Secrets of London
Brenna A. Longbottom - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Brenna A. Longbottom (/showthread.php?tid=223)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43


RE: Brenna A. Longbottom - Laurent Prewett - 23.09.2023

15.06.72, New Forest

Droga Brenno,

jeśli nikt we mnie nie uwierzy ostatecznie mogę chociaż wierzyć ja, prawda? Ostatnie, czego chcę, to krzywdy innych osób, będę za te osoby odpowiedzialny. Tak samo nie chcę, by te widma dalej krzywdziły.

Uważasz, że problem zniknie, zostawiony sam? Że się rozwiąże? Sądzisz, że te stworzenia będą się kręcić po lesie i nikt nie będzie się do niego zbliżał, nikt nie wejdzie, ponieważ są znaki? Uważasz, że nie wyjdą w końcu z tego lasu? Gdybym taką pewność miał (proszę, daj mi ją) to odwołam całą organizację tego wszystkiego. I porzucę też podjęte starania o udostępnienie białej magii aurorom i brygadzistom. Czy naprawdę problemy działają tak, że wystarczy je zostawić i same się naprawią? Pewien zły człowiek uczynił zdecydowanie za dużo zła, żeby udawać, że problem nie istnieje i żeby go tak zostawić. Widma są w to włączone. Może nie mam wystarczająco siły, ale dopóki je mam i posiadam zasoby, dopóty będę jednak próbował coś zmienić.

Dziękuję Ci. Twoja pomoc jest naprawdę dla mnie bardzo ważna.

Jeśli będziesz spokojniejsza planuję ekspedycję na 25 czerwca. Zapraszam.



Ściskam,
Laurent Prewett



RE: Brenna A. Longbottom - Leta Crouch - 27.09.2023

List dotarł 27.06; trochę… wymiętolony. Przybrudzony – ziemią? I jakby go ktoś przydeptał...
26.06.1972

Pani Longbottom,

obawiam się, że trzeba by być głuchym i ślepym, a najlepiej to nie wychodzić z najgłębszych podziemi, żeby nie usłyszeć o tym zjawisku. Ale nie powiem, to jest na swój sposób fascynujące – bo odkąd sięgam pamięcią, rytuały Beltane tak nie działały.

Z chęcią podejmę się próby zerwania więzi; tylko o ile się orientuję, potrzebne są do tego dość konkretne świece. Z ich wykonaniem jako takim nie ma problemu, ale aktualnie przebywam na takim wygwizdowie, że psy dupami szczekają, więc obawiam się, że tu nie skompletuję zestawu Małego Świeczarza, czy jak to się tam teraz nazywa. W załączeniu przesyłam wykaz składników – będę wdzięczna, jakby udało się je skompletować, bo jeśli zależy Pani na czasie, sporo to ułatwi. Aha, i jeśli nie będzie Pani chciała tego wysyłać sową, tylko miała po drodze – proszę nakarmić tym szakala w bramie, obojętnie którego.
Nie, nie żartuję.

W załączeniu przesyłam również wykaz możliwych dat, kiedy mogę być dostępna w Londynie – proszę o informację, jakie dni by pasowały.

Z pozdrowieniami,

Leta Crouch

Odpowiedź na wiadomość




RE: Brenna A. Longbottom - Alastor Moody - 29.09.2023

Bee,

chętnie was odwiedzimy, kończę o ludzkich porach... (tutaj znajduje się kilka wypisanych dat).

A.

Odkryj wiadomość pozafabularną
Dobierz sobie datę, bo ja mam tylko kilka sesji, a ty wszystko wypchane zawsze. Mam uzupełniony kalendarz. @Brenna Longbottom



RE: Brenna A. Longbottom - Avelina Paxton - 01.10.2023

Londyn 15.06.72

Droga Brenno,


Pamiętasz jak mówiłam ci o moich dziadkach mugolach, którzy mieszkają na wsi? Chciałam się do nich wybrać w lipcu, ale musze przyspieszyć podróż, gdyż babcia złamała nogę. Jeśli masz nadal ochotę odpocząć to możesz się ze mną zabrać. W sumie to każdy z was jest mile widziany. Jadę pociągiem 17 czerwca, dziadek chciał koniecznie mnie odebrać ze stacji. Wspomniałam mu, że może kogoś ze sobą zabiorę.


Pozdrawiam,

Avelina



RE: Brenna A. Longbottom - Avelina Paxton - 01.10.2023

W odpowiedzi dostałaś krótką informacje, że Erik jest mile widziany i zapewnienie, że na wsi jest bezpiecznie, bo spędziła tam swoje całe dzieciństwo i praktycznie każde wakacje. Dostałaś informacje o adresie oraz czas wyjazdu pociągu. Avelina kupiła im w razie czego bilety, żeby nie musieli jeszcze stać w kolejce.


RE: Brenna A. Longbottom - Erik Longbottom - 01.10.2023

—17/06/1972—



A żebyś wiedziała, że z tobą pojadę.

Widzimy się na dworcu.

Erik

odpowiedź na wiadomość




RE: Brenna A. Longbottom - Victoria Lestrange - 05.10.2023

27.06.1972

Bren,

pewnie chciałabyś wiedzieć. Dzisiaj mija 13 dzień, nie ma żadnych nawrotów, klątwołamacz okazał się być skuteczny.


Victoria



RE: Brenna A. Longbottom - Laurent Prewett - 05.10.2023

29.06.72, New Forest

Droga Brenno,

cieszę się, że wyszłaś z taką propozycją. Sam miałem zaproponować. Będę się trzymał wersji, że spacerowaliśmy po New Forest, kiedy pojawili się ci mężczyźni. Nie będę się wypowiadał o twojej znajomości z C. To jedyna moja zmiana, jaka nastąpi w zeznaniach. Jeśli masz jednak jakąś prośbę co do tego jestem otwarty na sugestię.

Znalazłem różdżkę Cane'a.


Ściskam,
Laurent Prewett

Wiadomość uległa samozniszczeniu po przeczytaniu.


RE: Brenna A. Longbottom - Morgana le Fay - 08.10.2023

26.06.1972

Pani Longbottom,

najwyraźniej syreny grasują nie tylko w wodach, ale i w ministerialnej poczcie, bowiem dopiero co ten list się odnalazł i to w miejscu, w którym zdecydowanie nie powinno go być. Aż dziw, że nie przepadł na wieki bądź nie pojawił się dopiero za parę lat, zabutelkowany, na jakiejś plaży.
Ponieważ minęło już tyle czasu, nad czym niezmiernie ubolewam, najpierw spytam: czy słyszała Pani o kolejnych takich przypadkach? Jeśli tak, to czy miały miejsce na konkretnym obszarze czy też są od siebie tak odległe, że nie powinny mieć ze sobą związku?

Lazarus Rowle

Odpowiedź na wiadomość


@Brenna Longbottom


RE: Brenna A. Longbottom - Morgana le Fay - 09.10.2023

Pani Longbottom,

dziękuję za informacje, sprawa została przekazana pracownikom Departamentu. W razie potrzeby, skontaktują się z Panią.

Lazarus Rowle

Odpowiedź na wiadomość