![]() |
|
Ciastuś - sowa Bertiego - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Ciastuś - sowa Bertiego (/showthread.php?tid=1362) Strony:
1
2
|
RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Sarah Macmillan - 28.09.2023 Londyn, 13 maja 1972
Szanowny Panie Bott, jako niesamowita fanka Pana twórczości (i również cukierniczka), chciałabym złożyć Panu serdecznie życzenia z okazji dnia Pana urodzin. Pana słodycze rozweselają mnie od lat, nie potrafię wyobrazić sobie bez nich swojego dzieciństwa. Mam nadzieję, że wie Pan jak wspaniałych wspomnień jest Pan twórcą. No i że doceni Pan moje poczucie humoru. Sarah Prezentem, który został nadany wraz z listem, okazały się być dwa białe fartuszki obszyte czarną i niebieską falbanką, które Sarah uszyła własnoręcznie. Pierwszy z nich posiadał haftowany napis: „are you looking at my cock?” i haftowanego koguta, a drugi „a spróbuj kurwa nie zjeść” przyozdobione haftowanymi, rozsypanymi wokół fasolkami wszystkich smaków. RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Morpheus Longbottom - 18.04.2024 Warownia, 22 VI 1972
Bertie!Dziękuję Ci serdecznie za fasolki, nie mogłem się powstrzymać i zjadłem kilka, czytając Twoją wiadomość, więc nawet gdyby były z cukrem, ciekawość nade mną zwyciężyła. Jest to pierwszy stopień do piekła, jak mawiają, który zawzięcie poleruje swoimi podeszwami. Trafiłem na lawendową i coś, o czym wolę myśleć, że to dojrzewający ser. Nie wyprowadzaj mnie z błędu. Są doskonałe. Nowy rok, nowe życie. Tęskniłem za Doliną, w tym i za Tobą. Gdy tylko czas pozwoli, powinniśmy się spotkać. Przeżyj tymczasem zawieruchę obecnych czasów, niechaj Bogowie Ci błogosławią. Jeszcze raz dziękuję za życzenia. Z pozdrowieniami ![]() RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Eden Lestrange - 21.08.2024 Londyn, 27 VIII 1972
Bertie, mam nadzieję, że mój list zastaje twoje fasolki rosnące zdrowo. Mam jedno szybkie pytanie - znasz się cokolwiek na wędkach? Pytam dla kolegi. Naszego. Pozdrawiam, Eden RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Eden Lestrange - 22.08.2024 Londyn, 27 VIII 1972
Bertie, tak się składa, że jest nas dwoje - ja też nie spodziewałam się, że do ciebie kiedykolwiek napiszę. Przynajmniej nie z własnej, nieprzymuszonej woli. Dziękuję za tak ochoczy odzew (oraz nieproszoną historię twojej pasji wędkarskiej, uznam to za gratis), niemniej ja sama nie planuję ryb łowić. Generalnie rzecz biorąc, nie chcę w ich pobliżu nawet przebywać. Chcę natomiast sprawić Alastorowi przyjemność. Czy jesteś pewien, że do wyboru wędki muszę się fatygować z tobą do sklepu? W nadziei, że odpowiesz przecząco,
Eden RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Alice Bletchley - 18.12.2024 2.09.1972,
Dolina Godryka Drogi Bertie, na wstępie chciałabym podziękować za Pański list i dołączone do niego smakołyki. Moi współaktorzy byli wniebowzięci, gdy przyniosłam im na próbę słodycze (choć jeden mój kolega miał nieszczęście wylosować fasolkę o smaku błota). Muszę powiedzieć też, że list od Pana mnie zdziwił, nie spodziewałam się, że zostanę pochwalona przez kogoś tak szeroko rozpoznawalnego. W każdym razie, niech Pan wie, że sprawił mi Pan swoimi miłymi słowami naprawdę dużo radości. Mam nadzieję, że będzie Pan gościł w The Globe jeszcze częściej! Będę wypatrywała Pana w publiczności! Pozdrawiam,
Alice Bletchley RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Daphne Lestrange - 03.03.2025 7 września 1972
Szanowny Panie Bott, Bardzo dziękuję za ten podarek, jest to niewątpliwie osłoda w tym specyficznym dniu. Jestem wielką miłośniczką Pańskich wyrobów i niezmiernie doceniam ten kosz słodkości. Z całą pewnością osłodzi mi nadchodzący wieczór, zatem jeszcze raz bardzo dziękuję i życzę Panu wszystkiego dobrego. Pozdrawiam,
Daphne Lestrange RE: Ciastuś - sowa Bertiego - Alastor Moody - 21.03.2025 ![]() Bertie, jest sprawa, o której nie powiedziałem Ci dosyć długo, ale po naszej ostatniej rozmowie dużo myślałem i uważam, że jesteś gotowy coś usłyszeć. Nie chodzi o mnie, Mills ani Eden, to kompletnie nie jest sprawa prywatna, po prostu jest pewna sprawa, w której mógłbyś nam pomóc, jeżeli zechcesz się zaangażować. I tak, dobrze się myślisz, to będzie wolontariat. Obawiam się, że możesz nawet stracić trochę pieniędzy. Kiedy masz czas się spotkać? Alek Wysłane w przeddzień Spalonej Nocy.
|