![]() |
|
Fabian – sowa Desmonda - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Fabian – sowa Desmonda (/showthread.php?tid=1648) Strony:
1
2
|
RE: Fabian – sowa Desmonda - Baldwin Malfoy - 22.07.2024 Desmondzie, Jakież katusze serce me znosi, gdy myślę, że zamknięto Cię w ciemnicy Ministerstwa; zakuto w kajdany praworządności i biurokracji. Czy już zaczęła Cię powoli zabijać? Czy rozlewa się jak słodka trucizna w Twoich żyłach? Czy umysł zwija się w cierpieniu, gdy myślisz, że spędzisz tak kolejne wieki Swojego życia? Och błagam, nie odpowiadaj! List nie oddaje całego obrazu. Spotkajmy się jutro pod wieczór. Pojutrze jeśli odpowiada ci to bardziej. Bliżej siódmej. Uczciwym będzie skoro pozwoliłeś mi wybrać porę - abyś ty wybrał miejsce. Choć podejrzewam, że zebranie wszystkich trzech wersji obrazów może być co najmniej nieporęczne, a i twój zapas herbaty jest zapewne pokaźniejszy od mojego. Baldwin G. Malfoy RE: Fabian – sowa Desmonda - Lorraine Malfoy - 08.08.2024 Londyn, lato 1972 r.
Kochany Desmondzie, słodkie dziecię skąpane w asfodelu, akolito śmierci, mój mały l’enfant terrible, Wpatruję się w Twój list od kilku godzin, próbując znaleźć odpowiednie słowa – słowa, które pomieściłyby to, co powinno zostać niewypowiedziane, słowa pojemne jak cisza w pozornie pustym mieszkaniu – a zarazem słowa dosadne, jednoznaczne – prosto w punkt, takie, przed którymi chowasz się w szafie i zatykasz uszy, bo raz usłyszane, już nigdy nie opuszczą wymiaru Twojej pamięci. Czasem nie wiem, które z nich sprawiają Ci większy dyskomfort. Żałuję, że wszystkie wyszły spomiędzy moich ust. Od dziś będę używać słów czarno-białych – czarnych, jak czarny jest atrament, którym je kreślę, białych, jak biały jest papier, który je przyjmuje – słów prostych i szczerych. Martwię się o Ciebie, Desmondzie. Rozumiesz, dlaczego? Chciałabym z Tobą porozmawiać w cztery oczy. Nie tylko o tym, jaką konkretnie scenę batalistyczną wybrałeś do swego dzieła, choć brzmi to jak niezły początek. Oczywiście, jesteś mile widziany w skromnych progach Necronomiconu, wskazana przez Ciebie godzina spotkania również mi odpowiada. Będę zaszczycona mogąc podziwiać artystę przy pracy. Weź ze sobą wszystkie przybory, jakich potrzebujesz, przygotuję Ci dogodne stanowisko pracy, abyś mógł wykonać niezbędne szkice. Proszę, teleportuj się od razu za próg zakładu: ulice Nokturnu nie są ostatnio bezpieczne, nawet dla Malfoyów. Cieszę się, że trwasz przy swojej pasji.
Lorraine Malfoy RE: Fabian – sowa Desmonda - Lorraine Malfoy - 28.06.2025 —09/09/1972—List zabezpieczono zaklęciem ochronnym.Londyn, 9 IX 1972 r.
Drogi Desmondzie, Martwię się, że coś Ci się stało, a chociaż w swych modlitwach zawsze polecam Twoje imię Matce, czasem wierze trzeba dopomóc. Napisz mi, czy pozostajesz w zdrowiu, a jeżeli potrzebujesz pomocy, teleportuj się, proszę, prosto do Necronomiconu. Z niecierpliwością będę czekała na Twoją odpowiedź. Lorraine RE: Fabian – sowa Desmonda - Baldwin Malfoy - 28.06.2025 List dotarł pod wieczór 09.09. dostarczony przez jakiegoś pierwszego lepszego gołębia pocztowego, który na dodatek Desmonda udziobał w palec.
Desmondzie,
Piszę, bo Lorraine powiedziała, że (cytuję) jestem nieznośny, w ogóle się swoją rodziną nie przejmuję i tym czy nadal żyjesz czy może Cię trzeba odkopać spod gruzu, a potem zrobiła tą swoją minę jakby się miała zaraz rozpłakać, więc stąd moje grzeczne zawracanie Ci dupy i równie grzeczne pytanie - żyjesz? Wiem, że tak. Złego diabli nie biorą. Jakby brali to byśmy już dawno gryźli piach. Odezwij się do niej, chyba się martwi. xoxo,
Baldwin G. Malfoy RE: Fabian – sowa Desmonda - Elliott Malfoy - 03.07.2025 09.09.1972
Desmondzie, potwierdź proszę, że jesteś cały? Czy potrzebujesz wsparcia? Odpisz jak tylko będziesz w stanie. Elliott M.
|