![]() |
|
[11.06 Rita & Bard] Ciasteczko z wróżbą - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19) +---- Dział: Plac i stragany (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=45) +---- Wątek: [11.06 Rita & Bard] Ciasteczko z wróżbą (/showthread.php?tid=3413) Strony:
1
2
|
RE: [11.06 Rita & Bard] Ciasteczko z wróżbą - Bard Beedle - 15.07.2024 Cóż, o tym, że Anthony nie miał dzieci wiedział każdy kto choćby trochę interesował się życiem tego wdowca. Również każdy, kto pracował w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów wiedział kim była Rita Kelly i że jej przełożony traktował ją jak córkę. Sama zainteresowana mogła cieszyć się tą przyjemną otoczką nepotyzmu, szczęśliwie też mając pakiet przydatnych umiejętności pozwalających jej bez trudu odnaleźć się w ministerialnym świecie. Ten funkcjonariusz nie wiedział tego, skupiony na zadaniu, skupiony na ścieżce awansu i wykazaniu się przed przełożonymi. Co jednak wiedział to to, że lepiej nie zadzierać z dziećmi wysoko postawionych urzędników państwowych. Zwłaszcza z rodzin szczycących się statusem czystej krwi, a do takich właśnie zaliczała się rodzina Shafiq'ów. Kłamstwo weszło gładko, zobaczyła przestrach w jego oczach. – Ach... ach tak, oj ja... tak oczywiście. Mm, przepraszam i w takim razie em... powodzenia w Pani misji. – Nagle przepaść między nimi stała się gigantyczna. Chłopak najwidoczniej był nikim ważnym. Kto wie? Może był mugolakiem, który w szkolnych murach srogo przekonał się, że nie warto walczyć z systemem, na pewno nie w bezpośrednim starciu, na pewno nie teraz, gdy był absolutnie nikim i choć ona - zgodnie z własnymi słowami - też była żółtodziobem, to jej żółty dziób a jego dzieliły hektolitry czerwonego osocza. Więc już nie per Ty, a per Pani, już nie było kontaktu wzrokowego, chęci zagadania, zaproszenia na kawę. Tak nagle jak się pojawił, młody bumowiec zniknął w tłumie ludzi zmierzających między straganami, burcząc kilka słów przeprosin za niedogodności, które przez niego doświadczyła. Kajdany opadły. Chwilowe trudności przeminęły, a Rita w końcu mogła odetchnąć z ulgą. RE: [11.06 Rita & Bard] Ciasteczko z wróżbą - Rita Kelly - 17.07.2024 Czy miała więcej szczęścia niż rozumu? Być może. Bardzo łatwo jej przyszło naginanie prawdy, bo może Anthony nie był do końca jej ojcem, znaczy był, tyle, że chrzestnym, ale funkcjonariusz nie musiał o tym wiedzieć i chyba nie wiedział, bo zaakceptował jej wytłumaczenie. Ulżyło jej. Nie będzie musiała już tu dłużej dyskutować, oddali się po prostu do ministerstwa i wręczy roślinę swojemu współpracownikowi, oczywiście nie omieszka poinformować go przy okazji o tym, co myśli na ten temat. Mógł ją uprzedzić jak wygląda sprawa, wspomnieć o tym, że ta roślina jest nielegalna, wtedy mogłaby się chociaż trochę przygotować do ewentualnych konsekwencji. Tak musiała zorganizować to całe przedstawienie, na szczęście nie brakowało jej pomysłowości. - Dziękuję, na pewno nie zapomnę o tym, jak profesjonalnie się pan zachował. - Dodała z uśmiechem. Wreszcie mogła się oddalić. BUMowiec przestał się nią interesować. Nie zamierzała zwlekać, czas najwyższy wrócić do ministerstwa. Tak, jak i on - zniknęła w tłumie, szła jednak powoli, bo od kiedy dowiedziała się, że w skrzyni jest coś niebezpiecznego zaczęła jednak trochę na nią uważać. Koniec sesji
|