![]() |
|
Rozmowy z Alkiem - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Rozmowy z Alkiem (/showthread.php?tid=397) |
Rozmowy z Alkiem - Alastor Moody - 02.11.2022 Tutaj możesz wysyłać mi listy. RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 13.11.2022 16.03. Na twoim biurku w Biurze Aurorów znalazł się... pączek. Takie same dostała chyba połowa Brygadzistów i przynajmniej kilku aurorów. Ktoś napadł na cukiernię? Poza pączkiem znalazł się tam jednak także krótki liścik. Alastor!
Smacznego. Nie jest zatruty. Wszystkie zatrute podrzuciłam mojemu szefowi. Ale jeśli nie jesteś pewny, możesz poczekać aż inni zjedzą swoje. PS. Tak naprawdę to nie, nie próbowałam otruć mojego szefa, nie musisz sprawdzać. PS.2. Jemu w ogóle nie dałam pączka. PS.3. Są z nowej kawiarni na Pokątnej. Brenna RE: Rozmowy z Alkiem - Ida Moody - 14.11.2022 Londyn 16.03.72 wzięłam twojego z marmoladą, masz mojego budyniowego, bo mi ten nie smakuje ida Oblepiona lukrem mała notatka napisana na tyle paragonu z kantyny aurorskiej. Pączek na biurku Ala został podmieniony pod jego nieobecność. Teraz zamiast marmoladowego, ma budyniowego i jest ugryziony od lewej strony. RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 06.12.2022 Przepraszam za wszystkie bobry.
Do koperty dołączono... czekoladowego bobra.Brenna być może czuła się trochę winna twojej akcji gonienia bobra przez salę balową... RE: Rozmowy z Alkiem - Danielle Longbottom - 21.03.2023 Dolina Godryka, 01.03.72
ZAŚWIADCZENIE LEKARSKIE
Data urodzenia: 21.12.1939
Nazwisko i imię: Moody Alastor Zamieszkały: *niewyraźne pismo* Londyn Rozpoznanie: Zwiększone ryzyko wypalenia zawodowego spowodowane nadmiernym obciążeniem związanym z wykonywaną profesją Cel wydania zaświadczenia: Zniwelowanie ryzyka wystąpienia wypalenia zawodowego, zalecenie wypoczynku W TRYBIE PILNYM. Wystawiam skierowanie na L4, które wchodzi w życie w dniu dzisiejszym i potrwać ma przez najbliższy miesiąc. Podpis uzdrowiciela
D.E.Longbottom Do koperty poza oficjalnym wystawionym zwolnieniem lekarskim dorzucono kilka ulotek z ofertami wyjazdów wakacyjnych, zarówno egzotycznych jak i lokalnych. RE: Rozmowy z Alkiem - Danielle Longbottom - 21.03.2023 Dolina Godryka, 4.03.72
Gdzieś to już słyszałam. W tamtym miesiącu też mieliście napiętą sytuację. Dwa miesiące temu też. A w grudniu były święta, więc też nie brałeś wolnego, bo mieliście dużo zgłoszeń. P.S Jak długi urlop i gdzie? Zarezerwuję Ci coś fajnego. P.S2 Z tymi wąsami ta pani wygląda o niebo lepiej. Buziaki
Dani RE: Rozmowy z Alkiem - Danielle Longbottom - 22.03.2023 Dolina Godryka, 7.03.72
A jakiej przynęty używasz? Obawiam się, że syrenka nie zadowoli się kawałkiem rozmokniętego chleba albo robakami. Próbowałeś zanurkować? Dani RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 01.04.2023
Alastorze,
załączam portret pamięciowy człowieka, który jest poszukiwany w związku ze sprawą 72.8138. Jest podejrzany o doprowadzenie do kilku śmierci. Jeżeli go kojarzysz, skontaktuj się proszę ze mną albo Patrickiem Stewardem. Prawdopodobne miejsce pobytu to Little Hangleton. Brenna PS. Zostawiam ci porcję sałatki, przygotowując ją, trochę przesadziłam z ilością. Do listu załączono portret starszego czarodzieja o sianowatych włosach i odstających zębach. RE: Rozmowy z Alkiem - Brenna Longbottom - 01.04.2023
Byłeś tak głodny, że zjadłeś portret pamięciowy?
Proszę, podrzucam cały notatnik, gdybyś dalej cierpiał na brak celulozy. Na biurku leżał notatnik z okładką w owoce i warzywa. RE: Rozmowy z Alkiem - Danielle Longbottom - 08.04.2023 List napisany z powodu tej sesji Dolina Godryka, 03.03.72
Alek-LewarekPotrzebuję twojej pomocy. Musisz udać się na ryby. Nie dziś, nie jutro, ale jakoś w najbliższym czasie. Mój kumpel pracuje nad wypasionym wynalazkiem, a Ty jako fanatyk wędkarstwa będziesz mógł go przetestować. P.S Tym razem nie jest to żaden podstęp, który miały na celu wysłać Cię na urlop. P.S 2. Zaoferowałabym, że pojadę z Tobą, ale podobno ryby potrzebują ciszy, więc musiałbyś mnie zakneblować. Buziaki
Owca |