![]() |
|
Poczta Roberta - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Poczta Roberta (/showthread.php?tid=4502) |
RE: Poczta Roberta - Hannibal Selwyn - 07.06.2025 Wiadomość dostarczona po południu, na papeterii teatru The Globe. Londyn 09.09.72
Robert! Jak sytuacja u Ciebie? Ja jestem w miarę cały, ucierpiało tylko mieszkanie. Czy wiesz, co z Jonathanem? Nie odpowiedział na wiadomość. Hannibal RE: Poczta Roberta - Bard Beedle - 16.07.2025 5.09.72, Londyn
Szanowny Panie Crouchw odpowiedzi na Pańskie ogłoszenie matrymonalnie, wraz ze swoją ekipą chcemy zaprosić Pana do nowego programu, czy też raczej przeżycia radiowego, którego będzie Pan główną gwiazdą na osiem odcinków. Widzi Pan, planujemy utworzyć nową audycję radiową Siedem randek w siedem dni i potrzebujemy głównej gwiazdy, to znaczy Pana, aby stacja radiowa spojrzała na nasz pomysł przychylniej. Zakładamy, że jeśli na pokładzie znajdzie się szanowany sędzia Wizengamotu to zostaniemy wzięci na poważniej. Jak to działa? Bardzo prosto. Pańskim zadaniem będzie udanie się na siedem randek w siedem dni z siedmioma czarownicami. Następnie po każdej z nich przeprowadzimy osobne wywiady zarówno z Panem jak i Pana partnerkami, jakie bylły wasze wrażenia ze spotkania. Oczywiście nasi ukryci dzwiękowcy będa też pana śledzić na randkach i nagrywać wasze wypowiedzi z ukrycia. Spokojnie. Nawet Pan ich nie zauważy. Oba wywiady z danej randki, wraz z autentyczymi dialogami ze spotkania, zostaną następnie sklejone i będą stanowić jeden odcinek audycji. Po siedmiu dniach, znowu posadzimy Pana przed mikrofonem z prośbą o wybór jednej z siedmiu kandydatek. Cała zabawa polega na tym, że nie ma Pan pojęcia co myśli po fakcie o Panu paniska randka, a także że każde ]ańskie słowo o randce może zostać skontrowane odpowiednim wycinkiem z potajemnie wykonanego nagrania pańskiej rozmowy z damą. Liczymy, że rozpatrzy Pan pozytywnie naszą prośbę, zwlaszcza że ma Pan szanse na znalezienie tej jedynej. Proszę pamiętać, że bez Pana pomysł na nasz program może zostać odrzucony. Z wyrazami szacunku, Malina M. Richardson Prezeska grupy artystyczno-amotorsko' -empiryczno-rozrywkowej Miłosne Fale Radiowe. RE: Poczta Roberta - Mona Rowle - 22.07.2025
Czy ten Twój półkotapczan wymaga zaklęcia, kontraktu z demonem, czy po prostu mam go delikatnie szturchnąć, żeby się złożył sam?
M. RE: Poczta Roberta - Brenna Longbottom - 21.09.2025
22.09.72
Robercie, wszystkiego dobrego z okazji Mabon dla Ciebie i Enid. Może niedługo - kiedy sytuacja trochę się uspokoi - będę mogła zabrać ją i moją chrześnicę na jakąś małą wycieczkę? Nie odwiedzałam jej ostatnio, i wiem, że to marne usprawiedliwienie, ale po tych pożarach wszyscy mają mnóstwo pracy. Spokojnego wieczora dla Was obojga. Pozdrowienia Brenna Do listu dołączono książeczkę dla dzieci z ilustracjami na temat zwyczajów związanych z czarodziejskimi sabatami. RE: Poczta Roberta - Brenna Longbottom - 01.10.2025 List, podobnie jak poprzedni, napisany był niestarannie i na wydartym kawałku papieru:
11.09.72
Cieszę się, że nic Wam nie jest. Czy Wasz dom ucierpiał? Coś spłonęło? Uwaga, w niektórych dzieją się jakieś dziwne rzeczy - runy, dym i inne dziwactwa, jeśli o czymś takim być wiedział, daj proszę znać. List przyszedł na pergaminie i w kopercie - jak Merlin przykazał.
