Secrets of London
Kliper - sowa Erika - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Kliper - sowa Erika (/showthread.php?tid=235)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


RE: Kliper - sowa Erika - Eutierria - 06.05.2024

Brat twojej przyjaciółki poprosił cię o pomoc, a braciom przyjaciółek się przecież nie odmawia, prawda? No, z ciebie generalnie pomocny jest chłopak, ale Thoran to w ogóle inny temat - brat bliźniak, podobne wibracje co Geraldine. Może odrobinę ciemniejsze, ale wciąż podobne. Potrzebował twojego wsparcia w sprawie czysto osobistej - pewnego dnia odwiedził Warownię i przedstawił ci swój problem: chciał zorganizować swojej dziewczynie, Phyllis, coś naprawdę wyjątkowego. Taką randkę, która pomoże dziewczynie zapomnieć o stresie, jaki wiązał się z próbami uzyskania pracy w Wizangamocie. Co prawda samej Phyllis nie znałeś, ale dobrze znałeś Thorana (Jakże by inaczej?! Toż to twój stary druh! Byliście ostatnio w... Eeee... Nooo, przecież regularnie pijecie w Kotle, jak mogłeś o tym zapomnieć?!) i wiedziałeś, że sam nigdy nic dobrego nie ogarnie. Zasugerowałeś więc kilka rzeczy, mniej i bardziej do niego pasujących, a on pozapisywał to w notesie i podziękował ci żywo, nazywając cię czarusiem.

Kilka dni później mieliście się razem napić. Przyszedłeś na miejsce ciekaw tego, czy randka się udała, ale Thoran się spóźniał, a ty... powoli zauważałeś, że miejsce, w którym się umówiliście, do złudzenia przypominało to z twoich pomysłów. Wybrane przez ciebie wino, nakrycie stolika, bukiet kwiatów. Czy... czy to było jakieś wyznanie?

Nie. To był głupi i bardzo okrutny żart. Randka, jaką stworzyłeś nie była randką dla Thorana i Phyllis. Nie była też randką dla Thorana i ciebie. Zza kontuaru wyłoniła się twoja szalona eks dziewczyna, cała w skowronkach. Rzuciła ci się na szyję i dziękowała za tak piękną niespodziankę. Wszyscy wokół myśleli, że zrobiłeś to dla niej.

Niniejsza wiadomość jest wstępem / zaczepką wydarzenia Doppelganger.
[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=qBeom9u.png[/inny avek]


RE: Kliper - sowa Erika - Anthony Shafiq - 09.05.2024

—30/07/72—



Little Hangleton, 30.07.72"]

Eriku,

kiedy przy okazji południowej kawy, rozważyłem problem ponownie, na świeżo, po wybitnie dobrze przespanej nocy, doszedłem do wniosku, że kluczem do naszego problemu był fakt, że Ptolemeusz nie jest sową. Rzeczywiście to wielkie ptaszysko na które onegdaj dałem się namówić jednemu hodowcy z Brazyli, bywa bardzo atencyjne, wymagające podwójnej uwagi zwłaszcza jeśli chodzi o pożywienie i jakoś spędzanego z nim czasu. Mimo groźnego wyglądu, łase jest wciąż na dotyk i różne harpiowe rozrywki, które obejmują wspólne polowania oraz - tu Cię pewnie zaskoczę - czytanie książek. Muszę tylko uważać na jego psoty, aby znudzony pazurem nie szarpał kartek, choć rzeczywiście czynił to tylko w przypadku lektury swojego imiennika.

Napisz mi proszę, pamiętam, że w Warowni dysponowaliście niewielkim stadem. Czy wszystkie zwierzęta podobne są do siebie i wystarczy przekupić je smakołykiem oraz rzuconą z odpowiednim rozmachem piłką? Obawiam się, że prócz braku wprawy w fechtunku, również brak obycia z lokalną fauną może być dojmującą przeszkodą, do której chciałbym mimo wszystko spróbować podejść z pewnym przygotowaniem. Czy życzysz sobie, żeby ów martwy but, który pozostał u mnie został wam oddany na poczet psiego gryzaka? Zdaje mi się, że czworonożni towarzysze mają słabość do tego typu zabawek.

Tymczasem niespiesznie przeglądam kalendarz na najbliższy czas i już w spokoju ducha otoczonego nimbem przemożnej tęsknoty, chciałbym odnotować głęboką niezgodę i sprzeciw mój, ażeby czekać tak długo na możliwość kolejnego, bliższego spotkania. W toku naszej znajomości zwykle rzeczywiście stawiałem na ekscytujące wyprawy, które w swej naturze zaszyte miały tak regularność, jak i dość rozciągnięty w czasie cykl występowania, przetkany codziennością skinięcia głowy i wymiany dwóch zdań uprzejmości w naszym nazwijmy to, naturalnym środowisku. Nasza wczorajsza rozmowa uświadomiła mi kilka pułapek, które stały za tą rutyną, jedną w którą wpadliśmy oboje. Co powiesz zatem, na herbatę przed służbą, którą jak rozumiem pełnisz w czasie jarmarku? Wstrzymuję dłonie by nie wpisać innego powodu niż chęć rozmowy i widzenia się z Tobą, wierząc, że nie potrzebujemy już więcej wymówek i pretekstów.

