Secrets of London
Kliper - sowa Erika - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Kliper - sowa Erika (/showthread.php?tid=235)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


RE: Kliper - sowa Erika - Nora Figg - 26.06.2025

Londyn 13.09.1972

Erik,

Czy miałabyś czas, żeby wpaść do mnie wieczorem? Nadal walczę z klątwą po pożarach, będziemy sprawdzać, co się stało. Stęskniłam się za Tobą. Wiem, że macie sporo swoich problemów, ale może znajdziesz dla mnie chwilę? Proponuję kolorowe drinki.


Nora



RE: Kliper - sowa Erika - Nora Figg - 26.06.2025

Londyn 13.09.1972

Eriś,
to doskonale się składa, potrzebuję chociaż odrobiny z tego czasu. Masz gdzie spać? Jeśli nie, możesz przenieść się do mnie, będziesz miał bliżej do pracy...
Potrzebujesz jakiejś pomocy? Nie nadaję się może do remontowania Warowni, ale na coś na pewno mogę się przydać.


PS. Nie wiem, czy ktokolwiek jest na to gotowy, czy wszechświat jest na to gotowy... (nie mam taczki w Norze - możesz zabrać swoją)



Nora



RE: Kliper - sowa Erika - Elliott Malfoy - 03.07.2025

W wyświechtanej, choć z zaskakująco porządnego materiału, kopercie znajdowała się notka na kartce z notatnika oraz pocztówka z Lombardii wraz z ruszającym się zdjęciem.


11.09.1972

Mam nadzieję, że list nie spłonął. Początkiem września wziąłem wolne i jestem w Lombardii, wychodzi na to, że przeczucie, aby zostawić Londyn nie było takie bezpodstawne. Zakładam, że jakby Tobie albo Twoim bliskim coś się stało na pewno znalazłbym to w gazecie. Nie chciałem ich czytać, ale po takich wieściach poprosiłem o ich dostarczenie. Jeżeli ten list nie znajduje Cię w Mungu to pomyśl o wakacjach. Czasami nie możemy kontrolować wszystkiego i musimy odpocząć, aby być w stanie dalej żyć.

Odgruzowuje posiadłość dziadka. Jak znasz chętnych pianistów to możesz zabrać jakichś ze sobą. Albo masz książki, które nie mieszczą się na półkach.

To wszystko oczywiście półżart. Wysyłam tę notkę tylko z powodu pożaru.  Jakbym chciał pisać porządny list, to nie na takiej kartce. Odpisz chociaż dwa słowa, żebym wiedział, że nie jesteś zwęglony.

E.M



RE: Kliper - sowa Erika - Elliott Malfoy - 03.07.2025

List mógł być otworzony jedynie przez odbiorcę, do którego był adresowany. Tym razem napisany na poprawnym pergaminie, w którego materiał wsiąknęły litery zaraz po przeczytaniu. Kartka była jak nowa, można było jej użyć do odpowiedzi.

11.09.1972
Erik,

To nie jasnowidzenie, to niewidzialna ręka wolnego rynku.

Na urlopie jestem krótko, mimo, że we Włoszech od dłuższego czasu - śledzę 'Financial Times'. W tym momencie, z oczywistego powodu ceny miejskich nieruchomości poszły w dół, a potrzebne surowce, aby zalepić szkody w górę. Nie wiem czy to coś da, ale jeżeli szukasz winnych, może wyśledzisz ich przez inwestycje. Sami ci, którzy pieniądze oferują może nie będą tymi, do których chcesz dotrzeć. Aczkolwiek wydawałoby mi się to bardzo głupie jeżeli ta cała ideologia nie miałaby podłoża finansowego. W tej wojnie ideologicznej oprawca ma finansowe plecy i zdaję sobie sprawę, że pisząc to przykładam sobie różdżkę pod grdykę.

Puszczę Twój sarkastyczny komentarz o Dolohovie mimo oczu, bo mnie rozbawił. Mam z Vakelem dość kłopotliwe wspomnienie, można je nazwać zaparciem w naszej relacji, więc nie jestem pewien kiedy byłbym w stanie wystosować takową korespondencję w jego stronę.

Co do surowców czy ognia, jestem naprawdę w szoku, że wasze zabezpieczenia zostały naruszone, wydawało mi się to niemożliwe. Co to za ogień? Czy da się naprawić zniszczenia, czy to czarna magia?

Zrozumiem jeżeli nie odpowiesz na to pytanie, moja paranoja również dostała swojej paranoi przez ostatnie wydarzenia.

Elliott.



