Secrets of London
Floret - Jastrząb Ger - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Floret - Jastrząb Ger (/showthread.php?tid=232)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


RE: Floret - Jastrząb Ger - Sebastian Macmillan - 23.09.2025

—18/09/1972—


Londyn. 18 września 1972.

Szanowna Pani Geraldine,

Z całego serca dziękuje za nadesłany list oraz zaufanie, jakim mnie Pani obdarzyła. Wiadomość o Waszym zamiarze zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego napełniła mnie głębokim wzruszeniem i wdzięcznością wobec Matki. Chociaż wiara pozostaje ważnym elementem życia naszej angielskiej społeczności czarodziejów i czarownic, tak nie da się ukryć, że coraz więcej osób decyduje się na praktykowanie naszych obrzędów w zaciszu swoich własnych czterech ścian niźli w gronie innych wiernych. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że w czasach niepokoju ludzie dalej szukają wsparcia w posłudze niesionej przez kapłanów kowenu.

Z tego miejsca pozwólcie, że złożę Wam najserdeczniejsze gratulacje z okazji podjęcia tej doniosłej decyzji. Pani rodzice zapewne nie mogą posiadać się z radości, że jedyna córka postanowiła dokonać tak ważnego kroku w swoim osobistym życiu. Niedługo sami wyślemy list z gratulacjami do Gerarda i Jennifer. Bądź co bądź to bardzo poważna zmiana. Małżeństwo to nie jest bowiem tylko społeczna umowa czy połączenie dwóch bliźniaczych dusz, a znak Matczynej obecności w życiu codziennym, w doczesnych radościach i trudach, w świetle poranka i zmierzchu wieczoru.

Jednocześnie, jako reprezentant zgromadzenia duszpasterzy odpowiedzialnych za duchowe przygotowanie narzeczonych, muszą z troską zwrócić uwagę na wyznaczoną przez Was datę ślubu, która - nie ukrywajmy - wydaje się nader pośpieszna. Oczywiście, kowenowi nieobce są nieoczekiwane podrygi serca... Albowiem nawet w nagle podejmowanych decyzjach można znaleźć mądrość Matki... Jednakże w takich sytuacjach kowen, kierując się roztropnością, zadaje pytania nie z ciekawości, lecz z miłości: czy przypadkiem nie kryje się za tym nagłym terminem jakaś pilna potrzeba, której nie wypada przemilczeć? Jeśli tak, proszę o szczerą rozmowę - nie po to, by oceniać, lecz by towarzyszyć w tej drodze.

Z niejaką przykrością muszę również zauważyć, że nie była Pani dotąd regularnie widywana podczas niedzielnych modłów w głównej kwaterze kowenu ani na spotkaniach przygotowujących do sakramentu małżeństwa. Kowen rozumie, że w tych trudnych czasach może być ciężko znaleźć czas nawet na krótką modlitwę, gdy Londynem zaledwie kilka tygodni temu wstrząsnęła tragedia pod postacią pożarów. Mimo że życie bywa pełne zobowiązań, lecz nie powinno w nim zabraknąć miejsca dla Pani Księżyca, która jest źródłem miłości wszelkiej.

Niech Wasza decyzja będzie nie tylko owocem uczucia, ale także świadomym wyborem wspólnego rozwijania swojej wiary, wzmacniania siebie nawzajem i działaniem na rzecz społeczności, której jesteście Państwo częścią. Mogę Wam zdradzić, że nawet Percival Macmillan, pełniący obowiązki arcykapłana pod... nieobecność... arcykapłanki Isobell Macmillan, błogosławi wam z całego serca.

Wierzymy głęboko, że Państwa decyzja, niczym dźwięk dzwonów w niedzielny poranek, rozniesie się po naszej wspólnocie i stanie się inspiracją dla innych, którzy wciąż wahają się, czy uczynić swój związek świętym przymierzem. Niech Wasza droga będzie jak płomień, który nie tylko ogrzewa serca zakochanych, lecz także rozświetla ścieżki innych ludzi, zachęcając ich, by pozwolili Matce tchnąć życie w ich wzajemne oddanie.

