Secrets of London
Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Kroniki (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=109)
+---- Dział: Zakamarki Duszy (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=89)
+---- Wątek: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego (/showthread.php?tid=5395)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Victoria Lestrange - 13.12.2025

Najgorszym prezentem jaki Victoria kiedykolwiek otrzymała, była pewna sukienka od Rosierów… ale otrzymana od matki jej pierwszego i byłego już narzeczonego. Po pierwsze zupełnie nie pasowała do Victorii, była bogato zdobiona, ale wręcz przesadnie, w kolorze, który kompletnie do panny Lestrange nie pasował. Kobieta wżeniła się do rodziny i czasami jadąc na renomie przedstawiała swoje twory jako te pochodzące z Domu Mody, choć wcale tak nie było. Drugą sprawą, która tak źle jej się z prezentem kojarzyła było to, że swojego ówczesnego narzeczonego absolutnie nie znosiła, tak samo jak jego matki, a suknia była prezentem, który musiała założyć na zaręczyny. Victoria pozbyła się jej najszybciej, jak tylko się dało po śmierci jej byłego.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Jonathan Selwyn - 13.12.2025

Najgorszy prezent Jonathana? W roku, w którym wraz z Charlotte doprowadzili do tego, aby ich ślub się nie odbył, Selwyn nie otrzymał zbyt wielu podarunków na Yule od swojej, wciąż obrażonej rodziny. Nie przeszkadzało mu to aż tak bardzo. n
Co było jednak znacznie gorsze, to to, że jedna z dalekich ciotek Jonathana z jakiegoś szalonego powodu uznała, że młody Selwyn pomógł Charlotte w ucieczce, nie ze względu na łączącą ich przyjaźń, a dlatego że wizją stałego związku z kobietą go przerażała. Dlatego w tamtym roku nadesłała mu stertę książek na temat tego jak utrzymywać relacje, co wiedzieć przed ślubem, jak nie bać się intymności, a także jak w ogóle rozmawiać z kobietami. Ciężko opisać rozmiary urażonej dumy Jonathana, gdy rozpakował paczkę. Cały tydzień chodził zirytowany.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Lucy Rosewood - 13.12.2025

Najgorszy prezent Lucy otrzymała na swoje urodziny od swojego niedoszłego narzeczonego. Tego którego wybrali jej rodzice. Oliver, bo tak się nazywał, był do bólu nudny i nie było w nim ani krztyny romantyka. Nie powinna być więc aż tak zaskoczona, że otrzymała od niego coś tak absurdalnego jak encyklopedię kaktusów. Mężczyzna myślał,  że Lucy doceni "tajemniczą egzotykę tego prezentu zaklętą na kartach encyklopedi".  Książka tak naprawdę nawet nie była magiczna. Po prostu tak powiedział. Kobieta jedynie utwierdziła się w przekonaniu, że powinna uciec ze swoją "prawdziwą miłością", bo nic z tego nie będzie.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Jessie Kelly - 13.12.2025

Najgorszym prezentem, jaki kiedykolwiek dostał mały Jessie, był trójkolorowy rowerek, który dostał od rodziców jednego ze swoich kolegów, kiedy jeszcze z rodziną mieszkał w Stanach Zjednoczonych. Nie, nie był rozpieszczonym bachorem, który "robi aferę" o każdy prezent, który nie był najnowszą zabawką, najlepszym urządzeniem albo po prostu czymś lepszym, niż mieli inni. Podczas gdy inne dzieciaki zachwycały się jego nowym rowerkiem i prosiły o "rundkę", mały Jessie myślał sobie "Ale on jest brzydki!". Tak, rowerek był czerwony. Calutki czerwony, z czarnymi kołami i żółtymi uchwytami na kierownicy, ale wszystko pozostałe było czerwone - a dla Jessiego szare i nijakie. Na szczęście ten kolega przeprowadził się z rodzicami do innego miasta, więc Jessie mógł oddać rowerek młodszemu bratu, jeżeli Theo go chciał.

