![]() |
|
Kafel - orzeł Heather - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Kafel - orzeł Heather (/showthread.php?tid=323) |
RE: Kafel - orzeł Heather - Julien Fitzpatrick - 29.01.2023 Charlie miał tyle do powiedzenia Heather, że zamiast kłopotać się i pisać oraz tworzyć jej problem czytania tego wszystkiego, po prostu rzucił odpowiednie zaklęcie na pergamin. Pióro samopiszące już miało opcje 'zapisywania' jego słów, ale sam list trzeba było trochę podbajerować - jak Heather go otworzyła to usłyszała głos Charlesa, który opowiadał jej wszystko, co zapisane było na pergaminie, jeżeli otwierała kartkę. Na końcu, przy podpisie nawet zrobił odgłos cmoknięcia zamiast mówić 'xo'.
30 kwietnia '72
Ruda, No dobra, niech ci będzie - popełniła samobójstwo. Ona w ogóle była jakaś dziwnie nakręcona, zęby też miała ostre, Cameronowi to prawie odgryzła palce? Tych anomalii przez ostatni miesiąc występuje coraz więcej, jakby matka (w sensie wiesz, bogini, itd) wiedziała, że coś się święci i wysyłała nam sygnały: gęś, wybuchające stoły. Moze Castiel też coś widział porąbanego, dlatego takie myśli samobójcze ma? Chociaż tak jak o tym mówisz to może po prostu się wziął i podtopił, wiec mózg ma trochę niedotleniony (bez urazy, to z troski, spoko koleś z niego). AAAA!! Słuchaj, apropo wody i, kurwa, anomalii - ZNOWU NIE U W I E R Z Y S Z. Uratowałem ostatnio przed niechybnym utonięciem i pożarciem naszego kolegę ze szkoly, tego puchona, Lovegooda. Oczywiście on nie wie, że to ja, uratowałem go już jako Julien, ale jak żem go wytaszczył na brzeg po tych podwodnych ekscesach (tzn. walczenie o życie z jakąś syreną czy innym wielorybo-rybnym-stworem-kusicielem) to poznałem jego facjatę. Ogólnie, chodzę sobie na spacerki odkąd mieszkam u Longbottomów, wiesz dla rehabilitacji, czy czegoś tam, żeby mi mózg się nie przepalił z tych wrażeń, bo i tak już dogorywa w najważniejszych momentach (co dowodzi sytuacja ze stołami, na gacie Merlina). No i jestem na tym spacerze, zapalam już prawie szlugensa, już prawie czuję ten dym, a tu nagle ktoś coś kurwa śpiewa po srodku pola w Essex? No se myśle 'pojebane' plus ciągnęło mnie jak nie wiem do tego śpiewu, więc idę, znajduje jezioro, widzę zza szuwarów, że ktoś się tam gździ, sobie myślę - oho, no słabo tak pytać ludzi w trakcie czy mogę dołączyć, wiec badam sytuację. Widzę, że potwora z jeziora znalazła swojego amatora, wciąga go pod wodę, ten się broni. No to ściągam kurtkę, bez namysłu, biegnę, płynę ratuje ziomka. Poszarpała nas trochę, ale ostatecznie ja spetryfikowałem, a jego musiałem reanimować na brzegu. Powiedziałem mu, jak się przebudził i zaczał pluć wodą, że, cytuję 'weź, jesteś za przystojny, żeby umierać'. Aż się zaaferował tym, mówię ci, bezcenne. Ogólnie - nie wiem o co chodzi, ale dużo tych dziwnych akcji ostatnio? Plus, z innej beczki, Theodore nie jest teraz jakimś wybijajacym sie aktorem? Co do Chestera - no, to moja rodzina, spędzałem z nim ostatnie święta, przyczepił się do mnie trochę, ale to też trochę moja wina, pokłóciłem się zaraz po tym też z Fineasem. Opowiadałem tobie i Cameronowi, że Yule '71 to była jakaś masakra, bo już nie wytrzymałem jak ojciec znowu gadał, że 'obsadzają ministerstwo tymi niewydarzonymi mugolakami i innymi mieszańcami'. Moze lepiej żebyś nie była z nim w parze, dasz radę poprosić o zmianę? Moze Brenna mogłaby ci pomóc albo Erik. Niby Chester jest aurorem z dużym stażem, ale wiem jakie moja rodzina ma podejście do ludzi półkrwi i mugolskiej, nie czułbym się bezpiecznie jakby on był twoim 'wsparciem' - daj znać jak się to rozwiąże, przecież patrol masz już jutro?? Pozdruwki od mruwki,
Jules xo
RE: Kafel - orzeł Heather - Julien Fitzpatrick - 29.01.2023 30 kwietnia '72
Płonąca gwiazdo zaranna, No - ugryzła mnie tak z pasją, nie, abym narzekał na gryzienie, ale gęś to nie jest mój główny target akurat w tej aktywności. WEŹ, dobrze, ze mówisz? Ostatnio nas przez przypadek teleportowałem na ten Picadilly Circus, co jak wyląduje teraz na jakiś mokradłach? Jeszcze tego by mi brakowało, jakby życie ostatnio nie było wystarczajaco kurwa popierdolone, wszystko na raz, jak zawsze, człowiek chwili wytchnienia nie ma, bo nawet jak się komuś na nogi popatrzy, to już stoły na niego lecą, YYYH. A właśnie, co do tego, co pisałaś, bo zapomniałem ci odpowiedzieć odnośnie Nory - ona nie jest STARA STARA, jest po prostu starsza, nawet 30stki nie ma, może z pare lat od nas starsza. Nie, że kobiety po 30stce nie mogą być ładne i seksowne, bo mogą? No, tak myśle, ze teraz to brzmi dziwnie, więc wracając do Nory, to ona bardzo dobrze wygląda i niesamowicie dobrze piecze, ma córkę. Zastanawiam się czemu jest sama wciąż, bo wydaje się złotą babą. TYP CHCIAŁ CIE WYRWAĆ NA BOHATERA I ZNISZCZYŁEM MU PODRYW??? Trochę słaba akcja z mojej strony, ale z drugiej strony - może to i lepiej. Weź go tam nie opierdalaj za bardzo, chciał się popisać przed tobą, on zawsze taki dobroduszny chłopak był (ładny jest też bardzo więc nie mów mu nic przykrego, coby smutno mu nie było). No, tak czy siak - daj znać co z tym Chesterem, jak już się dowiesz. Żegnam szanowna Panią Brygadzistkę - uważaj na siebie,
Jules xo
RE: Kafel - orzeł Heather - Brenna Longbottom - 19.02.2023 Pokłosie tej i tej wiadomości.
