Secrets of London
30.08.72 (Alice & Baldwin) – W krainie baśni - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Aleja horyzontalna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Wątek: 30.08.72 (Alice & Baldwin) – W krainie baśni (/showthread.php?tid=4299)

Strony: 1 2


RE: 30.08.72 (Alice & Baldwin) – W krainie baśni - Alice Bletchley - 27.07.2025

Dla Alice Bletchley świat nie był monolitem, podobnie jak ludzie. W każdym był potencjał do zmiany - na lepsze lub na gorsze. Postawy można było zmieniać, nawet te najbardziej zastałe. Takie coś stanowiła niechęć środowisk czarodziejskich do mugoli. Dało się to zmienić. Wystarczyło tylko, żeby zacząć empatyzować z innymi ludźmi. Pokazać, że inność wcale nie jest zła.

- Moi dziadkowie to mugole, Baldwinie. Nie będę wyrzekać się tego, dlatego że ktoś może krzywo na mnie spojrzeć - wzruszyła ramionami, choć wiedziała, że mówienie takich rzeczy nie zawsze było bezpieczne. - My, artyści, możemy zmieniać świat. Ty masz pędzel i teatr, a ja... - zawiesiła się na chwilę. Nie mogła przecież powiedzieć pióro. Wtedy Baldwin mógłby się czegoś domyślić. - ... tylko teatr. Chodzi mi o to, że artysta nie może się bać zmiany.

Myślała przy tym o swoim rękopisie nowej części "Kronik". O romansie czarownicy z mugolem. Wiedziała, że spowoduje to kontrowersje, ale może też zmieni nastawienie wielu czarownic (również czystokrwistych), które zaczytywały się w jej książkach? Przecież pokazanie, że coś może być normalne i nieszkodliwe powinno pomóc, prawda? Każda idea potrzebowała pracy. I Alice zamierzała uczciwie wykonać swoją część. I w The Globe, i za pomocą pióra.

Koniec sesji