Secrets of London
Poczta Helloise - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Poczta Helloise (/showthread.php?tid=4573)

Strony: 1 2 3


RE: Poczta Helloise - Dora Crawford - 19.10.2025

10.09.72

Pani Głuszy, Duchu Kniei

zostawiam koszyk z małą prośbą, która kryje się pomiędzy ziołami i słoiczkami; chciałabym poprosić o parę kompletów rytualnych świec, jeśli tylko znajdziesz na nie czas, pośrodku całego niepokoju, jaki nawiedził ostatnimi dniami towarzyszące ci drzewa.

*w koszyczku ustawionym na progu kurzej chatki, znajdowało się nieco uniwersalnych ziół, które można było wykorzystać tak samo do eliksirów, jak i naparów czy przygotowywania jedzenia. Było też parę słoiczków z przetworami, ale i parę galeonów zapłaty za złożone zamówienie.


Dola



RE: Poczta Helloise - Jahnavi Pandit - 13.11.2025

Navi odpisała praktycznie od razu po przeczytaniu tego listu
Little Hangleton, 20-09-1972

Helu,
Ja cię dobrze rozumiem! Ja myślę, że Bogini to jest wokół nas. Wszędzie. Bo to bardzo ważna Bogini i na pewno nie może być tylko w Kowenie.
Zapytałam czy załatwi świstaklika. Trochę powzdychał. Ale myślę, że to nie przez prośbę! Bo wiesz, on jest bardzo miły i próbuje naprawić takiego porcelanowy słonik, który ja dostałam od moja mama. I skleił sobie palca i wzdycha. I powiedział pod nosem brzydkie słowo, ale udaję, że nie słyszałam. Nie mów mu że słyszałam.

O. Powiedział, że załatwi, tylko najpierw musi się odkleić od słonika. Musiałam mu pokazać twój list, bo to całe Carabi Carttra Cerr Carrbridge to strasznie trudna nazwa być.
Nie wiem ile takie załatwianie świstaklika trwa, więc wpadnij do mnie na herbate. On załatwi i wróci!

Jahnavi

Pssss. Czy Bogini się obrazi jeśli jak będziemy szukać jej to poszukamy też grzybów? Chciałabym ususzyć na zima dla niektórych mieszkańca, bo tu po pożarach strasznie pusto w lasach. I ludzie biedni. I taka miła pani mówiła na targu, że nie zrobi słoiczków z marynowanymi grzybkami, bo cała piwnica spłonęła! Mogłabym jej dać trochę



RE: Poczta Helloise - Lorien Mulciber - 05.12.2025

W estetycznie zapakowanej paczce sygnowanej pieczęcią Magicznej Menażerii (która dotarła do Heli w połowie października) znalazło się nieduże terrarium z całkiem pokaźnej wielkości pająkiem z gatunku Ptasznika Goliata. Ten jednak różnił się od swojego mugolskiego kuzyna tym, że jego włoski były wściekle niebieskie, a nić którą prządł - srebrna. Przy tym miał też ogromne oczyska.
W środku znalazła się też karteczka:


Przepraszam, że zjadłam ci pająka.
- L.



RE: Poczta Helloise - Lorraine Malfoy - 05.12.2025

—22/09/1972—


Prezent dla Helloise wykonany tutaj.


Helloise, kochana moja,

Zapomniałaś swojego prezentu!

Lorraine



RE: Poczta Helloise - Alexander Mulciber - 05.12.2025

W odpowiedzi na ten list Helloise, dnia 25 września 1972 roku.

Przesyłka od Alexandra zawierała książkę. Starą książkę, bo była to pięknie wydana Iliada, którą nastoletni Alex dostał od taty... Chyba bez większej okazji. Książka przetrwała pożary, bo znajdowała się cały ten czas w biblioteczce w Mulciber Manor. Była to w końcu pamiątka z dawno minionego dzieciństwa.