Najlepszym prezentem był pierwszy samochód. Rodzice, dziadkowie i jeszcze jakieś wujki i ciocie zrzucili się na prezenty dla bliźniaków, żeby kupić im trochę lepsze prezenty, niż dostawali do tej pory. Od dłuższego czasu wtedy pożyczał samochód ojca, żeby gdzieś pojechać, kogoś podwieźć albo po prostu sobie pojeździć, więc łatwo się domyślić jak wielką radość sprawił mu ten prezent.
Porównywalny entuzjazm wywołał u niego samochód, podarowany mu przez wuja Anthony'ego Serduszko


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Hestia Bletchley - 13.12.2025

Najlepszy prezent Hestia dostała, gdy po pierwszym roku nauki w Hogwarcie otrzymała od rodziców własną miotłę. Nie był to oczywiście najlepszy model, ale też zdecydowanie nie najgorszy i doskonale odpowiadał potrzebom małej Bletchley. Dziewczynka już wtedy kochała latanie i miała silne postanowienie, aby dostać się do puchońskiej drużyny Quidditcha. Całe lato chciała więc latać po rodzinnym ogrodzie, z każdym dniem testując coraz to bardziej ryzykowne manewry, co szczęśliwie skończyło się tylko otarciami.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Hannibal Selwyn - 13.12.2025

Najgorszym prezentem (na szczęście nie na Yule!) jaki Hannibal otrzymał, był słój pełen pijawek. Wysłany przez pewną ghulkę w dobrej wierze i opatrzony bardzo sympatycznym listem, ale... pijawki? Obrzydliwe!
Hannibal przez chwilę rozważał znalezienie uzdrowiciela, który mu je przystawi i wysłanie opitych krwią robali znajomemu wampirowi, ale wytrzeźwiawszy doszedł do wniosku, że to głupi pomysł.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Basilius Prewett - 13.12.2025

Najgorszym prezent, który Basilius kiedykolwiek dostał był zestaw tendencyjnych romansów od Francesci Lovegood, którą w 1969 próbował wyciągnąć na randkę. Nie chodziło nawet o ich sztampową treść, z którą zapoznał się, aby zaimponować czarownicy, czy to że Francesca chwilę później postanowiła zwariować. Nie. Tym co sprawiło, że ten prezent zyskał miano najgorszego jest fakt, że te cholerne książki dalej wpływają na jego życie. Z jakiegoś niezrozumiałego dla niego powodu zdecydowanie za dużo osób widziało je na półce w jego sypialni i chyba każda z nich wyciągnęła błędne wnioski, że Prewett w takiej literaturze się lubuje. Takim sposobem prezent, o którym powinien już dawno zapomnieć pozostaje upierdliwy nawet trzy lata później, a on dalej musi się tłumaczyć, że wcale nie lubi erotyków.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Lazarus Lovegood - 13.12.2025

Prezentem, który może nie był sam w sobie taki najgorszy, ale naraził Lazarusa na całkiem nieplanowane emocje, był ostatni tom serii powieści dla dzieci o przygodach młodego czarodzieja, Tonitrusa Bolt, który ratuje swój całkiem fantastyczny świat od zagłady. Mały Lazarus z wypiekami na twarzy oczekiwał każdej kolejnej części, ale ostatnią dostał wydaną w całkiem innym formacie, niż pozostałe, nie pasującym do jego kolekcji! Nie wypadało go wymienić, bo to przecież prezent, a kupno drugiej kopii tylko po to, by pasowała do reszty wydawało mu się nielogiczne. Przez wiele miesięcy nie mógł patrzeć na swoją biblioteczkę bez irytacji.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Baldwin Malfoy - 13.12.2025

Najlepszym prezentem jaki kiedykolwiek otrzymał była... jego szczurzyca Rozalinda I. Dostał ją od Lorraine, gdy był dzieciakiem po raz pierwszy przekraczającym próg Hogwartu. Tak po prostu bez okazji. Była też jedynym zwierzakiem do którego kiedykolwiek się przywiązał i rzeczywiście było mu przykro po tym jak zdechła w sędziwym szczurzym wieku siedmiu lat. Od tego czasu miał już sześć identycznych szczurów, ale żaden nie skradł mu nigdy tak serca jak ten pierwszy.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Alexander Mulciber - 14.12.2025

Jako bardzo bogaty, a w konsekwencji bardzo zepsuty dzieciak, Alexander w swoim życiu dostał wiele pięknych prezentów. Do najczęstszych zachcianek rozpieszczonego panicza należały książki, i chociaż przez lata wiele pięknych pozycji znalazło się w jego kolekcji, najlepszy prezent dostał na tegoroczne Mabon. Lorien nieoczekiwanie dała mu w prezencie szczeniaczka. Na cześć pierwszego psa, który dotknął łapkami gwiazd, szczenię nazwane zostało Łajką.