![]() |
|
Sowa Guinevere McGonagall - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa Guinevere McGonagall (/showthread.php?tid=1828) |
RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Avelina Paxton - 16.10.2023 Londyn 04.06.72
Zapomniałam napisać, nazywa się Sauriel Rookwood. I tak jest kiepski w transmutacji. Nie zamienił zapałki w igłę, więc wolałabym, aby nie zaczynał od nauki animagii. Niech chociaż opanuje podstawę transmutacji. Ale jest uparty, więc... Avelina RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Morpheus Longbottom - 02.04.2024 Dolina Godryka, 13 VI 1972
Szanowna Pani McGonagall! Z przyjemnością zapoznam się z treścią przepowiedni oraz udzielę Pani wskazówek, co do tego, w jaki sposób może zostać odczytana. Prosiłbym o dane techniczne miejsca odnalezienia przepowiedni, na ile oczywiście pozwala Pani tajemnica zawodowa lub inne, ewentualne przysięgi, a odwdzięczę się tym samym. Najszybsze wolne terminy na spotkanie z mojej strony, to 16 VI lub 19 VI, w godzinach dogodnych dla Pani, preferując lokal na Pokątnej lub Alei Horyzontalnej. Z wyrazami szacunku ![]() RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Laurent Prewett - 16.05.2024 2.08.1972, New Forest
Droga Guinevere, obiecałem Ci, że pochwalę się, kiedy rzecz zostanie dokonana. Kiedy pasowałoby Tobie spotkanie? Pozdrawiam,
Laurent Prewett
RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Morpheus Longbottom - 18.05.2024 Guinevere otrzymała od kuriera bukiet czerwonych amarylisów oraz duże pudło z czarnej, eleganckie tektury. W środku, na złotej bibułce, leżał bilecik od Morpheusa. Bibuła skrywała jedwabną srebrną suknię mieniącą się i lśniącą własnym blaskiem niemal, zaczarowaną, aby idealnie pasowała do właścicielki.
Dolina Godryka, 15 VI 1972
Szanowna Pani McGonagall! Zgodnie z obietnicą, pragnę zaprosić Panią na drugą randkę. Zjawię się po Panią o godzinie ósmej wieczorem 27 lipca. Do zobaczenia ![]() RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Cathal Shafiq - 27.05.2024
4.08.72
Ginny, nad ranem pilna sprawa wezwała mnie do Londynu. Spotkamy się już w Walii. C. RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Thomas Figg - 19.10.2024 15.02.1971
Droga Guinevere, Dotarłem do Anglii w końcu. Chyba zaskoczę Cię, ale jak nigdy nie wydawało mi się ,że zatęsknię za palącym słońcem Egiptu, tak przebywając wśród tutejszego zimna i śniegu, zdecydowanie dałbym dużo, aby choć na pięć minut ogrzać się w pełnym pustynnym słońcu. Nie mniej jednak, jeśli kiedykolwiek zawitasz na Wyspach, daj znać, zabiorę Cię do Kociego Sanktuarium prowadzonego przez moją rodzinę w Little Whinging. Thomas Figg RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Thomas Figg - 19.10.2024 20.06.1972
Droga Ginny, Żałuje, że nie udało nam się spotkać podczas mojej wizyty na waszych wykopaliskach w Walii. Jednakże Cathal wezwał mnie dość nagle i nie mogłem zostać zbyt długo. Pamiętaj, że moje zaproszenie jest wciąż aktualne. A jeśli będziesz na ulicy Pokątnej, to koniecznie odwiedź Klubokawiarnie Nory - zjesz tam najlepsze słodycze w całej magicznej Anglii, choć moim zdaniem to i najlepsze na świecie! Thomas Figg RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Thomas Figg - 19.10.2024 12.08.1972