Piękne było tlumaczenie zawartych w niej pieśni, bardzo poetyckie, więc wersety łatwo zapadały w pamięci. Pełno było między nimi podkreśleń i notatek, skreślonych pewną ręką nastoletniego badacza z obsesją na punkcie mitologii. To, co zagubione zostało w tłumaczeniu, Alex zapisywał bowiem na marginesach. Oryginalne brzmienie starogreckich słów, etymologia epitetów, jakich poeta używał, aby opisać bohaterów, rodowód ich imion. Ale oprócz naukowo brzmiących notatek, na kartach książki znajdowały się również rysunki. Koślawe rysunki achajskich zbroi, cały margines przy fragmencie, gdzie Patroklos przywdziewa zbroję Achillesa, wypełniony był szkicami krzywych mieczyków, włóczni i tarcz. W tym wydaniu, tłumacz parę razy nazwał Parysa imieniem "Aleksander", co musiało bardzo rozzłościć Alexa, który wymazał te fragmenty czerwonym tuszem i postawił tam wykrzykniki. Najbardziej "dokochane" zdawały się opisy męstwa Achillesa, ale wysłużone okładki książki sprawiały, że ta otwierała się na scenie, w której Hektor wraca do swojej żony, czekającej za murami Troi.
Na ostatnich, pustych kartach książki, mały Alex samodzielnie wykonał indeks imion przewijających się przez karty homeryckiego eposu.

Na stronie tytułowej napisano drżącym, zdecydowanie mniej schludnym pismem dedykację. Widać, że słowa skreśliła ręka mężczyzny, nie młodzieńca.

"Dla Helloise."


Miałaś rację. Wszyscy ci Grecy tylko chodzili po sobie nawzajem.
Mam nadzieję, że i ja chodzę Ci po głowie.



RE: Poczta Helloise - Lorien Mulciber - 12.01.2026

Paul pojawił się u Helloise 10.11. na trochę przed świtem, niosąc ze sobą szczelnie zapakowaną paczkę - w środku znajdowało się  jajko owinięte w coś co przypominało ślubny welon i krótki list nasmarowany na papierowej serwetce z Dziurawego Kotła.
Jeśli na co dzień Lorien miała straszne pismo, to można sobie wyobrazić jakie bohomazy popełniała pijana Lorien.

Helllluniu,
Bo ja ho ricevuto un jajko così. Jajko! Uoooovo. Jajko. Tak to jajko. Nie szyszka. Wiedziałabym jakby to byla szyszszyszka!
I ja bym chciała  je odchować.
BO JA JE KOCHAM! Bardzo. BARDZO. TAK NAJBARDZIEJ I O HELU!

Tu list się urwał na moment, bo widać, że autorka trochę musiała pochlipać nad swoim jajkiem. Typowa ptasia przywara. Jaka ptasia matka nie chlipałaby nad swoim ptasim jajkiem.

bo jeśli to un gufo… znaczy gufo…. znaczyy no to takie co robi huu huuu huu. Obacz to coś warte.
- Lorien
PSSSSSSSSSSSS. Nie będę tego wysiadywać, ale jak chcesz - proszę bardzo. Fai pure!



RE: Poczta Helloise - Leviathan Rowle - 21.01.2026

25.09.72

Helloise,
Przejrzałem ostatnio posiadane eliksiry i chciałbym, żebyś uwarzyła mi parę porcji eliksiru chroniącego przed ogniem. Jeśli potrzebujesz składników to powiedz, kupię i podeślę ich odpowiednią ilość.

Levi



RE: Poczta Helloise - Leviathan Rowle - 22.01.2026

25.09.72

Dom jest odporny, ale ja już nie jestem. Jeśli zapomniałaś o tym drobnym fakcie, to ci właśnie o nim przypominam.

Skoro to nie takie trudne, to w takim razie zapraszam cię na to łapanie salamander. W końcu dzieci to nawet potrafią. Jutro? Pojutrze? Wybierz sobie dzień.

Levi



RE: Poczta Helloise - Leviathan Rowle - 23.01.2026

25.09.72

Przyjdź do mojego domu, a nie do posiadłości. Będzie bliżej.

Levi



RE: Poczta Helloise - Leviathan Rowle - 06.03.2026

10.10.1972
Helloise,
Gdybyś potrzebowała czegoś ode mnie w najbliższych dniach, to oznajmiam ci ze mnie nie będzie. Wyjeżdżam w pireneje i wrócę dopiero 14.

Levi