Z modlitwą i wiarą na spokojną przyszłość,

kapłan Sebstian Macmillan

PS. Nalegam na spotkanie w głównej siedzibie kowenu w Londynie - najlepiej jak najszybciej - aby omówić dalsze kroki i oczekiwania Pani oraz Pana młodego względem nadchodzącej ceremonii. Z uwagi na dość szybki termin uroczystości będziemy musieli w dość krótkim czasie przygotować odpowiednią dokumentację.

odpowiedź na wiadomość




RE: Floret - Jastrząb Ger - Bard Beedle - 29.09.2025

20 września 1972

Geraldine,

Dotarła do mnie wieść o Twoim rychłym ślubie. Zaiste, trudno o lepszą ironię losu - wychodzisz za mąż za tego, o którego przecież nie musiałem się martwić, bo „już dawno nie istnieje w Twoim życiu”. Wygląda na to, że istniał aż nazbyt dobrze.

Gratuluję więc wyboru, najwyraźniej to właśnie on potrafił dać Ci to, czego szukałaś. Niech Wasze szczęście będzie równie trwałe, jak zapewnienia, które składałaś nie tak dawno.

Życzę Ci wszystkiego dobrego. Naprawdę.

M.



RE: Floret - Jastrząb Ger - Ursula Lestrange - 29.09.2025

[Papeteria z ręcznie czerpanego papieru z suszoną lawendą i płatkami róż, herb rodowy wytłoczony na górze strony, chabrowy atrament, elegancka kaligrafia.]
Londyn, dnia 21 września 1972

Droga Geraldine,

Pozwól, że podzielę się z Tobą pewną wiadomością, którą usłyszałam dziś od Twojej matki. Z ust lady Jennifer padło jasno: jej mąż pragnie, aby na waszym weselnym przyjęciu pojawiły się pieczone dziki - nie mniej niż trzy - podane w całości, obok jelenia, również podanego na gorąco i w jednym kawałku, wraz z głową i odnóżami. Nie mają to być świnie, które mogłyby wystarczyć gościom i zaspokoić formę górskiego wesela, do której dążymy. To właśnie dziki.

Nie zamierzam ukrywać, że ta wizja wprawiła mnie w konsternację i niejakie zaniepokojenie. Polowanie podobno już zlecono i trudno wyobrazić sobie odwrócenie biegu rzeczy. Niemniej zdaję sobie sprawę, iż podobna decyzja, wprowadzona bez konsultacji z Wami, może rodzić komplikacje - estetyczne, praktyczne, a nawet towarzyskie.

Pragnę wierzyć, że to tylko wyraz przywiązania do tradycji, lecz nie mogę zignorować faktu, iż łowy już trwają, zatem decyzja ta jest niemal nieodwołalna.

Wiem, że obowiązek wobec ojca nie jest czymś, co łatwo odrzucić. Liczę jednak, że - wraz z matką - znajdziesz sposób, by nadać tej sprawie ramy rozsądku. Ja sama uczynię, co w mojej mocy, aby zapanować nad powagą całej sytuacji, lecz przyznaję otwarcie - jestem głęboko zaniepokojona kierunkiem, jaki obiera ta nagła kooperacja.


Niech Morgana ma was oboje w swojej opiece. Sądzę, że tym razem to życzenie nabiera wyjątkowej mocy.


Z pozdrowieniami.
Ursula E. Lestrange



RE: Floret - Jastrząb Ger - Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.09.2025

Dolina Godryka, 21.09.1972

Gerard poluje na dziki, wiesz? Na dziki i na jelenia. Wyjechał dziś na łowy. Z zamiarem podania ich w całości na ślubie. Powiedz mi, proszę, że to jakaś łowiecka tradycja, o której nie słyszałem. Ewentualnie, że to Twoja specjalna mięsożercza wizja w kontraście do weselnego ciasta, którego inaczej nie przełkniesz?

Roise

PS Mam nadzieję, że nie zwykło się wsadzać im rac...? To już byłaby lekka przesada.



