![]() |
|
Selena - sowa Pandory - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Selena - sowa Pandory (/showthread.php?tid=1388) |
RE: Selena - sowa Pandory - Laurent Prewett - 07.10.2023 11.06.1972, New Forest
Kochana Pandoro, wróciłem z Francji. Podróż była przepiękna, malownicza i... napisałem już kilka listów o tym miejscu i może powinienem był po prostu zrobić kopię moich zachwytów i rozwodzeniem się? Morze Śródziemne i wybrzeża są cudne. Miałem okazję zwiedzić Marsylię i chyba zabrałem jej część ze sobą w sercu. Popełniłem jeden błąd przez zbyt szybkie pakowanie się, żeby wyrwać się na te wakacje - nie zabrałem aparatu. Ale Orionowi podarowałem książkę, która pięknie obrazuje te regiony, więc może kiedyś uda Ci się go namówić, żeby się z Tobą podzielił? Czuję się już dobrze, więc nie musisz się martwić. Jestem zwarty i gotowy do nowych wyzwań, jakie czekają przed nami wszystkimi. Zamierzam jutro pojechać na parę dni do Keswick, więc może to będzie idealne miejsce do spotkania? Edward wysłał nawet Aydaye do Turcji, ponoć na wakacje... przeczuwam, że wcale nie powiedział jej o tym, że będę przyjeżdżał. Wiesz, ostatnim razem trochę się z nią ściąłem. Nadal jest mi przykro z tego powodu, ale... ta frustracja wcale do końca nie zniknęła. Nie chcę zaostrzać między nami atmosfery. W ogóle nie chciałbym, żeby była napięta. Tak samo jak w zasadzie nie chciałem wylewać tych myśli na ten papier, skoro moim głównym celem było podzielenie się cudami Francji. [W dalszej części listu znajduje się opis niektórych odwiedzonych miejsc we Francji, głównie skupiając się na Marsylii]. Kocham Cię,
Laurent Prewett RE: Selena - sowa Pandory - Edward Prewett - 10.10.2023 List przyszedł wieczorem. 17 czerwca 1972 roku, Keswick
Pandoro, Dotarły do mnie niepokojące pogłoski. Żywię nadzieję, że paskudne plotki. Oczekuję Cię w ciągu 24 godzin u siebie. Będę w Keswick. Uprzedź Winstona o godzinie wizyty, to przesunie inne spotkania. Tatuś RE: Selena - sowa Pandory - Brenna Longbottom - 12.10.2023
Pandoro,
to żaden problem i na litość boską, prędzej pójdę zjeść kilka kamieni niż powiem Ci, żebyś płaciła za lekcje. Pytanie, czy jesteś pewna, że szermierka to dobry wybór? Jeżeli tak, poniżej wypisałam kilka dat i godzin, kiedy znajdę trochę czasu. Postaraj się poćwiczyć wcześniej nadgarstki. Bren RE: Selena - sowa Pandory - Florence Bulstrode - 12.10.2023
12.06.72
Moja droga, cieszę się, że praca przynosi Ci radość. W Walii być może tego tak nie czuć, ale w Londynie jest niespokojnie, a rzeczy, jakie dzieją się w Dolinie Godryka, nie napawają optymizmem. Jeżeli chodzi o Oriona i Atreusa, nie chcę Cię okłamywać - obaj sobie radzą, ale też sądzę, że wszystko, co się dzieje, odciska na nich swoje piętno. Nie musisz dziękować mi za spotkania z Laurentem. Jest i zawsze będzie częścią mojej rodziny. Chętnie się z Tobą spotkam, gdy odwiedzisz Londyn. Pozdrowienia Florence RE: Selena - sowa Pandory - Laurent Prewett - 12.10.2023 List dotarł 20.07.1972 Przeniosę się może na noc do Bulstrodów. Jutro pewnie poszukam prawnika, choć to i tak nie ma większego znaczenia. Nie udzieliłem takiego wywiadu. Nie w TAKIEJ formie.
Nic mi nie jest. Kocham Cię. Laurent RE: Selena - sowa Pandory - Hjalmar Nordgersim - 13.10.2023 Dolina Godryka, 8 czerwca 1972
Droga Pandoro, Cieszę się niezmiernie, że znalazłaś chwilę aby napisać do mnie ten list. Jestem rad, że masz możliwość wykazać się w swojej sztuce i praca postępuje. Jednak proszę o jedno - bądź ostrożna, dobrze? Ożywające posągi nie brzmią jakby to było coś bezpiecznego, a dodając do tego Twój dar do ładowania się w kłopoty... Nie chcę nic psioczyć, ani źle wróżyć. Po prostu uważaj na siebie. Odnośnie Lithy to szczerze nie wiem ale wątpię, że uda mi się wyrwać. Ostatnio Ivar miał coś do załatwienia w ministerstwie na wyspach i wpadli z Njalą i małą Lisą na chwilę. Już jest taka duża, że szok! Nie poznasz jej gdy ją ujrzysz. Mogę podpytać Ivara kiedy by im pasowały małe odwiedziny. Wiesz jaka jest Njala. Jakbym się jej zapytał to powiedziałaby, że możemy wpaść nawet teraz, nawet jeżeli miałaby pracy na następne dwa tygodnie. Dam Ci znać jak tylko coś się dowiem. Ściskam,
Hjalmar RE: Selena - sowa Pandory - Atreus Bulstrode - 13.10.2023 20.07.1972
Droga Pandoro, Cokolwiek dolega twojemu bratu - nie przejmuj się, może kiedyś mu przejdzie, chociaż obawiam się, że to niestety jakiś abraskan musiał go w którym momencie nieco za mocno kopnąć. Nie będę stał pod niczyim domem, ale w nim już owszem, więc pojawię się jak będę, raczej szybciej jak później. Na wódkę. Całusy,
Atreus RE: Selena - sowa Pandory - Laurent Prewett - 13.10.2023 17.06.1972, New Forest
Kochana Pandoro, ojciec pewnie już wysłał Ci list z prośbą (albo wręcz żądaniem) o spotkanie. Przygotuj się na trudną rozmowę, bo kiedy wspomniałem o tym, że chyba się ktoś do Ciebie zaleca - wpadł w szał. Przepraszam. Nie spodziewałem się, że nie wie. I nie spodziewałem się, że tak zareaguje. Nie gniewaj się,
Laurent Prewett
RE: Selena - sowa Pandory - Laurent Prewett - 13.10.2023 18.06.1972, New Forest
Pandoro, nie, niestety nie wiem o tym, jak reaguje na randki. Albo raczej - nie wiem, jak reaguje na randki Twoje. Teraz się dowiedziałem. Naprawdę nie jesteś Jego dziewczyną? Kiepsko zaprzeczał, prawie wcale, swojemu ojcu, kiedy Cię takową nazywał. Co tu źle myśleć? Przecież widzę, jak na niego patrzysz. Widzę, jak on na Ciebie patrzy. W każdym razie nie naskarżyłem. Nie chciałem ingerować i nadal nie chcę. To wyszło przypadkiem. Jak pisałem - nie wiedziałem, że nic mu nie powiedziałaś, że spotykacie się z Hjalmarem. Całuję,
Laurent Prewett
RE: Selena - sowa Pandory - Brenna Longbottom - 21.10.2023
28.05.72
Panda, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Brenna Poza listem sowa przyniosła lampę, udekorowaną gwiazdami, tak że po rozpaleniu rzucała przytłumione, ruchome światło i cienie gwiazd na ściany oraz sufit. |