Secrets of London
Sowa Astarotha - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Astarotha (/showthread.php?tid=3196)

Strony: 1 2


RE: Sowa Astarotha - Sauriel Rookwood - 11.09.2024

poczta z 14.08.1972

jutro, po zajściu słońca, rezydencja Rookwoodów w Little Hangleton

p.s. weź ze sobą whiskey

Pan Sauriel



RE: Sowa Astarotha - Ambroise Greengrass-Yaxley - 30.09.2024

Liścik nabazgrany lekarskim pismem dostarczony przez małą sowę chwilę po podrzuceniu mocno zawiniętej paczki pod drzwi.

Londyn, 22.06.1972

A.

Skorzystaj z tego z mózgiem, inaczej będziesz zmuszony skorzystać z zasobów bezdomnych mugoli w dokach. Wciąż podtrzymuję, że jest to obiektywnie korzystne rozwiązanie. Władze mugolskiego Londynu będą Ci wdzięczne.

PS przyślę jeszcze kilka paczek i to koniec. Nie muszę pisać, ale: zabieraj je szybko sprzed drzwi. Nie obchodzą mnie Wasi sąsiedzi złodzieje. Ciebie powinni.


A. B. G.



RE: Sowa Astarotha - Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.11.2024

Na stole w kuchni Astaroth znalazł notes owinięty srebrną wstążką
17.08.1972

Dziękuję za wczoraj!

Gerry



RE: Sowa Astarotha - Ambroise Greengrass-Yaxley - 24.11.2024

Kilka słów nabazgrane na kartce dołączonej do typowej dostawy krwi pod drzwiami.

Londyn, 22.08.1972

A.
Uliczka za apteką przy Pokątnej. Jutro, 2 w nocy.
Staw się. Sam. To zajmie kilka godzin.
Rozejm obowiązuje.

A. B. G.



RE: Sowa Astarotha - Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.12.2024

List przyniosła jakaś obca sowa, nie Floret
02.09.1972

Braciszku,

Pozbyłam się problemu, tego którym miałam się zająć, ale opowiem Ci więcej, jak wrócę do domu, mówiłam Ci, że uda mi się załatwić to samej. Nie będzie Cię już więcej niepokoił, możesz spać spokojnie. Jestem gdzieś, wrócę kiedyś. Nie martw się o mnie.

Gerry



RE: Sowa Astarotha - Victoria Lestrange - 13.01.2025

25.08.1972, Londyn

Astarothcie,

mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku? Wiem, co się wydarzyło, Laurent mi napisał, już go stosownie upomniałam za nieostrożność i zapewne to samo powinnam napisać Tobie, ale mam jakieś takie poczucie, że nie ma potrzeby.

Przyjdź w nocy z 26 na 27 sierpnia, o północy, do mnie. Nie do Doliny Godryka, a do mojego domu na Pokątnej, zostawię Ci adres. W związku z Waszym nieodpowiedzialnym zachowaniem, wzięłam na priorytet eliksir dla Ciebie na zahamowanie głodu. Trzeba go będzie przetestować.

Zanim zapytasz – nie, ja nie jestem taka lekkomyślna. Z tego co rozumiem, to z Saurielem się jakoś dogadałeś? Nic mi nie mówił, tylko zostawił mi jakąś dziwaczną wiadomość o tym, że zwracałeś się do niego per „pan”. Strasznie go to bawiło.


Pozdrawiam,
Victoria



RE: Sowa Astarotha - Victoria Lestrange - 02.03.2025

07.09.1972, Londyn

Drogi Astarothcie,

nie sądziłam, że będę do Ciebie pisać w sprawach innych niż nasz mały projekt – ale oto jestem. I proszę o przysługę… w pewnym sensie.

Otóż może jesteś tego świadomy, albo nie (bo zakładam, że mogło Cię całkowicie pochłonąć to, jak bardzo zmienia się właśnie Twoje życie), natomiast było o tym trochę głośno, gdy nagle stałam się twarzą z gazety – do niedawna byłam zaręczona, chociaż to już nieaktualne. Teraz moja matka przeniosła swoją uwagę na młodszą z moich sióstr i na niej próbuje wywrzeć presję bardzo mocno. Znając moją matkę, jestem w stanie przewidzieć do czego może się posunąć w jakichś swoich dalszych krokach, ale póki co można to jeszcze jakoś odsunąć w czasie. Moja siostra poprosiła mnie o pomoc – i tutaj pojawiasz się Ty.

Chodzi o to, że moja siostra potrzebuje się pokazać z jakimś mężczyzną kilka razy, żeby matka dała jej na jakiś czas spokój. To nic zobowiązującego, ledwie układ, sam jesteś czystej krwi, wiesz jakiego świra potrafią niektórzy mieć na temat ślubów i tak dalej. Oczywiście, jeśli się z kimś spotykasz, albo nie jesteś zainteresowany, to nie czuj się w żaden sposób do tego zobowiązany. Przyszedłeś mi do głowy, gdy Daphne prosiła mnie o pomoc, a że nie jesteście od siebie odlegli wiekiem (była na roku niżej w stosunku do Ciebie), to wydaje się to nawet… naturalne? Moja matka nie miała problemu zaręczyć mnie z wampirem (zanim zapytasz, albo zaczniesz się zastanawiać, to tak, Sauriel był moim narzeczonym… tak się właśnie poznaliśmy), więc nie sądzę, by Twoja przypadłość i tutaj odgrywała jakąś większą rolę.

Przy okazji – jak się czujesz? Czy wszystko jest w porządku? Jeśli cokolwiek się dzieje lub jeśli potrzebujesz jakiejkolwiek pomocy, napisz.


Ściskam,
Victoria



RE: Sowa Astarotha - Victoria Lestrange - 02.03.2025

List przyszedł wieczorem

07.09.1972, Londyn

Astarothcie,

nie martw się, uprzedzę ją. I w takim razie będzie dyskretna, poinstruuję ją, że chcesz to zachować w tajemnicy – rozumiem to. I dziękuję, to wiele dla mnie znaczy. Skontaktuję się z Tobą ja, albo już ona, jak wszystko jej przekażę.

Jeśli jednak mogę służyć opinią, uważam, że nie masz się czego wstydzić. To, co Ci się przydarzyło… Jest czymś okropnym i nie neguję tego, za to kimkolwiek był ten, który Cię przemienił – zapewne był dużo starszy i miał w sobie dużo więcej siły. Chodzi mi o to, że to nie umniejsza Tobie, jako łowcy, ani nie sprawia, że jesteś mniej wart. Nie uważam tak.

Mam takie na stanie, eliksiry nasenne to akurat moja specjalność, więc dobrze trafiłeś. Śpij spokojnie i jeszcze raz dziękuję.


Dobranoc,
Victoria

Do przesyłki dołączono 3 fiolki eliksiru nasennego


RE: Sowa Astarotha - Daphne Lestrange - 08.03.2025

8 września 1972

Drogi Astarothcie,

Dziękuję, że zgodziłeś się na ten teatrzyk. Victoria już wspomniała o przypadłości, dlatego dopasuję się do Ciebie i spokojnie, nie będę Ciebie ciągać w ciągu dnia po różnych miejscach. Korzystajmy z tego, że zmierzch każdego dnia zaczyna się wcześniej i będzie sporo czasu w "rozsądnej" porze do pokazania się przed światem.
Nie wiem jaki masz stosunek do posiłków i napojów, więc zdaję się na Ciebie z wyborem miejsca.
Jeśli będę mogła się jakoś odwdzięczyć, proszę nie krępuj się.

Daphne Lestrange

List przyszedł przed południem