Moja propozycja nie stoi w żaden sposób z planami innego wyjścia, plan pozostaje w mocy. Dysponuję stałym miejscem w teatrze, które co prawda pozbawione jest dobrego widoku na scenę, ale z drugiej strony gwarantuje nieco więcej prywatności niż loże niżej osadzone. Zastanawia mnie tylko dobór obu lokacji na ten wieczór. Teatr i woda, choć rzeczywiście proste do skojarzenia z moimi oraz Twoimi upodobaniami, nie pokrywają się z tym co lubimy obaj wspólnie. Jestem ciekaw jaka myśl przyświecała Ci tej propozycji?

Dobrze było znów Cię zobaczyć,


Anthony

epilog spotkania




RE: Kliper - sowa Erika - Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.05.2024

Londyn 01.08.1972

Erik,

Idziesz na ślub Blacka?
Przepraszam, że tak bezpośrednio pytam, ale nie mam z kim pójść. Co Ty na to, żeby połączyć siły i wygenerować trochę nowych plotek?


PS. Daj znać w co się ubierasz, to spróbuję znaleźć coś, co pasuje
Ger



RE: Kliper - sowa Erika - Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.05.2024

Londyn 01.08.1972

Erik,

Nie wiem, czy ja nadaję się na wspieranie, ale dostałam zaproszenie, więc pójdę popatrzeć na to przedstawienie.
Chętnie też popiję na koszt Blacków i Rookwoodów.
Kamień z serca, teraz wiem, że ten wieczór będzie przyjemny.
Cieszę się i mam nadzieję, że moje towarzystwo nie będzie Wam przeszkadzać.


PS. Znajdę, możesz być pewien.
Ger



RE: Kliper - sowa Erika - Nora Figg - 20.05.2024

Londyn 15.08.1972

Erik,

Nie wiem, co Ci się wydaje, że wiesz, że wczoraj robiłam, zresztą nie ma sensu, żebym się tłumaczyła, bo przecież i tak wiesz najlepiej. Przeczytałam list dopiero dzisiaj rano, bo byłam mocno zajęta, ale to pewnie też czułeś.

Dzisiejsza wizyta w Mungu jest jak najbardziej aktualna, nie miej mi tego za złe, ale naprawdę się cieszę, że wreszcie będziemy mieli to za sobą.

PS. Pogodziłam się z Samem nawet bardzo, opowiem Ci więcej później.


Nora



RE: Kliper - sowa Erika - Nora Figg - 20.05.2024

Londyn 15.08.1972

Erik,

OK, do zobaczenia przy recepcji.


Nora



RE: Kliper - sowa Erika - Perseus Black - 20.05.2024

Londyn, 05.07.1972

[Obrazek: MQBJMbx.png]

Więcej informacji o wydarzeniu wkrótce  Słodziutki



RE: Kliper - sowa Erika - Thomas Figg - 23.05.2024

06.08.1972

Eriku,

Podobno jesteś zaznajomiony z jakąś kobietą z rodu Yaxley'ów, czy mógłbyś mi powiedzieć jak mogę posłać jej sowę? Potrzebuję się z nią spotkać w sprawie Klubokawiarni Nory.

Z wyrazami szacunku,
(W) T. F.



RE: Kliper - sowa Erika - Elliott Malfoy - 03.06.2024

[Obrazek: 49706fff424216a8af01714fcfaa9b8c.jpg]


Chociaż pocztówka datowana była na 15 lipca, Erik otrzymał ją 5 sierpnia. Pomiędzy potańcówką, a ślubem Perseusza i Vespery Erikowi 'spadła z nieba' (przyniósł ją biały kruk, który nie chciał się od niego odczepić) pocztówka


Szkocja, 15 Lipca 1972

Przepraszam.

Na pocztówkach powinno się pisać miłe myśli i pozdrowienia. Ale nie mam ostatnio ani miłych myśli ani sił na pozdrowienia.

Zniknąłem i nie należało Ci się takie zignorowanie bez słowa.

Spróbuję wrócić jak wszystko sobie poukładam.

Może wtedy znalazłbyś dla mnie chociaż garstkę czasu, aby wszystko poukładać?


E.



RE: Kliper - sowa Erika - Thomas Figg - 04.06.2024

06.08.1972

Eriku,

Dziękuję za niezwłoczne przekazanie mi kontaktu do Geraldine.
Potrzebujemy z Norą wyjaśnić sprawę zamówienia złożonego przez niejakiego Thorana, który zamówił dwieście pączków z alkoholem - a następnie potem przekazał na imprezę przeznaczoną dla dzieci.

Pozdrawiam,
T. F.