Heather!
Zdaje się, że wpadła nam nowa sprawa i mam dla Ciebie absolutnie fascynujące zadanie. Trzeba przejrzeć kartoteki osób zaginionych z ostatniego roku i sprawdzić, które z nich mogły być ostatni raz widziane tuż przed próbą teleportacji. Jeśli nie uważasz tego za fascynujące, możesz zamienić się ze mną - ja najbliższe dwanaście godzin spędzę w bibliotece Parkinsonów, przetrząsając wszelkie dostępne źródła na temat okolic Little Hangleton. PS. Nie martw się, jest szansa, że następnym razem pójdziemy łapać złodziejkę. Bren. RE: Kafel - orzeł Heather - Cody Brandon - 20.02.2023 Siema!
Już się ogarnąłem, możemy się spotkać pogadać. I to nawet bez żadnych obaw, że "pusty żołądek" doskwiera, serio. Mam ważna sprawę do Ciebie więc proponuję żebyśmy spotkali się gdzieś wieczorem. Nie będę ciągnąć Cię do mugolskiej dzielnicy więc jakaś knajpa czy coś? Byle z zaklęciami wyciszającymi wokół. Pozdrawiam, Cody RE: Kafel - orzeł Heather - Perseus Black - 21.02.2023 ![]() RE: Kafel - orzeł Heather - Sarah Macmillan - 26.03.2023 RE: Kafel - orzeł Heather - Brenna Longbottom - 01.04.2023
21.04.72
Młoda! Załączam wspaniały portret pamięciowy naszego podejrzanego. Jutro fruniemy* do Little Hangleton, zaczniemy dyskretnie podpytywać o tego pana. Nie pokazuj na razie tego ślicznego obrazka poza biurem, poszukiwania na cały kraj włącznie ze zdjęciami w Proroku rozpętamy, jeśli nie złapiemy tropu w najbliższych dniach - nie chcę, aby go to zaalarmowało. PS. Nie rób sobie nadziei, tak naprawdę to przez fruniemy rozumiem podróż siecią Fiuu. Nie ma mowy, żebym przy tej pogodzie wsiadła na miotłę. Bren. RE: Kafel - orzeł Heather - Brenna Longbottom - 15.07.2023
12.05.72
Heath, chciałabym z Tobą porozmawiać. Mogę wpaść do Ciebie, albo wpadnij do mnie za pomocą Fiuu. Rozpalimy w kominku. Bren RE: Kafel - orzeł Heather - Brenna Longbottom - 17.07.2023
12.05.72
Będę w domu dziś wieczorem i pojutrze do południa. Czy pasuje ci któryś z tych terminów? B. RE: Kafel - orzeł Heather - Julien Fitzpatrick - 14.08.2023 Heath, próbowałem zostać przy Tobie jak najdłużej, żeby udało nam się porozmawiać jak tylko się obudzisz, ale po całej tej tragedii potrzebne były jakiekolwiek sprawne ręce do pomocy, więc jak tylko dowiedziałem się, że Twój stan jest na tyle stabilny, na ile mógł być, po tym jak zanieśliśmy Cię do namiotu uzdrowicieli, chciałem się do czegoś przydać. Chyba przestałem oddychać na chwilę jak widziałem jednego z Beygadzistów wyciagajacego Cię z tego dołu, w którym przesiedziałyscie z Brenną największą wichurę. Jak się czujesz? Masz siłę na to aby Cię odwiedzić? Opowiedziałbym Ci, co się stało jeżeli nikt inny nie zdołał jeszcze tego zrobić. Brenna ma teraz bardzo dużo na głowie. Wybacz za taki chaos w tym liście, trudno mi poukładać to sobie wszystko w głowie. Daj znać Jules
|