RE: Floret - Jastrząb Ger - Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.09.2025

Dolina Godryka, 21.09.1972

Pozostaje nam zatem docenić tak głęboką aprobatę i inwencję. Nie widzę potrzeby tłumić jego inicjatywy. Dokładnie to napisałem ciotce. Niech tylko nie będzie zbyt... Wymyślnie. Całą resztę jakoś się zaplanuje. Plan wieczoru z pewnością można jeszcze zmodyfikować w taki sposób, aby wszyscy byli zadowoleni.
Znając życie, to będą więcej niż trzy dziki. Twój ojciec to naprawdę utalentowany łowca, a przy tym raczej niespecjalnie wie, co znaczy umiar. Co prawda, Ursula nie pisała mi o szczegółach polowania, natomiast zakładam, że zdobędzie ich tyle, ile udźwigną jego ludzie. Ewentualnie konie. Nie mam pojęcia, w jaki sposób łowi się dziczyznę. Powinienem?
Nie mogę powiedzieć, że nie wyobrażam sobie, jakby to mogło wyglądać. Żaden z tych obrazów nie wygląda jednak tak zachęcająco, żebym chciał sprawdzić to na żywo. Raczej darujmy sobie tak nowatorskie rozwiązania. Wystarczy sama pieczenina.

Roise

PS Mam nadzieję, że Twoje ostatnie przedślubne polowanie przebiega gładko, na czymkolwiek polega. W Dolinie wszystko w porządku, przynajmniej względnie. Widzimy się wieczorem.



RE: Floret - Jastrząb Ger - Anthony Shafiq - 01.10.2025

Kruk dostarczył do rezydencji Yaxleyów elegancki granatowy bilecik wypisany złocistym, mieniącym się w słońcu atramentem.


Z największą przyjemnością potwierdzam obecność swoją oraz siostry z dziećmi na zaślubinach Geraldine Yaxley oraz Ambroise'a Greengrassa w dniu 23.09.1972.

Anthony J. Shafiq

[inny avek]https://i.pinimg.com/564x/d5/8e/d7/d58ed71d68ca186455a1bb6bc5c8e162.jpg[/inny avek]


RE: Floret - Jastrząb Ger - Elias Bletchley - 01.10.2025

Przyszła Szanowna Pani Greengrass-Yaxley,


oczywiście potwierdzam swoją obecnością na ceremonii ślubnej oraz weselu. Przecież nie mogłoby mnie tam zabraknąć.

Do zobaczenia,
Eliasz



RE: Floret - Jastrząb Ger - Morpheus Longbottom - 01.10.2025

Departament Tajemnic, 15 IX 1972
Najmilsza Geraldine,

chociaż wieść jest dla mnie zaskakująca, jakoś prasa milczała na temat Twoich zaręczyn albo ja już powoli tracę wzrok, jedno z dwóch, nie będę sprawdzać które, niesamowicie mnie weseli. Oczywiście, że zjawię się na miejscu.


Niechaj gwiazdy lśnią jasno nad Tobą
[Obrazek: acWcAUw.png]



RE: Floret - Jastrząb Ger - Eutierria - 02.10.2025

Szanowna Panno Yaxley,

nim przejdę do spraw biznesowych, pierwiej chciałbym pogratulować wam w imieniu swoim i Niesamowitej Eloise. Wieść o waszych zaślubinach niesie się po Londynie - jakaż to dobra informacja, że Brytania wciąż tętni życiem i miłością związującą ze sobą młodych ludzi uczuciem i więzem małżeńskim.

Panna Eloise wyraziła zgodę na spotkanie w sprawie jej obecności i doboru repertuaru. Na odwrocie listu rozpisałem proponowane daty. Proszę o odpowiedź, abyśmy mogli dograć detale.

Serdecznie pozdrawiam,
Sigeweard Blythe

Nie musisz odpisywać na ten list. Zarezerwuj w kalendarzu postaci datę spotkania (żebyś przypadkiem nie rozegrała tam innej sesji!). Postać wyczuwa w zaproszeniu intrygę - coś ją gnębi i chociaż wiąże się to z ryzykiem, postanawia pojawić się na przyjęciu. Organizatorzy wydarzenia mogą ustalić ze mną detale (dotyczące powodów przybycia i np. prezentów dla pary młodej) prywatnie lub porzucić ten wątek i potraktować postać jako śpiewające tło. Oddaję Eloise w wasze ręce, ale proszę o odgrywanie jej zgodnie z opisem. @Geraldine Yaxley @Ambroise Greengrass



RE: Floret - Jastrząb Ger - Primrose Lestrange - 03.10.2025

Gerry,

przesyłam całusów sto i potwierdzam, że się pojawię. Prawdopodobnie u boku pana Roya, ale jeszcze nie wiem. Zakładam, że to dla was nie problem dostawić jedno krzesło jakby co? Robię wielkie oczy. Jak kotek.

Gratulacje złożę wam już na miejscu.

Primka