Secrets of London
Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a (/showthread.php?tid=3001)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Baldwin Malfoy - 09.10.2025

Uzgodnione z graczami, że odpowiedź wyśle Baldwin.

—09/09/1972—


Odpowiedź na tą wiadomość, opatrzona została oficjalną pieczęcią Necronomiconu. Ale nie przyniosła jej sowa Lorraine, a jeden z gołębi pocztowych należących do młodego Malfoy'a, późnym wieczorem tego samego dnia.


Londyn, 9 IX 1972 r.

Szanowny Panie,
A.

Spieszę zapewnić, że informacje jakie do Pana dotarły są prawdziwe. Lorraine pozostaje w dobrym zdrowiu, niestety niewskazane są jakiekolwiek spotkania towarzyskie.
Nie jest to czas ani miejsce Panie A., aby ryzykować jej życie dla herbacianych podwieczorków.

Jeśli zaś chodzi o kwestię pomocy.
Napawa mnie niezmiernym smutkiem fakt, że potrzebuje Pan do tego mojej umiłowanej siostry stryjecznej. Trudno mi znaleźć odpowiedź na tak proste pytanie jak dlaczego.
Liczy Pan na wskazanie palcem tych, którym się owa pomoc należy? Bardzo proszę - wszyscy.
A może na listę rzeczy, których potrzeba ludziom Nokturnu? Listę, którą przekaże pan w ręce asystenta czy innego pomagiera, bo w Pana zajętym planie dnia nie ma miejsca na coś tak prozaicznego. Oto lista - wszystko.

Chce Pan ujrzeć prawdziwe oblicze strat jakie ponieśliśmy w nocy 8. września?
Proszę nawiedzić kowen w godzinach porannych. Pierwsze nabożeństwo w ciągu dnia powie Panu prawdę. Bieda budzi się przed świtem - później znajdzie Pan w świątyni tych którym dane było się wyspać w swoich jedwabnych pościelach.

Oby Matka w swojej dobroci i łasce nie zatrzasnęła Panu wrót swojego domu przed nosem, Panie Shafiq.
Niech się Pan nie obawia - nikt się nie dowie, że śle Pan listy na Nokturn. Pana reputacja, choć z mojego punktu widzenia praktycznie niewarta splunięcia, jest bezpieczna.

Z ramienia Zarządu Necronomiconu
Baldwin G. Malfoy



RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Lorraine Malfoy - 09.10.2025

—09/09/1972—



Gołębica nadleciała w nocy. Z listu wysypał się biały popiół... I kilka czerwonych płatków dalii, które dla Anthony'ego i tak błyszczały aksamitną czernią. Słowa, choć skreślone niewątpliwie ręką Lorraine, były nieco rozedrgane, a atrament miejscami rozmazany.


Czarne skrzydła, czarne wieści. Ale skrzydła są białe. Białe skrzydła, białe ręce. Biały popiół, ale czarna sadza. Porozmawiamy, kochany, ale nie nad czarno-białą szachownicą. Nie przy białej jabłoni ze sczerniałym pniem. Czarna już zapadła noc, ale jutro nastanie biały dzień. W Whitecroft, białej zagrodzie zwęglonego na czerń serca Londynu. Znów będę miała białe włosy, ale ręce muszą być czarne. Wiele przed nimi pracy. Do łóżka, do łóżka! Kołatają do drzwi, a drzwi... Ale pójdź, pójdź! Pójdź! Poczerń białą dłoń czarnym popiołem. Co się stało, odstać się nie może. Ale wszystko będzie dobrze, Matka nas wszystkich strzeże. Zwłaszcza jego, zawsze jego. Do łóżka! Do łóżka! Do łóżka! Ależ jestem zmęczona. Czy ty też jesteś zmęczony, kochany? Pomodlę się, żebyś wyśnił w tę czarną noc biały sen.



RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Lazarus Lovegood - 30.11.2025

[inny avek]https://i.pinimg.com/736x/61/4e/48/614e48251c732a9ce9eb277d04b3ac26.jpg[/inny avek]
Samolocik pojawił się w klatce 20.09.1972 przed końcem dnia pracy.


Dywany są - zlokalizowałem magazyn i zarezerwowałem jeden.
Oboje państwo młodzi są koneserami tytoniu. Może fajka wodna albo jakaś ekskluzywna mieszanka?

L. Lovegood



RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Ceolsige Burke - 03.12.2025

—1/10/72—



Londyn, 1.10.72

Szanowny Panie Shafiq,

Z sentymentem wspominam naszą ostatnią przechadzkę i z uznaniem odnotowuję Pańską bystrość w doborze argumentów na równi z komplementami. Mam nadzieję, że na Balu Maskowym będę w stanie zaprezentować równie wiele kwiecistości, co Pan raczył dostrzec w mojej mowie.

Z zadowoleniem przyjmuję Pańskie zaproszenie do wspólnego udania się na rzeczone wydarzenie w Maida Vale. Rzeczywiście, miałam w planach się tam pojawić, a Pańskie towarzystwo uczyni to wyjście jeszcze bardziej interesującym.

Z radością przyjmę też pomoc Pana Lazarusa Lovegooda w doborze strojów w zaprzyjaźnionym salonie. Jestem spokojna o efekty jego pracy oraz dyskrecję, co w obecnych czasach jest równie cenne, co talent estetyczny. Dziękuję za Pańską hojność w pokryciu wszelkich kwestii formalnych i finansowych.

