Secrets of London
[21.04.1972] Bardzo wąskie alejki | Avelina & Nora - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [21.04.1972] Bardzo wąskie alejki | Avelina & Nora (/showthread.php?tid=1467)

Strony: 1 2


RE: [21.04.1972] Bardzo wąskie alejki | Avelina & Nora - Nora Figg - 03.08.2023

Znalazły się w cukierni. Miejscu, w którym czuła się faktycznie bezpieczna, wiedziała, że tutaj nikt jej nie skrzywdzi, że wreszcie może odetchnąć. Wolałaby, aby nikt z tutaj obecnych nie wiedział o tym, co się jej przydarzyło. Wiedziała, że Avelina jej nie wyda - dlatego też cieszyła się, że to właśnie ona ją znalazła. Zależało jej na tym, aby ta informacja nie dotarła do Salema - kot mógłby niepotrzebnie to rozdmuchać i zaangażować w to wszystkich jej przyjaciół. Bardzo dobrze znała jego możliwości, naprawdę doceniała troskę, tyle, że czasem była zupełnie niepotrzebna.

Spojrzała na kuzynkę, wolała aby ona posiedziała i była gościem, jednak może faktycznie był to odpowiedni moment na to, aby przejęła pałeczkę? - Jasne, czuj się jak u siebie w domu, Salem Ci wszystko pokaże, prawda? - Przeniosła spojrzenie na kota, jakby oczekiwała od niego potwierdzenia, które otrzymała.

Sama zaś usiadła przy ladzie, tym razem od strony klienta. Na całe szczęście w klubokawiarni było niemalże pusto, nie musiała się przejmować kolejką.

Mabel podbiegła do Ave z entuzjazmem i wpadła jej w ramiona. - CIOCIA AVE! - Krzyknęła z radością. Wpadła w nią niczym dzik w maliny, taka była szczęśliwa, że ją widzi.

- Mabel, daj Avelinie odetchnąć. - Powiedziała jeszcze Nora, żeby córka nie przesadzała. Zdawała sobie sprawę z tego, że potrafiła bardzo szybko osaczyć gości i nie dać im ani chwili spokoju.




RE: [21.04.1972] Bardzo wąskie alejki | Avelina & Nora - Avelina Paxton - 10.08.2023

Avelina okropnie martwiła się o Norę w tym momencie, ale wiedziała tez, że ta ma swój rozum i sama zgłosi całą tą sytuacje w odpowiednim dla niej czasie. Zdawała sobie sprawę z tego, że Figg nie będzie narażać innych osób na to, że komuś może się coś podobnego przydarzyć i powiadomi odpowiednie osoby.

Posłała Norze uśmiech i zabrała się najpierw za odpowiednie zadowolenie jej córki własną osobą. W towarzystwie tej pokręconej rodzinki Avelina czuła się naprawdę dobrze. Sama zawsze wracała do pustego domu, w którym nie miała się do kogo odezwać. Nie miała swojej własnej rodziny, a jej rodzice często byli w długich podróżach, więc przyzwyczaiła się do samotności. Tutaj jednak czuła, że stawała się inną osobą. Kuzynką dla Nory, ciocią dla Mabel i pokracznym kotem dla Salema. Gdy już dziewczynka nacieszyła się jej obecnością zaproponowała jej, aby pomogła przy parzeniu kawy. Sama nie potrafiła robić tego tak dobrze jak Nora, ale dała z siebie wszystko.

Ten dzień był dla niej jednym z tych przyjemnych, jeszcze przed pójściem do domu posuszyła trochę głowę kuzynce, aby nie bagatelizowała tej sytuacji. Nie chciała, aby komuś znowu się coś takiego przytrafiło.


Koniec sesji