![]() |
|
Floret - Jastrząb Ger - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Floret - Jastrząb Ger (/showthread.php?tid=232) |
RE: Floret - Jastrząb Ger - Eutierria - 20.09.2026 [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4FpgFTd.png[/inny avek]
Córo moja,
gdyby te istoty miały opuścić las, zrobiłyby to już dawno. W Kniei znajduje się coś, czego one pragną, ale nie sądzę aby banda nawet najzdolniejszych buntowników mogła to zabrać. Inaczej już dawno uczyniłby to Voldemort. Niemniej jednak, skoro uważasz, że warto wysłać tam kogoś z Artemis, nasi ludzie będą Ci towarzyszyć. Nie poprowadź ich na niepotrzebną śmierć. Ucieczka nie zawsze jest tchórzostwem. Czasami sytuacja wymaga tego, żeby się przegrupować. Mi, niestety, nic na temat Kniei nie wiadomo. Nie trać nigdy swojego hartu ducha,
Ojciec Twój Ten list powinien mieć fabularną datę, ale miałam z nią problem. Nadałaś wiadomość do ojca 30.10, Gerard znajduje się w Walii. Według tej tabeli sowa leci tam z Londynu trzy godziny. Papa pewnie nie odpisał ci od razu, więc możliwe, że wiadomość odczytałaś dopiero następnego dnia rano. Musisz dopasować to do swojej sytuacji fabularnej (wierzę, że zrobisz to ok). @Geraldine Greengrass-Yaxley
RE: Floret - Jastrząb Ger - Millie Moody - 23.09.2026 25.10 Neurotyczny kruk Mildred łypał na Ciebie o poranku, domagając się przekąsek, najlepiej okrągłych, oczoidalnych. Szczęśliwie miał przy sobie obfitą paczkę w której znajdował się legitny, bardzo ładny lampion i krótki liścik ubazgrany znajomym pismem Pa to! Jestę rzeźbiarzę. A tak serio wolę jednak powierzchnie płaskie. Może jebnąć Ci coś na ścianie w listopadzie? Uważaj na siebie i nie daj się złapać duchom M. RE: Floret - Jastrząb Ger - Benjy Fenwick - 24.09.2026 27/10/1972
Gerda, ja też nie mam pojęcia, skąd to się u Ciebie wzięło ani dlaczego trafiło właśnie do Ciebie. Sprawdzę medalion i ustalę, czy nie ma w nim niczego podejrzanego. Jeśli okaże się bezpieczny, zrobię z nim to, co trzeba - zgodnie z jego przeznaczeniem. B. |