Secrets of London
Sauron (albo Sauriel) - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sauron (albo Sauriel) (/showthread.php?tid=655)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


RE: Sauron (albo Sauriel) - Stanley Andrew Borgin - 11.01.2025


Dzięki Kocie. Doceniam.
Na Ciebie to zawsze można liczyć.

Stanley

Odpowiedź na list.


RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

25.08.1972, Londyn

Kocie,

wiem, że w nocy z Twoim czasem jest różnie, więc piszę z wyprzedzeniem, żebyś tak sobie poustawiał plany, żebyś mógł do mnie przyjść o północy w nocy z 26 na 27 sierpnia. Chcę przetestować eliksir na Astarothcie i będę się czuła bezpieczniej, jak będziesz obok, bo to będzie ten ryzykowny.

Astaroth nie panuje nad sobą chyba wcale jak tylko poczuje krew, więc może się wydarzyć wszystko.


Całuję,
Victoria



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

25.08.1972, Londyn

Kocie,

jednak w głębi duszy jest z Ciebie romantyk!

Oraz filozof. Ale obawiam się, że nie trafiłeś. Zgodnie z książką kucharką siostry Fantazji, którą kupiliśmy na Lammas, żeby zupa była zupą, to musi się gotować z różnych składników, by powstał wywar. Do tego potrzeba ognia. A o ile dobrze wiem, to Ty i ogień to ze sobą w parze niezbyt idziecie, ja z kolei jestem antygotowalna. Nie staniesz się więc zupą z różnymi składnikami. W ogóle nie staniesz się zupą. Mam nadzieję, że pomogłam.


Buziaki,
Tori



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

25.08.1972, Londyn

Co? Jak chcecie mnie wsadzić do kotła, gdy was zjem?

Vi



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

01.09.1972, Londyn

Nie ma potrzeby, mój kuzyn to niewdzięczny dupek, nic dla niego nie rób. Miał swoją szansę, została zmarnowana, niech się dowiaduje na własny rachunek. Jeszcze tego brakuje, żeby Ciebie wciągał w swoje durne pomysły. Nie.


Nie? Myślałam, że chodzisz co tydzień na herbatki do Izy.


Nie ma za co,
Vika



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

25.08.1972, Londyn

Co to jest fizol i o jaką swoją robotę chodzi?

Vi



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

01.09.1972, Londyn

Obraził mnie. Napisał mi, że na rodzinę nie można liczyć, więc wylałam na niego trochę żalu, a on w odpowiedzi przysłał mi przeprosinowego cukierka. Problem w tym, że zrobił to na odpierdol, bo tego cukierka to dostał od Brenny i w środku była pomniejszona instrukcja wypełniania raportów, której nadal od lat się nie nauczył. Wysłał mi tego cukierka, bo miał go pod ręką i myślał, że mu się upiecze, gnojek jeden.


Vi



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

01.09.1972, Londyn

Wcale nie był w robocie. Zastanawiał się nad jakimiś filozoficznymi zagadnieniami o fizjonomii wampirzyc, a nie był w robocie. Założę się, że tego cukierka to od tygodnia nosił w spodniach na dupie, bo mu się o nim zapomniało.


A poza tym, to chodzi o zasady! Nie będzie mi gnojek mówił, że nie można liczyć na rodzinę, kiedy grzecznie się zapytałam Ciebie, tak jak zresztą chciał, o te jego spędzające mu sen z powiek pytania. W ogóle to stwierdził, że oboje mamy kija w dupie.


Vi



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

25.08.1972, Londyn

Że ja jestem pracownikiem fizycznym? Czyli, że Ty jesteś mózgiem operacji? I mam nie zadawać pytań?

Vika



RE: Sauron (albo Sauriel) - Victoria Lestrange - 13.01.2025

25.08.1972, Londyn

ok