Secrets of London
Pączek - sowa Nory - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Pączek - sowa Nory (/showthread.php?tid=234)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13


RE: Pączek - sowa Nory - Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.06.2025

10.09.1972

Droga Noro,

urwanie głowy byłoby lekkim niedopowiedzeniem względem tego, jak wyglądała sytuacja. Całe szczęście, ściągnięto dodatkowe wsparcie, więc można uznać, że jest odrobinę bardziej stabilnie. Odradzam Ci jednak chwilowe korzystanie z usług szpitala, jeśli nie zaistnieje pilna konieczność. W razie potrzeby kontaktuj się bezpośrednio ze mną albo z Corneliusem. Któryś z nas z pewnością będzie do dyspozycji.


Cieszę się, że cukiernia nie ucierpiała znacząco. Natomiast to, o czym piszesz wydaje się co najmniej osobliwe. Na czym dokładnie polega problem?


Z Thomasem wszystko w porządku? Aktualnie wygląda na to, że przestał się do mnie odzywać. Potencjalna przyczyna jest mi znana. Nie musisz się tym przejmować. Nie zamierzam być nachalny, rzecz jasna, znasz mnie zresztą, ale lekko zaniepokoiły mnie Twoje słowa o potrzebie znalezienia klątwołamacza, skoro jeden u Ciebie mieszka. Nic mu nie jest?


Co do Twojego problemu, być może będę w stanie polecić Ci kogoś, kto zna się na klątwach, ale wpierw potrzebowałbym więcej informacji.


Dziękuję za słodkości. Jak zwykle: wyborne. Kawa też brzmi świetnie. Tak samo jak rozmowa. Postaram się znaleźć czas na początku tygodnia.


Ściskam,
A.



RE: Pączek - sowa Nory - Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.06.2025

W kopercie znalazła się także średniej długości lista
12.09.1972

Droga Noro,

jak bardzo prawdopodobne jest to, że posiadasz gotowe albo jesteś w stanie wykonać, choćby jedną trzecią rzeczy z listy dziś do wieczora? Powiedzmy, że najpóźniej do osiemnastej?


To dosyć pilna sprawa, szczególnie ciasto.


Skasuj potrójnie, ale miejże litość. Odbiorę osobiście i dorzucę Ci opłaconego klątwołamacza na jutro po południu, ewentualnie na inny dzień tygodnia.


Ściskam,
A.

PS Po namyśle, dorzuć do tej listy, proszę, jakieś kostki cukru czekoladowe żaby maczane w miodzie i obsypane solą himalajską oraz gwiezdnym pyłem (cukier i brokat, ale kazał pisać o gwiezdnym pyle - dramat) dla Romana. Zasłużył. Dzięki.



RE: Pączek - sowa Nory - Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.06.2025

10.09.1972

Droga Noro,

na ogół nikt się tam nie wybiera. No, chyba że hipochondrycy, których niestety nie brakowało nawet podczas pożarów - temat rzeka. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, w jak wielu rzeczach jesteś w stanie poradzić sobie sama. Cieszy mnie to. Niemniej, w razie potrzeby, nie stroń od kontaktu.


Przekazałem opis specjaliście. Rzeczywiście, brzmi jak wyjątkowo parszywa klątwa, ale ponoć jest do zdjęcia.


Odnośnie Thomasa: można tak powiedzieć. To raczej skomplikowana sprawa. Liczę, że wyjaśnimy to we własnym zakresie. Tym bardziej, że znamy się praktycznie dwadzieścia lat. Wolałbym uniknąć stawiania Cię w niezręcznej sytuacji. Rzeczywiście, nie ma potrzeby, byś się w to angażowała.


W kwestii okna, załatwię Ci znajomego szklarza.


Dam znać, gdy będę wiedzieć coś więcej.


Do zobaczenia,
A.

PS Sugerujesz, że ja nie jestem zapracowany? Dzięki za słodycze. Powiedzmy, że wybaczam.




RE: Pączek - sowa Nory - Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.06.2025

12.09.1972

Nora,

najwyraźniej działa. Jesteś najlepsza.


Drobna zmiana planów, dziś w pakiecie zapewnię naprawę okna, zdjęcie klątwy musi zaczekać: przekaż, proszę, zamówienie Eliasowi Bletchleyowi. To szklarz. Utalentowany. Przedstaw mu swoją wizję. Może jakiś witraż w ramach nowego okna? Nie przejmuj się kosztami, bierzemy je z C. i R. na siebie w ramach prezentu. Przyszalej.


Przyślij mi podliczenie kosztów, opłacę je z góry, zawczasu.


Nie, o niczym nie zapomniałaś, jeśli masz to na myśli. Możesz być spokojna. To okazja innego typu. Tego, o którym niedawno rozmawialiśmy. Najwyższa pora.