Ginny, Nie wiem czy słyszałaś o wydarzeniach, które dzieją się w Dolinie Godryka. Wiele kotów znika ze swoich domów i nikt nie jest w stanie ich odnaleźć. Nie jest to normalne, co niepokoi nie tylko mieszkańców samej Doliny. Za kilka dni będziemy wraz z moją siostrą udawać się na miejsce, chcemy przyjrzeć się sytuacji. Niepokoi nas los zaginionych kotów. Jeżeli chcesz do nas dołączyć, zapraszamy serdecznie. Im więcej par oczu tym lepiej. Thomas Figg RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Thomas Figg - 30.10.2024 18.04.1972
Droga Ginny, Tak, na szczęście dzięki uprzejmości jednego z moich przyjaciół nie musiałem odbywać całej trasy do Anglii na statku, a jedynie na południe Włoch, gdzie czekał na mnie świstoklik. Zdecydowanie skraca to czas przeznaczony na podróż, nie byłbym chyba w stanie wytrzymać pełnej trasy, pamiętam jaką mordęgą były dla mnie podróże do Ameryk. Nie miałem za grosz pojęcia, że słońce jest nam tak niezbędne do życia. Znaczy wiedział, że bez niego rośliny by nie mogły rosnąć i dojrzewać. Ale, ze ma wpływ na nasze ciała? Będę musiał zadbać o to, żeby jak najwięcej czasu spędzać na słońcu, ale to może być trudne. I nie przepraszaj za to swoje naukowe pierdololo, wiesz, że je lubię. Uwielbiam dowiadywać się nowych, ciekawych rzeczy. Spokojnie, zaproszenie nie straci nigdy ważności, nie ważne czy w Anglii pojawisz ię za miesiąc czy za dziesięć lat, to chętnie Cię ugoszczę! Ściskam,
Thomas Słowo "pierdololo" było szczególnie koślawo napisane, ewidentnie osoba pisząc je nie mogła powstrzymać się od chichotu. RE: Kleopatra - sowa Guinevere - Thomas Figg - 30.10.2024 20.06.1972
Droga Gin, Oh, nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy i cieszę się, że udało ci się ich spotkać z rodziną! W takim układzie to całkowicie wybaczam, że nie znalazłaś jeszcze dla mnie ani chwili. Czyli z leczenia nierozważnych badaczy zapomnianych miejsc zabrałaś się za Łęcznie zwierząt?! to chyba ma więcej sensu, zwierzęta zaraz nie wejdą do miejsca gdzie się zraniły, żeby znowu coś im się stało. To musi być bardziej wdzięczne zajęcie Niuchacz? Prawdziwy Niuchacz?! Widziałem raz jednego, znaczy widziałem... Widziałem jakie spustoszenie zrobił na wykopaliskach w Meksyku, gdzie znaleźliśmy dużo złota, spędzili dobre tygodnie nad próbami znalezienia złodzieja błyskotek, kiedy w końcu ktoś go przyłapał. I udało się odzyskać bezcenne eksponaty, a nawet więcej. Zawsze byłem ciekaw jakie są te stworzenia, poza tym, że kochają błyskotki. Przyzwyczajenie się do angielskiej pogody nie jest takie proste? Jak znosisz nasz klimat? To nie to samo co w Egipcie, nie jest tak ciepło i nie ma tyle słońca i domyślam się, że tęsknisz za tamtym miejscem. Dlatego pamiętaj przebywać dużo na słońcu, jak ktoś mądry mi kiedyś powiedział w swoim naukowym pierdololo, to pomaga zachować dobre samopoczucie. W Walii akurat powinno świecić ono częściej niż tu w Londynie. Z Twojego opisu brzmisz na bardzo zapracowaną, dlatego nie będę Cię skazywał na czekanie. Przesyłam małą próbkę wyrobów Nory, abyś mogła sama się przekonać, że warto odwiedzić jej cukiernię. Thomas Wraz z listem sowa przyniosła niewielkie pudełko skrywające w sobie cztery pączki wyrobu Nory. |