Wypatruję, zaintrygowana nadchodzącego wieczoru.


Ceolsige Burke



RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Jonathan Selwyn - 05.12.2025

29 października sowa dostarczyła do Little Hangleton bukiet niezapominajek.

Jak aktor z sceną nie obyty jeszcze, którego z roli jakiś lęk wytrąca, albo jak człowiek, któremu gdy dreszcze gniewu nim wstrząsnął, wściekłość nazbyt wrząca osłabia serce, tak i ja też nie wiem, jak tu odśpiewać mam swą mszę miłosną...

List nie był podpisany


RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Julián Bletchley - 05.12.2025

W połowie września sówka pewnego aurora przyniosła mały, solidny słoiczek z ciemnego szkła z prostą, metalową zakrętką. W środku znajdowała się mugolska maść rozgrzewająca o ziołowym zapachu, którą stosowano przy różnorodnych dysfunkcjach spowodowanych nadmiernym wysiłkiem lub przemęczeniem. Julian dołączył mini instrukcję na karteczce. Całość owinięta była w szary papier pakowny i przewiązana cienkim sznurkiem.

Anthony,
skoro plecy dalej cię łupią, mam coś, co powinno pomóc — mugolska końska maść. Mocno pachnie.
Wmasować i zostawić. Nie dotykać oczu.



RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Lorien Mulciber - 06.12.2025

W odpowiedzi na ten list, Lorien odesłała papierowy samolocik w godzinach popołudniowych.


Mio Antonio,
Doprawdy ciężko mi powiedzieć kto ucieszył się z prezentu bardziej. Ja czy moi podopieczni, którzy natychmiast porzucili Azkaban na rzecz nowego domku. Co prawda mieliśmy tu małą sprzeczkę o kolorową krówkę, ale czego nie naprawi jedno, proste zaklęcie klonujące. Już dawno nie widziałam ich tak zachwyconych. Aż będziemy musieli postawić nową gablotę.
Musisz przyjść później zobaczyć. Jestem dziś w pracy do późna.

Jeśli zaś chodzi o dzisiejszy wieczór...
Wybacz jednak postanowiłam, że pozostanę w domu. Trudny do opisania niesmak budzi we mnie organizacja balu maskowego, gdy wciąż jako kraj, jako społeczność, nie otrząsnęliśmy się z tragedii, którą przynieśli nam ludzie w maskach. Ponadto dotarła do mnie informacja, że Alexander takowego zaproszenia nie otrzymał.
Jest to co najmniej niezręczne zachowanie ze strony rodziny Lestrange - Alexander jest głową rodu, więc nie zapraszając go dają jasno do zrozumienia, że pozostali członkowie tej rodziny są niemile widziani.
W dodatku nie jestem zadowolona z poziomu ochrony. Zakładając, że nasi czystokrwiści przyjaciele z Biura Aurorów i BUM'u będą obecni w charakterze gości... Nie wyobrażam sobie w jaki sposób mieliby zapewnić odpowiedni poziom ochrony przyjęcia. Nie oskarżam państwa Lestrange o żaden ubytek, jednak sam rozumiesz. Zdaję sobie sprawę z tego jak wyselekcjonowana jest lista gości. Takie ich prawo. Skoro jednak lista nie uwzględnia osób towarzyszących nawet w charakterze personalnej ochrony, muszę odmówić udziału.

Ale mam nadzieję, że ty będziesz się bawił cudownie.

Caluję,
Lorien M.



RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Jonathan Selwyn - 15.12.2025

W pewnym momencie w pracy, w drugim tygodniu października, na biurko Anthony'ego, z biurka obok, przyleciał pappierowy ptak, który chyba miał być żurawiem, ale wygladał jak żuraw po zderzeniu z ceglaną ścianą.

Tony,
potrzebuję spotkania z Guinevere McGonagall. Najmilej, we trójkę. Wiadome sprawy.



RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Guinevere McGonagall - 10.01.2026

14.10.1972

Tony,

tak, zostałam w Anglii. Oszczędzę Ci przynajmniej części tej zagadki: na korytarzach Munga mnie nie spotkasz.

Zjawię się u Ciebie w takim razie w poniedziałek. Ale musisz mi napisać zwolnienie na kartce, tak jakbyś był moją droga mamusią, żebym mogła pokazać mojemu szefowi, dlaczego urywam się z pracy i posterunku w tak krytycznej godzinie, dobrze?


Cieszę się, że nic Ci nie jest. Ale wiedziałam to od dawna, bo miałam przyjemność spotkać jednego z Twoich podwładnych i szepnął mi to i owo…

[Obrazek: imgproxy.php?id=tKupvYx.png]

Nefret



RE: Ptolemeusz - harpia należąca A.J. Shafiq'a - Laurence Lestrange - 15.01.2026

W Ministerstwie Magii, z jednego Departamentu do drugiego, przekazany został liścik.

Londyn 23 września 1972r.

Pan Anthony Shafiq
Szef Organu Międzynarodowych Standardów Handlu Magicznego

Chciałbym prosić o spotkanie, w celu konsultacji handlowych. Proszę o wskazanie dnia i godziny. Dostosuję swój grafik pod to spotkanie.



Laurence Lestrange
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof