![]() |
|
Muninn — kruk Tessy Longbottom - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Muninn — kruk Tessy Longbottom (/showthread.php?tid=3610) |
RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Baba Jaga - 31.10.2024 zadanie od mistrza gry Parę miesięcy temu na ulicy Pokątnej otworzył się nowy antykwariat z błyszczącym szyldem, efekciarską fasadą, młodym, dynamicznym zespołem i owocowymi czwartkami nawet dla klientów. Tessa niekoniecznie musiała się tym przejmować, bo przecież miała reputację, stałą klientelę, która dodatkowo rozpowiadała o niej dobre słowo, ale... no właśnie ale. Bezproblemowość nowych sąsiadów nie trwała zbyt długo i w końcu pani Longbottom mogła parę razy zauważyć kręcącego się pod jej lokalem pracownika drugiego antykwariatu.
Ostatnie dni były niezwykle wolne - nie, nawet nie wolne. Nie pojawił się ani jeden klient. Dopiero stały bywalec, umówiony listownie na konsultację zapytał nieco zmieszany czy planuje przebudowę bo witryna i wejście wyglądają tak, jakby sklep był opuszczony. I faktycznie, kiedy Tessa wyszła przed sklep, wyglądał jakby stał opuszczony. Ktoś zaklął witrynę tak, by prezentowała się w ten nieprzystępny sposób, odstraszając potencjalnych klientów. Załóż sesję w której opisujesz jak reagujesz na to wydarzenie i czy zajmujesz się samą witryną, czy może postanawiasz skonfrontować się z sąsiadami. RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Brenna Longbottom - 03.01.2025
31.08.72
Kochano Tesso, nie jestem pewna, gdzie teraz Cię zastać, zostawiam więc list - odpisz w miarę szybko, proszę. Czy wszystko już w porządku? Twoje... znamię nie daje się we znaki? Nie działo się nic niepokojącego? Gdybyś czegokolwiek potrzebowała, wyślij mi sowę, proszę, natychmiast się pojawię. Dowiedziałam się trochę więcej o tych stworach, ale wciąż to nic, co dawałoby nam jakiegokolwiek przydatne informacje. I wciąż nie mam pojęcia, co właściwie robi w związku z tą sprawą Ministerstwo Magii - poza tym, że zgłoszono kolejne przypadki do Biura Aurorów. Wiem jedno: są już nie tylko w Kniei, ale też w Dolinie. Brenna RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Anthony Shafiq - 14.04.2025 —08/09/72—Ministerialna sowa zapukała do okienka antykwariatu. Oficjalna papeteria Departamentu Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów zdradzała nadawcę, choć zawsze można było mieć ten ułamek wątpliwości, skoro to nie Ptolemeusz dostarczył wiadomość.Londyn, 08.09.72
Szanowna Pani Longbottom, nasze dzisiejsze poranne spotkanie oraz jego efekt doraźnych środków zapobiegawczych okazał się skuteczny, zwłaszcza w kontekście późniejszego spotkania z Ministrą Jenkins. Obecnie nie mogę Pani odwiedzić osobiście z powodu trwającego przygotowania dokumentacji pod audyt, proszę jednak przyjąć moją głęboką wdzięczność oraz zaproszenie na 15 września do teatru The Globe na Ekstazę Merlina. Mam nadzieję, że moja prośba spotka się z życzliwym przyjęciem. Z wyrazami szacunku, Anthony J. Shafiq
[inny avek]https://wpcdn.web.wsu.edu/wp-vetmed/uploads/sites/2673/2021/03/Sprite-500w750h.jpg[/inny avek] RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Jolene Bletchley - 05.06.2025 List przyszedł po południu. 09.09.1972
Kochana Tesso, jak się czujesz? Mam nadzieję, że nic Ci się nie stało i że Twój antykwariat nie ucierpiał podczas pożaru. Nasza rodzina jest bezpieczna, choć Alice zaznała drobnych obrażeń. Większy problem jest z domem, którzy nie dość, że jest cały w sadzy to jeszcze został nawiedzony przez denerwującego ducha. W najbliższym czasie będziemy musieli ogarnąć jakiegoś egzorcystę, ale na razie Anthony Shafiq załatwił nam lokum (w podziękowaniu za to, że Julek uratował mu wczoraj tyłek). Jest ciężko, ale pamiętaj, że zawsze jestem gotowa Ci pomóc. Twoja
Jo RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Woody Tarpaulin - 04.09.2025 6 września
To nie tak jak myślisz. Nie wiem nic o żadnych rybach.
RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Aaron Andrew Moody - 04.09.2025 późny wieczór, 6 września 1972 roku
W kopercie (wyjątkowo niezabezpieczonej zaklęciem) Tessa mogła znaleźć... Erotyczny kalendarz z rybami. A właściwie to z hojnie obdarzonymi przez naturę kobietami trzymającymi ryby. Ten sam, który Woody przysłał tego dnia Aaronowi. Na stronie tytułowej ktoś napisał niewyraźnie, trzęsącą się ręką: "Sum to jest król wód!". Nadawca przesyłki (która, skądinąd, dotarła na domowy adres Tessy) się nie podpisał. Aaron, najebałeś się, czy co? RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Aaron Andrew Moody - 08.09.2025 Odpowiedź przyniósł kruk Quintessy, który w dziobie trzymał półówkę wielkiego orzecha włoskiego. Jednego z tych, które lubił jeść kruk Moody'ego, Kardynał. Zaczął wybebeszać orzech na biurku kobiety, robiąc przy tym straszny bałagan. Odpowiedź przytroczona do jego nóżki była krótka, acz treściwa. Nie masz dowodów.
RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Anthony Shafiq - 24.09.2025 —12/09/72—List w okolicach południa dostarczył bardzo czarny kruk.![]() Kochana Quintesso, nie jestem pewien, gdzie spotka Cię mój list, być może wciąż wypoczywasz w pieleszach mojego apartamentu, być może Twój niespokojny duch wyruszył kolejnym osobom nieść pomoc i wsparcie. Możliwe, że powinienem poczekać godzin wieczornych, licząc na spotkanie w gabinecie, choć hałas panujący w moim domu przyprawia mnie o migreny. Choć może to dym wciąż unoszący się w powietrzu? Tak czy inaczej, chciałbym zrzucić z siebie kilka myśli i nowin, licząc na odrobinę ukojenia w tym chaosie, który zaczął się przed kilkoma dniami. Postanowiłem, że zostaję w Ministerstwie. Właściwie, wbrew moim przypuszczeniom, Jonathan poprosił mnie o to, a ja zgodziłem się. Rozmawiamy. Tak jakby. Próbuję mu nie przeszkadzać, bo najwidoczniej przez ostatnie półrocze wyrobił sobie biurową rutynę w której nie ma zbyt wiele miejsca dla mnie, a ja zgodnie ze starą maksymą, jeśli nie mogę mu pomóc, to chociaż nie będę przeszkadzał. Tymczasem roznosi mnie. Po spalonych możliwościach, o których wspomniałem Ci od razu gdy dostałem list od Ministry, duszę się z myślą, że miałbym jakkolwiek przydawać ulowi splendoru. W październiku przybędzie pierwsza transza towaru z Kambodży i wtedy zacznie się młyn, ale do tego czasu droga przyjaciółko, myślałem o tym by zająć głowę inną aktywnością. Niechybnie pomyślałem o Twoim domu. O Londyn zadba każdy, to oczywista sprawa. Ale zbyt wielu tu świętuje spalone jabłka na drzewach Abbotów. Trzeba odwrócić tę narrację i myślę, aby dźwignąć to zadanie czynem społecznym z pieniędzy nie tyle ministersialnych, co skrytek tych, którym na Dolinie winno zależeć najbardziej. A ja? Cóż. Nadal pragnę być Twoim sąsiadem. Wyrżnięte czarną magią okna Little Hangleton zbyt jaskrawo pokazują mi, jakim grobowcem jest to miejsce, zmartwiałe za życia, zbyt cenne jednak by się go pozbyć. Myślę nad organizacją - sposobem na ukojenie mugoli dla sprawniejszej odbudowy pod czujnym okiem księżyca. Brakujące materiały mógłbym ściągnąć z Hiszpanii, wybieram się tam z początkiem października. Będę próbował wyciągnąć raporty i kosztorysy z rozdysponowania funduszy naprawy, ale potrzebuję ponad wszystko wizji lokalnej. Druga rzecz, wciąż chciałbym wesprzeć Nokturn, tu zdecydowanie mniej oficjalnie, bo znając harde charaktery jego mieszkańców nawet w tak krytycznej sytuacji potraktują to jako afront. Jedzenie, tekstylia, z lekarstwami we wrześniu może być problem... Myślałem, aby znaleźć punkt albo dwa, które nie byłby nazbyt oczywiste. Czy mogę liczyć na Twoje dobre słowo w przypadku Clemensa, czy proszę o zbyt wiele? Nie chcę się narzucać, ale sytuacja nagli, nikt z nas nie potrzebuje teraz rewolty, a nastroje niezwykle koi pełny żołądek i pościel, która nie pachnie spalenizną. I proszę, nie proś mnie bym załatwił to przez siedzącego na przeciw Selwyna. Nie mam przestrzeni na jakiekolwiek jego komentarze w tej materii, obawiam się, że nasz sojusz zawiązany na okoliczność spopielonego Londynu jest zbyt kruchy by to przetrwać. Napisz mi co myślisz. W wolnej chwili. Pomóż mi przetrwać do 16. Anthony
[inny avek]https://i.pinimg.com/564x/fb/c2/19/fbc2196019e706de2dd857c3a7c7f12b.jpg[/inny avek] RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Woody Tarpaulin - 26.10.2025 Nad ranem 23 września trafia do antykwariatu Tessy kufer z zestawem sztućców i porcelany z domu Longbottomów.
Umyłem naczynia.
Odpowiedź na ten liścik.
RE: Muninn — kruk Tessy Longbottom - Aaron Andrew Moody - 11.11.2025 23 września 1972 roku. Odpowiedź na list Tessy nadeszła kilka minut później. Oho. Czyli Moody był jeszcze w biurze.
Jaśnie Pani Detektywowo Longbottom,
Mnie nic mi o tym nie wiadomo. Jeżeli się z kimś spotykał, nie spotykał się ze mną. A jeżeli nie spotykał się ze mną, na pewno spotykał się z Tobą. A jeżeli nie spotykał się ze mną, ani nie spotykał się z Tobą... To znaczy, że nie spotykał się z nikim. I proszę, nie każ mi go pytać, czy się z kimś spotyka, bo wezmę i trzasnę po łbie, jak usłyszę w odpowiedzi: "z twoją starą". A. |