RE: Kliper - sowa Erika - Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.07.2025

Londyn 11.09.1972

Eriku,
złego diabli nie wezmą, powinieneś o tym pamiętać. Oczywiście, że udało mi się przetrwać tę noc.
Cieszy mnie to, że Twoim bliskim nic się nie stało, u nas podobnie. Wszyscy przetrwali.
Trudno mi uwierzyć w to, że ogień zniszczył Waszą rodową posiadłość, wydawała się być niezniszczalna. Czy możemy Wam pomóc w jakiś sposób? Wiesz, że moja rodzina zawsze darzyła Waszą ogromnym szacunkiem, jeśli tylko czegoś potrzebujecie, to dajcie znać.
Ogień nie dotarł do Snowdonii, zresztą nikogo nie powinno to dziwić, tam psy szczekają dupami, podejrzewam, że nikt nie pamięta o jej istnieniu.


Ger



RE: Kliper - sowa Erika - Nora Figg - 18.07.2025


Eriku,
cieszę się, że o mnie pomyślałeś. Oczywiście, że z ogromną przyjemnością będę Ci towarzyszyć podczas tego wydarzenia.
Nie sądzę, żeby ktokolwiek był w stanie dorównać Brennie, ma ona w tym lata doświadczenia, jednak liczy się cel, dobrze, że ktoś pomyślał o tych, którzy stracili wiele podczas tej okropnej nocy.
Znajdę czas, dla Ciebie zawsze, wiesz, że nie potrafię Ci odmówić.

PS. Kłopoty nie są mi straszne



Nora



RE: Kliper - sowa Erika - Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.08.2025

[Obrazek: kFocVV7.png]


RE: Kliper - sowa Erika - Baba Jaga - 13.10.2025

zadanie od mistrza gry
1 października, w niedzielnym wydaniu Proroka, ukazał się kolejny artykuł z cyklu  Tradycja - nić Ariadny w labiryncie wieków. Może sami zwróciliście na niego uwagę, a jeśli nie to dość szybko jego temat został z wami poruszony przez innych członków rodziny - w końcu chodziło o waszą reputację. Arista Black, w towarzystwie Philomeny Mulciber, wyrażała się jasno i wyraźnie na temat tego co czystokrwiści powinni o was myśleć, jednocześnie stając się głosem tej bardziej konserwatywnej części rodzin. Nie bała się wskazywać was palcem i nawet jeśli niektórzy mogli nie podzielać jej zapału, ignorować go, albo zwyczajnie się nim brzydzić, stało się jasne że jej słowa mają wagę i mogą nieść za sobą zmianę równowagi, w której do tej pory żyło społeczeństwo. Od was - od całej rodziny Longbottom - zależy jak rozwiąże się dla was jesienny kwartał. Poddacie się słowom Aristy, nie przejmując się jej słowami i pewnie stając się pierwszymi, ale też nie ostatnimi, którzy zostaną wyproszeni z grona rodzin czystej krwi, czy może sprzeciwicie się jej żądaniom i zachowacie swój status?

Zwróćcie w jesiennym kwartale uwagę na kwestie społeczne dotyczące waszego statusu krwi i pamiętajcie, by poruszyć tę kwestię w rozliczeniu, który nastąpi na koniec aktualnego okresu fabularnego.




RE: Kliper - sowa Erika - Nora Figg - 13.10.2025

Pączek poza listem przyniósł sernik
Londyn 01.10.1972

Erik,
Jak wiesz, od zawsze lubiłam czytać najróżniejszą prasę. Nie wiem, czy widziałeś te artykuły. Jest mi okropnie przykro, że przez znajomość ze mną jesteś postrzegany jako ktoś gorszy. Strasznie boli mnie, że doszło do czegoś takiego. Nigdy nie chciałam być Twoim ciężarem, wiem, że te insynuacje nie mają najmniejszego sensu, ale możesz mieć problemy przez wzgląd na naszą znajomość. Nigdy nie chciałam stawiać Cię w podobnej sytuacji, czy potrzebujesz czegoś? Mogę Ci jakoś pomóc?

PS. Przepraszam
Nora



RE: Kliper - sowa Erika - Brenna Longbottom - 27.10.2025

2.10

Mój kochany braciszku,

jeśli chodzi o mnie, to sądzę, że mamy większe problemy niż opinię w towarzystwie, ale jeśli będziecie chcieli coś z tym robić, pomogę - chyba najbardziej udając, że nie istnieję, za to Ty, tata lub Morpheus pewnie możecie pogadać z dziadkiem, by spytać, co o tym myśli.
Muszę Cię też lojalnie uprzedzić, że pewnie mama zacznie bardziej naciskać na znalezienie Ci żony. Twoje opcje to: a) ucieczka na Karaiby b) powiedzenie jej twardego nie i unikanie jej przez jakieś trzy tygodnie c) wskazanie jakichś warunków początkowych. Daj znać, gdybym miała załatwić Ci bilety na Jamajkę albo Barbados.

Całusy
Twoja najwspanialsza siostra