Secrets of London
Vincent Prewett; Poczta - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Vincent Prewett; Poczta (/showthread.php?tid=2087)

Strony: 1 2 3


RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023

Tym razem przyszedł do Ciebie wyjec.

PREWETT, ODCHRZAŃ SIĘ WRESZCIE.


RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 17.10.2023


19.06.72

Zabiję cię.
Najpierw przeszkadzasz mi w pracy. Teraz wyjec wybuchł w Ministerstwie na środku Departamentu.
ZA KARĘ NIE BIORĘ CIĘ NA ŻADNE SPACERY.



RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 19.10.2023

List leżał na nocnej szafce przy stoliku w pokoju, do którego wczoraj cię zaciągnięto i zostawiono pod opieką skrzatki. Musiał pojawić się jeszcze przed świtem.

20.06.72

Sherwood,

- mam dyżur od dziewiątej, więc mnie nie szukaj tak, wychodzę na ten dyżur o siódmej, nie oceniaj,
- jeśli dalej jesteś naćpany... a nie, zaraz, i tak wtedy tego nie przeczytasz, nieważne,
- jeśli nie jesteś naćpany, a czegoś potrzebujesz, zawołaj skrzatkę, ma na imię Malwa,
- część domowników wie, że tu jesteś, ale jak na kogoś wpadniesz, bardzo proszę, ogranicz swoje, ehem, specyficzne poczucie humoru, bo nie każdy jest tutaj tak do niego przyzwyczajony jak ja,
- lepiej nie gadaj z moim ojcem, jedno z jego najpiękniejszych wspomnień to ten dzień, gdy wyjaśnił Twojemu bratu, gdzie może sobie wsadzić swoją łapówkę wysokości tysiąca galeonów,
- lepiej unikaj mojej matki, nie spodobasz się jej, a fama głosi, że umie zamieniać w kamień wzrokiem i ja wciąż w to wierzę,
- jeśli chcesz śniadanie, po prostu idź do kuchni, coś znajdziesz,
- jeśli chcesz wrócić do domu, teleportować się można z sadu albo użyj Fiuu,
- bądź łaskaw opisać mi listownie, co cię wczoraj spotkało albo wpadnij do Ministerstwa i złóż zeznania. To nie był pierwszy wypadek tego typu i bardzo mi się nie podoba, że ludzie masowo padają od jakiegoś świństwa na Pokątnej. A nawet jeżeli nie byłeś przypadkiem z tej serii, ktoś może atakować Prewettów. Wiem, że lubicie załatwiać takie sprawy sami, ale Twój brat głównie będzie pewnie wrzeszczał "jak oni śmieli", a ja spróbuję to naprawdę sprawdzić. Podkreślam to, żebyś nie mógł potem mówić, że nie zauważyłeś dopisku.

Bren



RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 19.10.2023


20.06.72
Sherwood,

1. Za kogo ty mnie masz? O 7 wychodzę do pracy. Wstałam o 6. Musiałam się przecież ogarnąć i wyprowadzić psy.
2. Mam teraz na ciebie papiery, Prewett. Pamiętaj o tym. A co do mojego brata – jestem pewna, że wierzy w mój rozsądek i w to, że mam więcej niż jedną szarą komórkę i nie dałby ci wiary.
3. Znam więc przypadek. Byłeś prawie na pewno przypadkową ofiarą.
4. Ledwo co aresztowałam kilku gości, którzy byli związani jeśli nie z tym przypadkiem, to bardzo podobnym, więc żebyś się nie zdziwił. Robienie groźnych min do murów w tej alejce nie ułatwi ci ich znalezienia. To może być dla ciebie szok, ale Londyn to nie las.
5. Dam znać.

B.



RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 26.10.2023

Listu nie przyniosła słowa. Przyszedł niesiony zaklęciem, musiał więc być wysłany ze stosunkowo niezbyt dalekiej odległości.

