![]() |
|
Sowa Victorii Lestrange - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa Victorii Lestrange (/showthread.php?tid=665) |
RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Sauriel Rookwood - 13.01.2025 tak
RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Louvain Lestrange - 14.01.2025 06.09.1972, Londyn
Douce Colombienne, przyznam, że rzadko bywam w naszym ogrodzie, ale nie pamiętam żeby było w nim aż tyle... czarnych róż? Nie wydaje mi się żeby był to celowy zabieg, bowiem cała ta kompozycja wydaje się być przynajmniej niepokojąca. Czy wiesz cokolwiek na ten temat więcej? proszę uspokój mnie,
Lou RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Eutierria - 14.01.2025 Moi Drodzy, [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=TQuXlkH.png[/inny avek]piszę do Was w sprawie, która wzbudza niepokój i wymaga Naszej uwagi. Maida Vale, które od pokoleń pozostaje pod pieczą naszego rodu i którego od dwóch dekad jestem zarządczynią, doświadcza dziwacznego zjawiska. Czarne Róże, niegdyś ledwie wspominane w naszych kronikach, rozplatają się po całym terenie z siłą i intensywnością, jakiej nie sposób powstrzymać. Ich pędy zdają się sięgać każdego zakątka – oplatają oranżerię, rozarium, a nawet północny dąb. Nie jest to tylko kwestia estetyki; wyczuwam w tej zmianie coś głębszego, coś, co może być zarówno szansą, jak i zagrożeniem dla naszej rodziny. Nawet elfy ogrodowe zachowują się inaczej, przemieszczając się w milczeniu, jakby wyczuwając niepokojącą magię tych kwiatów. Wywiesiłam obwieszczenie na bramie Maida Vale, przestrzegając wszystkich przed zbytnią ciekawością i nierozważnym używaniem magii w obrębie ogrodu. Teren pozostaje otwarty, ale tylko dla tych, którzy podejdą do niego z rozwagą i szacunkiem. To kwestia czasu zanim zainteresują się tym media. Z najgłębszym szacunkiem i troską,
Ciocia, Lorelei Lestrange RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Bard Beedle - 14.01.2025 02.02.1972 Viczko moja miła cóżeś Ty mi uczyniła, obrażając się na mnie. W marazmie tkwie, gdy nie odzywasz do mnie sie. Pięknaś jak królowa nocy: owinięta stadem puchatych kocy. Zaraz ciśniesz we mnie złości słowa jak z procy, a potem odjedziesz w swej czarnej karocy. Viczko ach Viczko, porusz swoją sarnią giczką: bez Ciebie z nudów usycham i na rozum swój utykam. Sama-Wiesz-Kto @Victoria Lestrange RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Aidan Parkinson - 18.01.2025 Londyn 3.09.1972
Patrz, co znalazłem. Od razu skojarzyła mi się z Tobą. Dołączam instrukcję. Kocham Cię Viczka,
Aidan Do listu dołączona była paczka, w której znajdował się stojak do papieru toaletowego w kształcie ryby. W odróżnieniu od figury wrzeszczącej o hasło, ta ryba tylko śpiewała. RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Aidan Parkinson - 19.01.2025 03.09.1972, Londyn
Vika, proszę uwiecznij to. To prezent nie tylko dla Ciebie, ale też dla Twoich futrzanych bobasków! I owszem, układałem sam, a co do skrzywdzenia w dzieciństwie to zapytaj swojej starej, bo możliwe że maczała w tym palce jak przyszła nas odwiedzić gdy się urodziłem. Nie bądź taka, pomysł był super, nie moja wina że tyle pracujesz. Odpuść mi, Vika, już i tak jestem do 10 zarobiony i nie wiem, czy w ogóle jest sens wracać do chaty, bo tam też czekają na mnie raporty. Twoja psiapsi, Brenna, musiała na mnie donieść, innej opcji nie widzę, już wystarczająco mi się za to oberwało. PS Nie martw się, kupię Ci kolejnego kota, faceci są do dupy, uwierz. Pozdrawiam cieplutko,
Aidan RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 19.01.2025
23.08.72
Tori, jeśli to pilna sprawa i Laurent potrzebuje pomocy, to mu pomogę. Napisałam do Mavelle natychmiast, gdy wróciliśmy, wiadomość powinna do niej dojść... no mniej więcej teraz, jeśli dowiedziała się czegoś więcej w swoich poszukiwaniach, pewnie mi o tym niedługo napisze. Rozmawiałam też z Patrickiem i Atreusem. Patrick chyba też planuje gdzieś wyjechać - nie zwierzał mi się z dokładnych powodów, chodzi o jakieś sprawy rodzinne, ale prawdopodobnie przy okazji spróbuje porozmawiać z tamtejszymi specjalistami. Ostrzegłam go, żeby był ostrożny, bo możecie ściągać... ten rodzaj uwagi, który jest raczej niepożądany. Całusy Brenn RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Astaroth Yaxley - 19.01.2025 25.08.1972, Londyn
Victorio, Chciałbym zacząć od przeprosin. Nie miałem zamiaru narażać Twojego przyjaciela na niebezpieczeństwo. Nie powinno było do tego dojść. Mogę Cię zapewnić, że wyciągnąłem wnioski z tego zdarzenia. Oczywiście pojawię się w wyznaczonym czasie. Co do Sauriela – różnimy się w poglądach, ale nie pozwolę, by miało to wpływ na nasze wspólne przedsięwzięcie. Myślę jednak, że jako osoba najbardziej zaangażowana w tę współpracę powinnaś o tym wiedzieć. Do zobaczenia wkrótce. Astaroth RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 19.01.2025 Tym razem wiadomość była napisana mniej starannie, chyba w pośpiechu i przyszła wieczorem. 23.08.72 Znowu zaatakowano New Forest? Cholera, nie wiedziałam. Jeśli o to chodzi, tym bardziej może na mnie liczyć. Poza MM. Nie wiem, czy coś zobaczę, ale spróbuję. Przekaż mu tylko proszę, żeby nie wspominał innym, że z tym pomagam, bo faktycznie nie chcę, żeby za wielu ludzi wiedziało. Dziś mam trochę urwanie głowy, wyszło jedno nieprzyjemne zgłoszenie, ale odpiszę mu, jak tylko dam radę. Brenn RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Rodolphus Lestrange - 22.01.2025 24.08.1972
Victorio, to, co piszesz, nie brzmi wcale optymistycznie. Za dużo tu znaków zapytania, za mało odpowiedzi. Mogę sobie tylko wyobrazić Twoją frustrację, skoro moja sięga już granicy. Być może faktycznie musimy się spotkać, by porozmawiać, gdy tylko opuścisz Konwen, może tamtejsze księgi chociaż trochę przybliżą Cię do odpowiedzi. Skąd wiesz, moja droga, że to nie jest to, co robimy w Departamencie Tajemnic? Nikt Ci do tej pory nie powiedział, że w ramach obowiązków służbowych ganiamy za jednorożcami? Rodolphus |