22.09.72
Robercie, też nie mam pojęcia, o kogo może jej chodzić. To jedna z tych zagadek, których nawet najlepszy detektyw nie zdoła rozwiązać. Mam nadzieję więc, ze uda mi się złapać Enid w Hogsmeade, a gdybyś Ty miał czas na spotkanie, daj mi proszę znać. Nie wątpię, że teraz masz pełne ręce roboty. Całuję Brenna RE: Poczta Roberta - Hannibal Selwyn - 06.10.2025 Londyn, 23.09.72
Robert, Pamiętasz, jak dwa tygodnie temu wspominałeś o zakupie nieruchomości? Przypuszczam, że po 8 września strasznie trudno o mieszkania, ale może znasz jakieś prawne sztuczki, które by nam pomogły? Nie chcę robić nic nielegalnego, ale… no, sam wiesz najlepiej, czasami trzeba nagiąć zasady. Nie, żebym namawiał do czynu zabronionego, czy coś. Podobnie, oświadczam, że dołączony do listu skromny upominek nie jest łapówką. Potraktuj go jako zadośćuczynienie za Twoje wczorajsze straty. W końcu okazanie skruchy jest chyba okolicznością łagodzącą, co? Pomyśl i daj znać. Trzymaj się,
Hannibal
P.S. Czy te eliksiry trzeźwości sprawiają, że nie ma się na drugi dzień kaca? P.P.S. Uważaj na Arabeskę, będzie próbowała zjeść ciastka! H. Arabeska, dorodny kruk Hannibala, dostarczyła ten list w dzień po Mabon. W dołączonej do niego paczuszce znajdowały się - zabezpieczone przed kruczym dziobem metalową puszką - kruche ciasteczka o różnych kształtach. Puszka nosiła dwa ślady potężnych dziobnięć, a ptak na oczach Roberta spróbował walnąć w nią dziobem jeszcze raz. RE: Poczta Roberta - Eugenia Jenkins - 09.10.2025 Londyn, dnia 15 września
Do rąk własnych
Sz.P. Robert Albert Crouch Sędzia Wizengamotu Szanowny Panie Sędzio, dziękuję za Pana list oraz za wyrażoną w nim troskę o losy naszego miasta i obywateli. Tak zwana „Spalona Noc” była ciosem, który dotknął nas wszystkich — nasze domów, naszą pamięć i zaufanie do bezpieczeństwa publicznego. Jednakże doświadczony ból wymaga od nas, jako instytucji stanowiącej prawo i stojącej na straży tegoż, nie gwałtowności i emocjonalnej histerii, lecz skutecznych i metodycznych działań. Ministerstwo Magii traktuje te wydarzenia z najwyższą powagą. Dochodzenia są prowadzone nieustannie; część operacji i decyzji wymaga dyskrecji, aby nie naruszyć pracy śledczych i nie zaszkodzić osobom poszkodowanym. Chcę również wyraźnie zaznaczyć, że moja obecność i zaangażowanie podczas koszmaru 8 września, wbrew opinii wrogów stabilizacji kraju, nie podlega najmniejszej wątpliwości – nie zwykłam opuszczać pola walki, nawet jeśli jest ono przysypane popiołem, a ryzyko zamachu stanu zmusiło mnie do koordynowania wszelkich działań antykryzysowych poza murami gmachu. Zgadzam się z Panem co do potrzeby jasnego potępienia przemocy i wskazania tych, którzy są za nią odpowiedzialni. Równocześnie podkreślam, że naszą siłą jest prawo i procedura: każdy, kto zostanie wskazany, musi stanąć przed sądem na podstawie dowodów, a nie pogłosek czy reaktywnych emocji tłumu żądającego krwi. Tylko taka droga przywróci społeczeństwu wiarę w porządek, sprawiedliwość i poszanowanie instytucji. Jestem głęboko przekonana, że Pan jako Sędzia Wizengamotu jest w pełni świadom powyższego, a pana młodość i ambicja nie przysłaniają najważniejszych wartości przyświecających powagi sędziowskiej togi. W czasach, gdy każdy szept może stać się nagłówkiem, a każde oskarżenie – narzędziem politycznej walki, warto ważyć słowa z większą niż zwykle ostrożnością. Pana publiczne wypowiedzi mają moc wpływania na reputacje rodzin i instytucji, które od pokoleń są częścią struktury naszego społeczeństwa, a my jako Ministerstwo Magii zobowiązani jesteśmy prawem i obyczajem do ochrony tychże. Z przykrością informuję, że obecnie prowadzę wzmożone prace w gronie moich najbliższych doradców i Szefów Departamentów, aby sformułować klarowny w wspólny front Ministerstwa Magii, związany nade wszystko z odbudową i umocnieniem kraju po tym straszliwym ataku. Wszelkie pomysły i inicjatywy proszę przekazywać do biura Naczelnego Sędziego Wizengamotu. W miarę możliwości zapoznam się z nimi. Z wyrazami najwyższego szacunku,
Eugenia Jenkins
Ministra Magii Wielkiej Brytanii @Robert Crouch RE: Poczta Roberta - Anthony Shafiq - 06.12.2025 14/09/1972Ten pakunek miał bardzo charakterystyczną długość. Rozmiar niezbędny by pomieścić zbite w kupkę witki. Ciężar. Robert właściwie mógł odgadnąć co jest w środku zanim to otworzył. A jednak. Na biurku w gabinecie, bez pieczęci? Dość spora przesyłka wewnętrzna.Robercie, z tego wszystkiego zapomniałem Ci dać to, co kupiłem w Egipcie z myślą o Tobie. Heban wzmacniany złotymi runami. Witki z Myślącej Akacji pociągniętej wyciągiem z delonix regii, czymkolwiek ona jest. Daje ponoć ładny efekt. Wolałbym wręczyć Ci osobiście, ale nadal gasimy pożary, te biurokratyczne. Obiecaj mi jednak, że dziś po pracy, odświeżysz umysł w powietrzu, z dala od spalenizny i popiołów. Zaglądam w kalendarz i widzę 17, jako dobry czas na golfa. W tym samym klubie co zwykle, ale wieczorem, bo chcą mnie wciągnąć do komisji finansowej, a ja bardzo próbuję się z niej wymigać. Zgódź się proszę, chciałbym móc spokojnie z Tobą porozmawiać, a tu absolutnie nie ma warunków. Anthony ![]() RE: Poczta Roberta - Laurence Lestrange - 24.03.2026 Odpowiedź na pismo, zostało odesłane tego samego dnia, w późniejszych godzinach, pocztą wewnątrz Ministerstwa. Oznakowane pieczęciami Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof, a także osobistą.
