![]() |
|
Sowa Cathala - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa Cathala (/showthread.php?tid=1075) Strony:
1
2
|
RE: Sowa Cathala - Ulysses Rookwood - 01.09.2024 List od Ulyssesa dotarł do ciebie niespodziewanie w godzinach popołudniowych. Zawierał w sobie tylko kilka krótkich zdań. 28.08.72
C.Kilka najbliższych dni spędzę w rezydencji Rookwoodów. Zmarł mój ojciec. Czy mógłbyś zabrać Cavalla do mieszkania w Londynie? U. PS: Nie wchodź na piętro. RE: Sowa Cathala - Ulysses Rookwood - 16.12.2024 Kiedy wróciłeś do domu swojej matki w Little Hangleton po Ulyssesie nie było śladu. Sypialnia, którą do tej pory zajmował została starannie uprzątnięta. Kiedy wszedłeś do biura swojej matki, zobaczyłeś, że to zostało w tajemnicy przed Tobą wyremontowane. Ze ścian zniknęła stara tapeta a zastąpiła ją jasno-szara farba. Drewniana podłoga została odświeżona. Biblioteczka z książkami powiększyła się o kolejny regał (na razie pusty, ale Rookwood pewnie zakładał, że to się z czasem zmieni). Stary, wytarty dywan został zastąpiony przez nowy o nieco orientalnym wzorze. Pozostało biurko, włącznie ze wszystkim, co znajdowało się na nim, gdy ostatni raz przy nim siedziałeś, ale biurko zmieniło miejsce swojego położenia i stało teraz przy oknie. Tym jednak, co zwracało największą uwagę a co nagle pojawiło się w tym pomieszczeniu, były przeszklone gabloty, w których ustawiono zdobyte przez Ciebie znaleziska archeologiczne. Zrobienie tego wszystkiego w całkowitej tajemnicy musiało przez ostatni czas pochłaniać Ulyssesa. Na biurku znalazłeś również zapieczętowany pedantycznie napisany liścik a na nim leżało aksamitne, zielone puzderko. W środku znajdowała się prosta obrączka z białego złota z dwoma maleńkimi szmaragdami. Było w niej coś przypominającego miniaturowego węża. 30 sierpnia 1972 r.
C.Śmierć ojca uświadomiła mi, że do tej pory żyłem jakby cudzym życiem. Powinienem odnaleźć własne. Przepraszam, że w ten sposób dowiadujesz się o moim wyjeździe i niespodziance, którą dla Ciebie szykowałem. Mam nadzieję, że to wnętrze – pozbawione w tej chwili zasuszonych kwiatów, porcelanowych figurek i innych akcentów Twojej matki, wyda Ci się teraz bardziej Twoje. Przygotowałem dla Ciebie jeszcze jeden prezent, ale nie czuj się zobowiązany by go przyjąć. Znajduje się w puzderku. Skoro całe Little Hagleton już wie, że chodzimy po podwórku trzymając się za ręce, to nikogo nie powinno zdziwić, że podarowałem Ci pierścionek. Byłem u jubilera i poprosiłem go o wykonanie dwóch obrączek i zaklęcie ich w taki sposób, by ochładzały się, gdy któremuś z nas będzie groziło niebezpieczeństwo. U. Ps: Wcale nie musisz nosić obrączki. Możesz schować gdzieś puzderko wraz z zawartością. Kiedy się ponownie spotkamy, będziemy udawać, że nigdy go nie znalazłeś. RE: Sowa Cathala - Cassandra Dolohov - 24.04.2025 Londyn, 6.09.1972
Mówiący Językami, Wieża Babel upadła przez ludzką pychę. Nie pozwól, by gniew bogów dosięgnął i Ciebie. Odwrócona wieża mówi o zmianach, lecz rysa na niej daje do myślenia. Czy będą to zmiany na lepsze, czy po prostu tak duże, że zgubimy się wszyscy w przyszłości? Cassandra RE: Sowa Cathala - Guinevere McGonagall - 07.11.2025 Wiadomość późnym wieczorem przyniosła mała sówka należąca do Ginny 09.09.1972
Cal, wszystko jest ok? Próbuje oszacować straty, podobno nie tylko Londyn i okolice spłonęły. Mam nadzieję, że nic Ci się nie stało. Wiesz też może co z wykopaliskami? Ginny RE: Sowa Cathala - Guinevere McGonagall - 07.11.2025 22.09.1972
Cal, dziękuję, przyda się na pewno przy tych wszystkich zwierzakach. Żartuję. Ale naprawdę dziękuję. I wzajemnie. PS. Gdybyś nie miał się gdzie podziać i jednocześnie miał ochotę spędzić gdzieś to święto, to moja babcia się ucieszy, gdyby było więcej chętnych do ciasta. Ale bez presji. PS2. Dziękuję za różę, jest piękna. Gin RE: Sowa Cathala - Guinevere McGonagall - 05.12.2025 07.09.1972
Krzesła będziesz musiał wypróbować *rysuneczek uśmiechniętej buźki* Karteczkę, którą przywiązano do opakowania Fasolek Wszystkich Smaków, przyniósł sokół, a nie sówka jak zazwyczaj. Tak, to Ginny zmieniła się w sokoła i przebyła tę jakże daleką drogę z jednego namiotu do innego, najpewniej w ramach żartu, biorąc pod uwagę co dołączyła do wiadomości. RE: Sowa Cathala - Ulysses Rookwood - 09.02.2026 Ulyssesowi musiało wyostrzyć się poczucie humoru, bo pewnego dnia znalazłeś u progu niewielką skrzynkę obłożoną zaklęciami. W środku znajdował się najprawdziwszy baobab w doniczce. C.
pomyślałem, że w kuchni brakuje zieleni. U. PS: Kiedy go kupiłem (krótko po wizycie w Limpopo), wydawał mi się właściwym prezentem. Jeśli zechcesz go wyrzucić, nie będę miał pretensji. |