyjaciółki pojeździć na traktorze, więc bądź łaskaw nie robić zamieszania, że umarłam, jeśli dwa dni nie odpiszę Ci na listy. Nie zadawaj sobie trudu szykowania radosnych transparentów z okazji domniemanego pogrzebu. PS. Oczywiście, że tak. Może trochę upadły, ale wciąż aniołek. Ty to już samo dno piekieł. RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023
19.06.72, rano
Sherwood, Już tam byłam, ale mnie wywalili. Podobno byłam zbyt denerwująca. Niech to chociaż będą ładne transparenty. Próbował mnie zabić traktor, uwierzysz? PS. Przez Ciebie będę musiała kupić nową sowę, żeby tej nie zamęczyć, PRZESTAŃ DO MNIE PISAĆ. |