Secrets of London
Śnieżka – sowa Lany - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Śnieżka – sowa Lany (/showthread.php?tid=4514)

Strony: 1 2


RE: Śnieżka – sowa Lany - Brynja Nordgersim - 02.08.2026

Alba przyniosła list w dniu 20 września 1972 r. z dodatkowym pergaminem.
Pani Księżyca,
Najdroższa Lano,
Dziś po południu odwiedziła mnie biała gołębica z wiadomością od Émile'a Mulcibera. Zaprosił mnie na uroczystą kolację, która ma odbyć się pod koniec września w jego zamku pod Cork.

Moja mama Matka pochodziła z rodu Mulciberów. Nigdy jednak nie czułam się częścią tamtego świata. Kiedy tylko mogłam sama decydować o własnym życiu, zostawiłam za sobą salony, etykietę i wszystko, co się z nimi wiązało.

Nie odmówię mu jednak. Jest rodziną, a poza tym był dla mnie bardzo uprzejmy. Być może nadszedł czas, aby nie uciekać przed każdą gałęzią własnego drzewa genealogicznego. Czy zechciałabyś pomóc mi zredagować odpowiedź?

Obawiam się, że przez te wszystkie lata zdążyłam zapomnieć, w jaki sposób wypada prowadzić korespondencję. Byłabym Ci bardzo wdzięczna. Nie miej najmniejszych oporów, aby wszystko w nim poprawić. Wolę zawstydzić się przed Tobą niż przed połową rodu.

Ściskam Cię najserdeczniej,
Brynja



RE: Śnieżka – sowa Lany - Ceolsige Burke - 23.08.2026

Przestraszona i wręcz spanikowana sówka jak szybko przyleciała, tak szybko odleciała. Pozostawiła po sobie jedynie czarną kopertę z tłoczonym wzorem piór zaklejoną kółkiem purpurowego laku. W środku znajdował się mały liścik pisany czarnym tuszem na białym sztywnym papierze.

Londyn, 14.09.1972

Droga Lano,

Dotarły do mnie tragiczne wieści o losie jaki stał się udziałem twojej rodziny.
Przyjmij proszę wyrazy współczucia i kondolencje z powodu twojej straty. Tanaquil Shafiq ostała się w moich wspomnieniach jako przykładna i dumna czarownica troszcząca się o dobro swojej rodziny. Niech Bogini oświetli jej ostatnią drogę.
Gdybym w jakichś sprawach mogła pomóc to nie wahaj się pisać.

Z wyrazami sympatii
Ceolsige Burke



RE: Śnieżka – sowa Lany - Anthony Shafiq - 04.09.2026

—18/10/72—


Ptolemeusz będący gigantyczną harpią królewską po wydarzeniach Spalonej Nocy był nieco bardziej zdziczały niż dekrety przewidywały ale i bez tego drastycznie przyciągał do siebie uwagę, a niektóre listy… cóż, być może nie powinny tego robić. Dlatego dostarczona Lanie koperta zaadresowana była czarnym atramentem, a pieczęć która się na niej pojawiała była złocista, nosząca symbol złotego jabłka. Dlatego kopertę dostarczył bardzo przyjaźnie nastawiony do świata i okolic puszczyk. Puchacz? A może uchata? Wiedza o przyrodzie nigdy nie była mocną stroną Anthony'ego, tak długo jak ptak był skuteczny, nie robiło mu to większej różnicy.


Londyn, 18.10.72

Droga kuzynko,

piszę do Ciebie w kilku sprawach. Pierwsza i najważniejsza to fakt, że siedziba Złotego Jabłka w Dolinie Godryka jest już oczywista zakupiona i obecnie remontowana. Jest tam i gabinet przewidziany dla Ciebie, proszę przekaż mojemu asystentowi Lazarusowi Lovegood'owi swoje preferencje dotyczące umeblowania. Na razie nie radzę Ci odwiedzać siedziby, bowiem wciąż pracujemy nad usunięciem szkodników wszelkiej maści i proweniencji, za tydzień lub dwa jednakowoż wszystko powinno być odczyszczone.

Druga sprawa jest natury dość pilnej, ale chcę Ci ją przedstawić w duchu wolności, bez zbędnego przynaglania czy namawiania. Otóż, wybieram się w ramach misji dyplomatycznej do Lozanny w której znajduje się siedziba Międzynarodowej Unii Magicznej. Starać się będziemy o dofinansowanie, kredyty od państw zaprzyjaźnionych i sojuszniczych, na co rychlejszą odbudowę państwa, by w sposób zrównoważony uzupełniać wyrwy pozostawione przez śmierciożerców w Magicznym Londynie. Zdaję sobie sprawę, że nie jesteś ani pracownikiem mojego biura, ani żadnego, które ukrywa się w podziemiach Ministerstwa Magii, rad byłbym niebywale zatrudnić Cię jednak jako zewnętrznego konsultanta, ze względu na Twoją znajomość Rosyjskiego jak i inne posiadane przez Ciebie wyjątkowe talenty, które mogłyby okazać się niezwykle przydatne w nadchodzących negocjacjach. Wyjazd odbywa się w przededniu równonocy – 23 października pociągiem z Paryża i później powrót 27 do południa świstoklikiem Lozańskim na teren Ministerstwa. Czas podróży widziałbym również jako okazję, do nadrobienia ostatnich lat i przestrzeni do omówienia również kilku kwestii Twojego wsparcia merytorycznego fundacji szczególnie że kilku jej członków z panem Delacourem na czele również bierze udział w misji dyplomatycznej. Zrozumiem - też z racji nagłego terminu - jeśli masz w tych dniach inne plany. Bez względu na Twoją decyzję, proszę daj mi znać najszybciej jak to możliwe.

Z pozdrowieniami,

Anthony

[inny avek]https://i.pinimg.com/736x/df/d8/8b/dfd88b277f67a6895768a4fde2930b95.jpg[/inny avek]


RE: Śnieżka – sowa Lany - Larisa Gregorovitch - 24.09.2026

28.10.1972

Szanowna Pani Dolohov,

Zgodnie z zamówieniem, przesyłam pani szatę stagnacji.

Z wyrazami szacunku,
Larisa Gregorovitch