Londyn 20 września 1972r.
Szanowny Panie Crouch, Jesteśmy wciąż w trakcie zbierania danych i porządkowaniu odpowiednich dokumentacji. Statystyki z dnia na dzień zmieniają się. Skala ta jednak jest duża. W tej chwili nie jestem wstanie przekazać szczegółowych i stałych informacji, które Pan potrzebuje. Jestem w trakcie ustalania terminu spotkania z Dyrektorką Kliniki Magicznych Chorób i Urazów, od której mam nadzieję otrzymać więcej dodatkowych informacji na temat poszkodowanych obywateli naszego kraju, w tym pracowników Ministerstwa. Jestem wdzięczny za wykazanie zainteresowanie sytuacją obywateli w kraju i chęci udzielenia im pomocy. W ramach współpracy, mogę Pana zapewnić, że jak tylko uzyskam wszystkie potrzebne informacje na wskazany temat, zostaną panu przesłane tak szybko, jak to możliwe. Z poważaniem,
Laurence Lestrange
Zastępca Szefa Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof RE: Poczta Roberta - Gustave Delacour - 30.03.2026 Windsor, 29 października 1972 r.
Do Wysokiego Wizengamotu w Londynie za pośrednictwem Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów
Sygn. akt: 6967/2137/1972
Działając w imieniu strony (pełnomocnictwo w załączeniu), w związku z postępowaniem prowadzonym przed Wizengamotem w sprawie dopuszczalności wprowadzenia do obrotu na rynku brytyjskim przedmiotu funkcjonującego w dokumentacji jako „meblościanka’’, niniejszym wnoszę o udostępnienie mi akt sprawy oraz umożliwienie sporządzenia z nich odpisów. Podstawę niniejszego wystąpienia stanowi utrwalona w praktyce Wizengamotu oraz dorobku orzeczniczym zasada, zgodnie z którą dostęp do materiału dowodowego winien być zapewniony każdemu podmiotowi wykazującemu należycie uzasadniony interes prawny, o ile nie sprzeciwiają się temu względy nadrzędne, tj. bezpieczeństwo magiczne lub ochrona tajemnic szczególnej wagi. Pozwolę sobie w tym miejscu odwołać się do linii orzeczniczej zapoczątkowanej jeszcze w sprawie In re: Blackwood Estate (1893), w której Wizengamot przyjął, iż kwalifikacja przedmiotu jako zwykłej ruchomości nie może opierać się wyłącznie na jego przeznaczeniu, lecz winna uwzględniać rzeczywisty sposób oddziaływania na otoczenie oraz stopień związania z miejscem jego usytuowania. Pogląd ten został następnie rozwinięty w sprawie Travers v. Ministry of Magical Infrastructure (1927), gdzie wskazano, iż stopień ingerencji przedmiotu w strukturę przestrzeni użytkowej oraz jego odporność na czynniki destrukcyjne stanowią relewantne kryteria różnicujące reżim prawny właściwy dla danego obiektu. Z materiałów wstępnych wynika, iż ww. przedmiot stanowi jedyny element wyposażenia lokalu, który nie ulegał zniszczeniu podczas wydarzeń z przełomu ósmego i dziewiątego września, pomimo oddziaływania czynnika sprawczego o charakterze powszechnie destrukcyjnym, jakim jest żywioł ognia. Okoliczność ta uzasadnia powzięcie poważnych wątpliwości co do prawidłowej kwalifikacji prawnej przedmiotu, jego potencjalnych właściwości magicznych oraz ewentualnego związku z czynem zabronionym będącym przedmiotem postępowania. W tym kontekście nie sposób pominąć, iż zdarzenia objęte postępowaniem mogą pozostawać w związku z aktywnością zorganizowanych grup ekstremistycznych posługujących się magią czarną, których modus operandi obejmuje stosowanie zaklęć o charakterze selektywnym, ukierunkowanych na całkowitą destrukcję porządku magicznego. Mając powyższe na uwadze, wnoszę jak na wstępie. Pozostaję do dyspozycji w razie potrzeby uzupełnienia wymogów formalnych niniejszego wniosku. Z wyrazami szacunku, Gustave Alaric Delacour adwokat |