![]() |
|
[24.12.1969] bal z okazji Yule - Nobby Leach do piachu | Trixie & Chris - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Poza schematem (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=29) +--- Dział: Retrospekcje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=25) +--- Wątek: [24.12.1969] bal z okazji Yule - Nobby Leach do piachu | Trixie & Chris (/showthread.php?tid=1809) Strony:
1
2
|
RE: [24.12.1969] bal z okazji Yule - Nobby Leach do piachu | Trixie & Chris - Bellatrix Black - 25.09.2023 Trixie potrafiła udawać delikatną, chociaż w głębi, każdą chwilę zwątpienia uważała za słabość. Nie mogła jednak przed wszystkimi demonstrować swojej siły. Jeszcze nie teraz, dopiero kiedy zobaczą jaką potęgą mogą być czystokrwiści czarodzieje zacznie w pełni być sobą. Przyjdzie jeszcze moment, w którym pokaże, jaka jest naprawdę. Czuła, że wydarzy się to niedługo. Przygotowywała się od lat, aby móc wtedy zabłysnąć. Jeszcze trochę, a inni ją docenią - miała pewność. Nie była typem osoby, która zamierzała stać z boku. Jeśli nadejdzie rewolucja, to stanie w pierwszym rzędzie i będzie ją wspierać. - Może tak, a może nie. - Nie zamierzała dać mu prostej odpowiedzi. Niech się domyśli, co faktycznie sprawia jej największą przyjemność. Kto bowiem nie lubił władzy? Nie znała chyba takiej osoby. Była to siła, dzięki której mogli rządzić światem. - Cóż, jeśli w ten sposób postępują mężczyźni, to są gówno warci. - Powiedziała jakby nigdy nic. - Albo ich kobiety są gówno warte. - Dodała jeszcze. Widziała, jak jej ojciec traktował matkę i nie potrafiła sobie wyobrazić, że kiedykolwiek coś mogłoby go skłonić do zdrady. Jeśli wybranka była odpowiednia i dawała mu to, czego potrzebował, to nie miał potrzeby szukać dalej. Najwyraźniej żony tych mężczyzn o których wspominał Chris nie umiały tego zrobić. Żałosne, dla jednej i drugiej strony. Nie podobało się jej to wcale, w jaki sposób mówił o kobietach. Trixie uważała, że zasługują na szacunek, wielu mężczyzn o tym zapominało. Niestety. Biedne niewiasty traktowane niczym lochy rozpłodowe. Obrzydzało ją to, od zawsze chciała dla siebie czegoś więcej i wierzyła, że to dostanie. Nie po to całe życie uczyła się najróżniejszych sztuk magicznych, aby skończyć jak jedna z nich. - Tak, tyle, że akurat Leach powinien pilnować tego, co o nim mówią. Był ministrem magii, a Selwyn jest nikim. - Nawet nie spojrzała na tę źle dobraną suknię, nie do końca ją to obchodziło. Jej myśli za bardzo odpłynęły w stronę braku szacunku do kobiet. RE: [24.12.1969] bal z okazji Yule - Nobby Leach do piachu | Trixie & Chris - Christopher Rosier - 26.09.2023 Christopher roześmiał się na jej odpowiedź, całkiem szczerze, a choć niezbyt głośno, mogło to zwracać uwagę na parkiecie. Bo przecież trochę celowo ją prowokował, ciekaw reakcji, i oto Bellatrix wyraziła się w sposób, które zupełnie nie przystawał damie. - Może tylko są zbyt stłamszone siecią konwenansów i wymagań rodziny? Czcimy boginię, nie boga na podobieństwo mugoli, a jednak to kobietom stawia się i w naszym świecie większe wymagania - powiedziała, kolejna drobna prowokacja, w tym jakże nudnym temacie Nobyego Leacha. - Jak widzę, ty nie dałaś się stłamsić, Piękna. Dla Rosiera właściwie myśl o zdradzie małżeńskiej zdawała się