20.07.72, wieczór

Sherwood,

nie wiem, czy widziałeś nowy artykuł w Proroku z wypowiedziami Laurenta o śmierciożercach, ale mamy pewne obawy, czy słudzy Saurona Voldemorta nie postanowią złożyć mu wizyty, żeby przedyskutować jego wypowiedzi. Laurent znika do Bulstrodów, za to ja u niego zostaję, zobaczymy, jak będzie jutro.
Powiedziałabym, żebyś wyniósł się na jakiś czas do brata albo dziewczyny, ale jeśli kazałabym Ci to zrobić, pewnie przykułbyś się do najbliższego drzewa w New Forest tylko po to, żeby tego NIE zrobić, więc po prostu czuj się ostrzeżony i przemyśl jakieś małe wakacje.

B.



RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 09.11.2023

30.06.72

Cotygodniowy Biuletyn Informacyjny Sherwooda:
- byłam na przeklętym statku
- omal nie spłonęłam
- biłam się na Nokturnie
- obezwładniałam oszalałego gościa, który biegał po Ministerstwie bez spodni
- wrzucono mnie do dołu i rzucono mną o drzewo
- duch zabrał mnie na wycieczkę po przeszłości
- podpalono mi ubranie.

Mam nadzieję, że też dobrze się bawiłeś w tym tygodniu!

P.



RE: Vincent Prewett; Poczta - Laurent Prewett - 14.11.2023

17.06.1972, New Forest

Drogi Vincencie,

przyjąłem panienkę Jackie Carrow na miesięczny okres próbny do New Forest. Będzie odpowiedzialna za hodowlę abraksanów, rzecz jasna. Alexander został poinstruowany. Ze względu na moje częste nieobecności ma nadzieję, że będziesz mógł odpowiednio zaopiekować się pracownicą.

Kobieta zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie, dlatego na razie zamykam rekrutację. Jej podanie o pracę leży w biurze włącznie z jej papierami oraz kilkoma artykułami, jakie napisała. Jeśli Cię ciekawią - nie krępuj się.


Z wyrazami miłości,
Laurent Prewett



RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 08.12.2023

List przyszedł jakiś czas po zmierzchu,


12.07.72

Sherwood,

Przechodziłeś kiedyś z balkonu na balkon na trzecim piętrze? Ja to właśnie odhaczyłam z listy rzeczy do zrobienia.

PS. Oberwałam klątwą.
PS2. Ale ją zdjęli, wiem, że już miałeś nadzieję. Transparenty muszą zaczekać.
PS3. Mam nadzieję, że Twój dzień był równie interesujący.
PS4. Kłamałam, mam nadzieję, że bardzo się nudziłeś i straszliwie mi zazdrościsz.



RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 10.12.2023

13.07.72

Sherwood,
Wyobrażam sobie, że uciekałeś w ten sposób przed czyimś mężem, więc faktycznie, chyba przełaziliśmy po tych balkonach w innym kontekście.
Niby dlaczego miałabym udzielać Ci podpowiedzi? Wymyśl coś sam, jak chcesz się mnie pozbyć.
Widzę, że naprawdę tęsknisz za tymi kurwami. Załączam parę galeonów, powinno wystarczyć, żeby jakaś zechciała na ciebie spojrzeć. Może przestaniesz ciągle je wołać.

B.

Do listu dołączono parę galeonów.


RE: Vincent Prewett; Poczta - Brenna Longbottom - 13.12.2023


25.07.72

Sherwood,

To był absolutnie najdroższy eliksir wiggenowy w moim życiu, ale podobno popyt generuje podaż, a w tamtej chwili w końcu bardzo tej mikstury chciałam... Okazuje się, że gdy zakrwawiasz komuś podłogę, fiolka może być tyle warta!

Nie wydaj wszystkiego na kurwy.

PS. Sprawa kłusowników w toku, dam Ci znać, na czym stanie.

Do listu dołączono potwierdzenie przelewu stu galeonów na twoje konto.
Brenna zwykle dotrzymywała słowa.