Secrets of London
[18.07.72, wczesne popołudnie] A śmierć utraci swoją władzę - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [18.07.72, wczesne popołudnie] A śmierć utraci swoją władzę (/showthread.php?tid=2514)

Strony: 1 2


RE: [18.07.72] A śmierć utraci swoją władzę - Brenna Longbottom - 09.01.2024

- Na jego miejscu wtedy bym kogoś szukała, a nie zostawiała fiolkę - stwierdziła Brenna w zamyśleniu. Gdy Olivia wyciągnęła ku niej dłoń, zacisnęła palce na jej ręku, pozwalając, by uścisk trwał. Taki dotyk nigdy nie stanowił dla kobiety problemu - zwłaszcza, jeśli miał pomóc Quirke podczas tych przedziwnych podróży.
Brenna obserwowała pokrytą ciemnymi plamami twarz dziewczyny z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Z jednej strony Longbottom była osobą, która po prostu nie umiała nie przejmować się innymi. Z drugiej, tak często szukając w przeszłości poszlak i dowodów odnośnie zbrodni, nie pierwszy raz stykała się z czymś takim. Jej umysł pracował teraz na najwyższych obrotach, przetwarzając informacje, analizując, co mogłyby zrobić w tym wypadku... i jednocześnie czy w ogóle warto było się tym zajmować.
Dziewczyna nie żyła.
Jeżeli Dylan padł ofiarą klątwy, być może na nią zasłużył.
A poszukiwania, wiodące na Nokturn, które zakończyły się dla Jasie śmiercią, nie były wcale bezpieczne i po tylu latach mogły okazać się bezskuteczne.
- A śmierć utraci swoją władzę - mruknęła Brenna. - Jeżeli to ona wybrała ten cytat, to by sugerowało, że go kochała. I że ma nadzieję, że kiedyś będzie mógł do niej dołączyć.
Pokochała ducha, umarła dla niego, ale śmierć wcale ich nie połączyła. Ta dziewczyna zapewne poszła na drugą stronę, a Dylan tkwił tutaj, uwięziony w ruinach, których obraz wciąż tkwił w głowie Brenny.
- Minęło czterdzieści lat. Myślę, że jej brat raczej dowiedział się o jej śmierci. Może nie chciał albo nie mógł zabrać tej fiolki. Lub sam zostawił ją na grobie - stwierdziła z pewnym zamyśleniem. A gdy świat znów się rozmył i stanęły w sklepie, Brenna długą chwilę wpatrywała się w srebrną ciecz w myślodsiewni, nim starannie, za pomocą odpowiedniego zaklęcia, zebrała ją z powrotem do fiolki.
Być może ponowne przyjrzenie się szczegółom dostarczy nowych wskazówek.
- Mamy nazwisko i imię z grobu, datę śmierci, imię Dylan. Być może uda się coś znaleźć - powiedziała w końcu. Chyba powinnyśmy? Brenna nie była pewna, czy powinny. Ale wiedziała też, że sprawa nie da jej spokoju, jeśli przynajmniej nie spróbuje. - Nie dziś, niestety, wieczorem wyjeżdżam.


RE: [18.07.72] A śmierć utraci swoją władzę - Olivia Quirke - 10.01.2024

Olivia kompletnie zapomniała o tym cytacie. Gdy Brenna go przypomniała, Quirke wydęła lekko wargi w zamyśleniu.
- Och, Brenn, jeżeli on nadal jest w naszym świecie, a ona nie, to... Przecież trzeba im pomóc - jeżeli chodziło o nieszczęśliwą miłość i odseparowanie od siebie dwóch dusz, które szczerze się kochały, to wiadome było, że Olivia będzie chciała pomóc. Sama była niepoprawną romantyczką i właśnie dostała potwierdzenie na to, że nawet po śmierci można znaleźć swoją drugą połówkę... Nawet jeżeli ta połówka była duchem. Tylko co Jasie po tym, skoro była w zupełnie innym miejscu? - Brenno, musimy!
Wiadomo też było, że jeżeli Brenna się nie zgodzi i powie, że to zbyt niebezpieczne, to Olivia najpewniej sama się w to wpakuje. Może będzie ostrożniejsza, może weźmie kogoś do pomocy, ale widać było po jej minie, że nie odpuści i nie zostawi tak tej sprawy.
- Poszukam, chociaż myślę że ty będziesz miała lepszy dostęp do informacji... Wiesz, z racji twojej pracy - powiedziała, myśląc. Miały prawie wszystko - z wyjątkiem daty urodzenia i śmierci Dylana. Ale miały te informacje o Jasie, a to już coś. Może uda im się dowiedzieć, gdzie mieszkała, a potem po nitce do kłębka. I może dotrą do jej brata? - Obiecaj mi tylko, że jak się czegoś dowiesz, to mi wyślesz sowę.
Popatrzyła na Longbottom takim wzrokiem, że bez trudu kobieta mogła odgadnąć, że i Olivii ta sprawa nie da spokoju. Może gdyby Brenna nie połączyła cytatu z tym, co się stało, to odpuściłaby. Ale tak - nie mogła. Skoro Brenna jej obiecała, to Olivia postanowiła przejść się na spacer i zacząć myśleć nad tym, gdzie powinna zacząć szukać.

Koniec sesji