czymś... typowym. Żyli w świecie, gdzie małżeństwa często dyktowały czystość krwi i interesy rodziny. Nie zdawało mu się ani dziwne, ani naganne, by szukać pewnych rzeczy poza małżeńskim łóżem. Takie wzorce obserwował u rodziny. Przyznać mu jednak było trzeba jedno, że ani trochę nie uważał, aby prawa mężczyzny pod tym względem były większe od tych kobiety, przynajmniej póki oboje zadbali o to, aby nie pojawiły się bękarty. Choć był i jeszcze młody, bardzo młody, nawet jeżeli sam uważał się za dorosłego i dojrzałego. Być może pewne rzeczy miał dopiero zweryfikować czas. - Nikim? Jest przedstawicielem jednego z najstarszych rodów czystej krwi, a Leach... Leach to szlama - powiedział lekko. Nie pozwoliłby sobie na takie określenie do każdego, ale rozmawiał z Blackówną i szczerze wątpił, aby ona akurat wybuchła oburzeniem. A chociaż w Rosierze nie było wiele rozmyślnego okrucieństwa czy pokładów nienawiści, to już nie brakowało w nim pogardy. Obrócił ją po raz ostatni, a potem skłonił się, gdy muzyka umilkła. - Muszę przyznać, panno Black, że rozmowa z tobą nawet o Leachu była całkiem interesująca. Masz prawo do jednego życzenia. Wykorzystaj je dobrze. Zakładał, że poprosi po prostu o suknię, chociaż był trochę ciekawy, czy dziewczyna nie zdoła go przypadkiem czymś zaskoczyć. RE: [24.12.1969] bal z okazji Yule - Nobby Leach do piachu | Trixie & Chris - Bellatrix Black - 02.10.2023 Trixie miała bardzo krótki lont. Wiedziała, że nie przystoi damie wyrażać się w ten sposób, jednak nic sobie z tego nie robiła. Szczególnie, że przecież praktycznie nikt nie miał możliwości ich podsłuchać. Na całe szczęście, bo rodzice zapewne nie byliby zadowoleni, gdyby zobaczyli, jakie słowa padają z jej ust. - Nigdy nie dam się stłamsić. - Powiedziała śmiertelnie poważnie, bo w przeciwieństwie do Chrisa ją wcale to nie bawiło. Uważała, że kobiety są w dużo gorszej pozycji od mężczyzn, mimo, że były im równe, a jej zdaniem nawet lepsze od nich w wielu dziedzinach. Tyle, że często niedoceniane, nie podobało jej się, że w tej kwestii czarodzieje byli takimi konserwatystami. Wiedziała, że musi się z tym pogodzić, ale jak widać, nie do końca jej to wychodziło. Miała problem z tym, żeby zaakcpetować taką sytuację. Niby robiła wszystko, o co prosili ją rodzice, jednak gdzieś tam głęboko bardzo ją to bolało. Black nie uważała, żeby zdrada małżeńska była czymś, co można było wybaczyć. Ona nigdy by się na to nie zgodziła, szczególnie, gdyby dowiedziały się o tym, jakieś osoby trzecie. Powodowałoby to, że straciłaby szacunek, a ktoś taki jak ona nie mógł sobie na to pozwolić. Wiedziała, że jej życie będzie wyglądało inaczej, już ona o to zadba. Sama też nie uważała, żeby chwilowe uniesienia były warte plotek na temat tego zachowania. Ludzie powinni nauczyć się panować nad swoimi rządzami, przynajmniej tymi cielesnymi. Nie byli przecież zwierzętami, które kierowały się tylko i wyłącznie instynktem. - i są sobie równi pod tym względem. Szlamie się nie dziwię, że nie panuje nad sobą, ale my, czystorwiści powinniśmy mieć trochę ogłady. - Przynjamniej w pewnych dziedzinach życia. Skłoniła się w podzięce za taniec. - Na pewno dobrze je wykorzystam. - Zapewne w najmniej odpowiednim momencie, a później zniknęła gdzieś w tłumie. Koniec sesji
|