Dzięki za wszystko,
A.



RE: Pączek - sowa Nory - Benjy Fenwick - 03.06.2025

Londyn, 10.09.1972

Szanowna Panno Figg

Kontaktuję się z polecenia wspólnego znajomego, odnośnie problemu, jaki występuje w Pani cukierni. Mogę zaproponować spotkanie jutro, to jest - 11.09.1972, w godzinach wieczornych, w celu umówienia sprawy.

Czekam na potwierdzenie Pani dostępności.

Pozdrawiam
B. Fenwick
klątwołamacz



RE: Pączek - sowa Nory - Benjy Fenwick - 03.06.2025

Londyn, 11.09.1972

Szanowna Panno Figg

W wyniku sytuacji wymagającej mojej niezwłocznej interwencji, niestety, jestem zmuszony przesunąć termin naszego spotkania.

Ze swojej strony mogę zaproponować późne godziny wieczorne 12.09.1972 lub 13.09.1972 przez cały dzień.

Przepraszam za niedogodności.

Pozdrawiam
B. Fenwick
klątwołamacz



RE: Pączek - sowa Nory - Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.06.2025

12.09.1972

Nora,

w wielu innych także. Nie bądź nadmiernie skromna. To gryzie się z twoim stylem.

Pozwolę sobie zacytować: przyjaciele mają u mnie specjalne względy. Poza tym to nie tylko moja inicjatywa. Po prostu przyjmij prezent. Prezentów się nie odmawia. Chyba nie chcesz być niekulturalna?

Okazję znasz.

Tak po prawdzie, aktualnie nie ma, o czym opowiadać. Oczywiście, będziesz jedną z pierwszych osób, gdy coś się zmieni. O ile, oczywiście, wyrobisz się do wieczora. W innym wypadku, bez tego ciasta...


Wcale nie wywieram presji,
A.



RE: Pączek - sowa Nory - Ambroise Greengrass-Yaxley - 21.06.2025

Do listu dołączono mały bukiecik w odcieniach różu i fioletu: dalie, astry i lawenda przeplecione gałązkami mięty i szałwii, związane fioletową rafią.
13.09.1972

Droga Noro,
serdeczne dzięki za wszystko. Szczególne wyrazy uznania dla mięsnego jeża. Był świetny, naprawdę genialny. Zrobił robotę.
Liczę, że będziesz w stanie przyjąć większe zamówienie. Tym razem z odpowiednim wyprzedzeniem. Nie mam jeszcze konkretnego terminu na myśli. Sama wiesz jak to teraz wygląda, ale sądzę, że to raczej kwestia szybciej niż później. Tak samo jak nasze spotkanie. Wiem.

Jeszcze raz dzięki

A.



RE: Pączek - sowa Nory - Erik Longbottom - 26.06.2025

—13/09/1972—


Dolina Godryka, 13 września 1972

Noro,

obawiam się, że w obecnej sytuacji mam do dyspozycji cały czas świata, biorąc pod uwagę w jakim stanie znajduje się obecnie Warownia i część domów w Dolinie Godryka. Doprowadzenie tego wszystkiego do porządku raczej nie odbędzie się za pstryknięciem palców czy jednym machnięciem różdżki. Postaram się wpaść i w razie możliwości wpaść z jakimś podarkiem.

Pozdrawiam,
Erik Longbottom

PS. Wiadomość z ostatniej chwili: zapasy skrzaciego bimbru Malwy przetrwały. Jesteś gotowa na drugie podejście?

odpowiedź na wiadomość




RE: Pączek - sowa Nory - Ambroise Greengrass-Yaxley - 27.06.2025

13.09.1972

Nora,

tym bardziej przeszłaś samą siebie. Bez wątpienia. Obiecuję, że następnym razem zamówienie będzie równie niestandardowe. Masz to jak w goblińskim banku.

Bez wątpienia poszło. Czy zgodnie z planem? I tak, i nie. Co w obecnych czasach pewnie nie powinno już nikogo dziwić. Najważniejsze, że na drugą część pytań, mogę napisać tak.

Po prawdzie, miałem w planach wizytę w Londynie, aczkolwiek nie będę wtedy sam. Kamienica, w której mieszkam, niestety, nie uniknęła pożaru. Mieliśmy z Corneliusem zajmować się formalnościami związanymi z remontem części wspólnej, później być może czegoś się napić.

Natomiast też bardzo chętnie bym się z Tobą zobaczył. Być może wpadniemy na chwilę, wymienimy kilka zdań? O ile Ci to nie przeszkadza?


Uściski
A.

PS Czy to oznacza aprobatę dla specjalisty, którego Ci wysłałem?