![]() |
|
[24 lipca 1972] Targi Pracy - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Wokół Magicznych Dzielnic (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=118) +---- Dział: Ministerstwo Magii (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=17) +---- Wątek: [24 lipca 1972] Targi Pracy (/showthread.php?tid=1938) Strony:
1
2
|
RE: [24 lipca 1972] Targi Pracy - Peppa Potter - 29.10.2023 — Dziękuję, porozmawiam z nimi po zapoznaniu się z treścią tych materiałów. Uśmiechnęła się uroczo. Będzie walczyć do końca. Mądrymi słówkami. Pewną siebie prezencją. Urokiem osobistym. Zrobi wszystko, by otrzymać stanowisko, na którym nawet jej tak bardzo nie zależało, ale w tym momencie zdążyła o tym zapomnieć. Postanowiła sobie zdobyć pracę w Ministerstwie. To był jej cel. Zapewne zrezygnuje po tygodniu, ale zawsze będzie mogła się poszczycić posiadaniem odpowiednich kompetencji. Bardzo chciała się skupić na dłuższej wypowiedzi Lestrange'a, ale w połowie wyłączyła się. Wpatrując się z uśmiechem w mężczyznę, kiwała co jakiś czas głową, jak gdyby właśnie sprzedawał jej potężne rady życiowe. — Ah, rozumiem, ma pan rację... — rzuciła, gdy skończył. — W każdym razie, nie będę już panu zajmować czasu. Jeszcze raz bardzo dziękuję i do zobaczenia. Kolejny uśmiech, kolejny raz dłoń wystawiona do uścisku. Czuła, że mają one magiczną moc. Że przyciągają ludzi do siebie. Że wiążą się z nimi mniej lub bardziej wypowiedziane tajemnice. Obserwowała go chwilę, gdy odchodził. Chciała dobrze zapamiętać, jak wygląda od tyłu. To było istotne wbrew pozorom. Musiała go przecież złapać na korytarzu podczas swojego pierwszego dnia pracy i podziękować raz jeszcze za pomoc. Bo oczywiście, że ten pierwszy dzień pracy nastąpi. Spojrzała na materiały, które przekazał jej Lestrange. Wcisnęła je do aktówki. Przejrzy je przygotowując się do rozmowy o pracę. Teraz nie miała zamiaru marnować na nie czasu. Podpyta jeszcze obecnych tu pracowników o to, jak wyglądał ich proces rekrutacyjny. Chciała dowiedzieć się co zrobić, by wygrać. Jednocześnie im dłużej ich zagada, tym mniej czasu poświęcą innym zainteresowanym. Peppa również w tym widziała szansę dla siebie. Zniszczyć wroga. Zdominować stojących wyżej. A potem odejść, gdy utworzony chaos będzie zbyt ciężki, by go ogarnąć. Lub po prostu nudny. Peppa myślała o sobie jak o głównej bohaterce dramatycznego dzieła. Nie dostrzegała prawdy. Przez myśl jej nie przeszło, że z jej wynikami egzaminów nie zostanie nawet zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. A Lestrange już za moment kompletnie zapomni o jej istnieniu. RE: [24 lipca 1972] Targi Pracy - Laurence Lestrange - 31.10.2023 Nigdy nie należy obiecywać, gdyż później wyjdą nieprzyjemności. Dlatego Laurence był ostrożny w kontaktach i nawiązywaniu znajomości. Tak i tutaj, młodej absolwentce niczego nie obiecywał, jeżeli chodzi o otrzymanie z góry stanowiska pracy w jego departamencie. Rozumiała to na szczęście, wręcz musiała, gdyż sama rozmowa była informacjami i doradztwem a nie gwarancją pracy. Jak każdy młody człowiek szukający pracy, musiała przejść przez proces rekrutacji. - Życzę zatem powodzenia w poszukiwaniu pracy.Na pożegnanie, Laurence odpowiedział z uśmiechem życzliwości przy uścisku dłoni. Zostawił dziewczynę przy stoliku reprezentującym ich departament, a on sam udał się w kierunku wind, aby dostać się na swój poziom. Po drodze został zatrzymany przez innego pracownika, który miał pytania i pewne dokumenty do przekazania. Trzeba przyznać, że ten dzień upływał jak na razie spokojnie. Bez niespodzianek. Oby dotrwało samego końca. Koniec sesji
|