![]() |
|
[02.07.72] Cześć, twój dostawca to przestępca - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19) +--- Wątek: [02.07.72] Cześć, twój dostawca to przestępca (/showthread.php?tid=2208) Strony:
1
2
|
RE: [02.07.72] Cześć, twój dostawca to przestępca - Brenna Longbottom - 06.11.2023 – Spokojnie, ja je sprawdzę – zapewniła Brenna, odnotowując w notatniku obie nazwy. Była więcej niż pewna, że nie znajdzie ani słowa o takich hodowlach w ministerialnych rejestrach, ale dla porządku należało to zweryfikować. Nie oczekiwała w końcu od Olivii, że dostarczy jej szczegółowych informacji – i tak Quirke współpracowała i nie robiła żadnych problemów. Ledwo moment później Brenna przypatrywała się, jak zaklęcie użyte na pergaminie – i pewnie wsparte jakimś składnikiem, by utrzymało się nieco dłużej – puszcza. Uśmiechnęła się, chociaż był to uśmiech z gatunku tych, które nie były powodowane rozbawieniem, a raczej jakąś ponurą satysfakcją. Miała drania. A zarazem wkurzała się na samą myśl, ilu ludzi oszukał, ile zwierzaków ucierpiało i ilu przestępców napchało sobie kieszenie. – Że to rekwiruję – wyjaśniła, wyciągając z kieszeni specjalny pojemnik, by przelewitować do niego certyfikat, a potem zerknęła na Olivię i jej uśmiech stał się już bardziej szczery. – Jak coś, nie przejmuj się, wy oczywiście nie macie żadnych kłopotów, BUM jest wdzięczne ze współpracę i tak dalej. Postaram się, żeby nie rozeszły się żadne plotki, które mogłyby doprowadzić twoją matkę do zawału czy coś takiego… Musisz jej chyba powiedzieć, że potrzebujecie nowego dostawcy, bo Thedore jak nic spędzi w Azkabanie najbliższe trzy lata. Brenna prawie mu współczuła. Prawie. Chociaż tylko dlatego, że w twierdzy na środku morza tkwili dementorzy, a przebywanie z nimi tak długo było czymś… no, na co zasługiwali w jej opinii głównie mordercy i poplecznicy Voldemorta. Ale w tym wypadku pośrednik zapracował sobie na wyrok. – Możliwe, że będą potrzebne zeznania którejś z was, ale sądzę, że obejdzie się bez stawiania się na rozprawie. W razie czego dam znać. Wielkie dzięki, to wszystko… – tu Brenna wskazała na stosik dokumentów, które wyniosła z zaplecza – …pomoże gościa przyskrzynić. Aaa… tutaj pokwitowania – dodała, pochylając się nad ladą, z wydobytym z kieszeni papierem, na którym szybko zanotowała, co takiego zabiera z Pękatej Fiolki, złożyła zamaszysty podpis na dole i przesunęła dokument ku Olivii. RE: [02.07.72] Cześć, twój dostawca to przestępca - Olivia Quirke - 06.11.2023 Olivia uniosła brew. - W Azkabanie? Za kłusownictwo? - doprawdy, dziwne czasy nastały, że za coś takiego czekał Azkaban. Ale... Z drugiej strony Brenna pracowała w BUM, więc na pewno wiedziała więcej niż taka zwykła Quirke, której zadaniem było tylko robić i dostarczać eliksiry. Kiwnęła więc głową i z ciekawością obserwowała kolejne czynności, które Brenna robiła. Tu zwinąć, tu pokwitować, tu się podpisać... - Głupio się przyznać, ale myślałam że zajmujecie się głównie pracą w terenie. Wiesz, przy użyciu różdżek, a nie pióra. Uśmiechnęła się, odprowadzając Brennę do drzwi. Gdy ta już w końcu odblokowała drzwi, ruda odetchnęła z ulgą. - Zawsze chętnie ci pomożemy. Dziękuję ci, że obeszło się bez moich rodziców. Będziemy na przyszłość uważniejsze - Olivia przeciągnęła się. Ależ to był dzień! Jak nic należało jej się wolne. Kij, że był dopiero ranek - tyle emocji zasługiwało na solidny odpoczynek przy szklaneczce czegoś mocniejszego. - Wpadaj kiedy chcesz. Chociaż niekoniecznie z nakazem przeszukania. Mrugnęła do Brenny wesoło. Mogła tak żartować, bo sumienie miała czyste. Nawet gdyby wywrócili Fiolkę do góry nogami, nic by nie znaleźli. Czyści jak łza, dobrzy do bólu. I nawet pokwitowania zakupu wydawali. Biznes idealny. Koniec sesji
|