Secrets of London
Britney - sowa Romulusa - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Britney - sowa Romulusa (/showthread.php?tid=4618)

Strony: 1 2


RE: Britney - sowa Romulusa - Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.06.2025

Pozostawione na lustrze w łazience Romulusa

! OSTRZEŻENIE Z ZAŚWIATÓW !

ARATS AJŌWT

PRZECZYTAŁEŚ TO. JUŻ JEST ZA PÓŹNO.

To nie jest przypadek, że to czytasz. Nic nie jest przypadkiem.
Teraz Ona wie.

JEDYNY RATUNEK:

Masz 33 minuty.
Wyślij to 33 sowami do 33 osób, zanim będzie za późno.
Nie szukaj logiki.
Nie mów nikomu.
Nie próbuj zasnąć.
Nie próbuj się kąpać.
Po prostu zrób to.

Dokładnie 09.09.1969 o godzinie 09:09, dziewczyna o imieniu Romualda przeczytała tę wiadomość.
Nie wysłała jej dalej.
Zlekceważyła rytuał.
Zignorowała zaklęcie.
Umarła w swojej łazience.
Utopiła się pod prysznicem, nie w wannie.
Na lustrze pozostały po niej tylko te dwa słowa:

Arats Ajōwt

Nie pytaj, dlaczego akurat ty.
Nie pytaj, czemu teraz.
Romualda też pytała. I już nie pyta.
Wyślij dalej. Zabezpiecz się przed konsekwencjami.



RE: Britney - sowa Romulusa - Ambroise Greengrass-Yaxley - 03.06.2025

Nie wiem, o co Ci chodzi, Roman.
Znowu słyszysz głosy?
Boli Cię głowa?
To weź spierdalaj.
I przestań masturbować się w łazience.
Po pierwsze: słyszymy to mimo zamkniętych drzwi.
Po drugie: łazienka jest wspólna a Ty okupujesz ją przez trzy czwarte dnia. Geraldine wczoraj rzygała do fikusa, bo nie mogła się tam dostać a Twoje fapanie ewidentnie ją obrzydza. Na pewno Ci to nie umknęło, bo była prawie tak samo głośna, co Ty.
To Twoja wina. Tylko Twoja. Postawię Ci ten kwiat w sypialni.
Po trzecie i najważniejsze: od tego się ślepnie. A od ślepnięcia boli głowa. Sam to sobie robisz.

A.



RE: Britney - sowa Romulusa - Benjy Fenwick - 03.06.2025

przez kominek w sypialni Romulusa wpadły 33 duplikaty przeklętej kartki, jednocześnie ktoś podrzucił mu na szafkę nocną szklankę z wodą, w której znalazł się pęknięty zegarek - na zegarku 3 : 33, już na zawsze, bo mechanizm padł - a do blatu przyklejono kartkę

Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt
Arats Ajōwt



RE: Britney - sowa Romulusa - Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.06.2025


Romy,

Nie bądź pizda.
Pewnie tak się z Tobą drażnią, skąd wiesz, że ta klątwa działa, sprawdziłeś to?
Nie sądzę, że tak łatwo będzie Cię zabić, możemy to przetestować jeśli chcesz.
Wiesz przecież, że ja się nie boję niczego, a złego klątwy nie wezmą, czy coś.

Ger



RE: Britney - sowa Romulusa - Ambroise Greengrass-Yaxley - 04.06.2025

Do listu dołączono paczuszkę pełną drożdżówek z jeżynami, którą Roise dostał od Nory. Jak wiadomo, Romulus uwielbia jeżyny
Nie muszę przyjaźnić się z rzeczami nieożywionymi. Mam prawdziwych przyjaciół. Spływaj.

PS Głupa?

PPS Napisz o tym postulat w formie broszurowej, 48 stron do końca tygodnia. Tym razem zapomnij, że pomogą ci moje grzyby.

PPPS Zużyłem ci całą ciepłą wodę. Powodzenia, frajerze.

A.



RE: Britney - sowa Romulusa - Benjy Fenwick - 07.06.2025


R.



Zrywasz ze mną? Tak przez sowę? Nie możesz mi tego powiedzieć prosto w twarz?

Świetnie, gnoju - idź sobie przyjaźnić się z tą lafiryndą, tylko potem nie płacz.

Tracisz diament, nie kobietę.

B.



RE: Britney - sowa Romulusa - Paracelsus - 27.06.2025

[inny avek]https://64.media.tumblr.com/776bdfe93e7f3441daa43fba89278daf/tumblr_pb779aTTNW1xyx4f5o4_250.pnj[/inny avek]
Londyn, 12.09.1972

Romulusie,

doskonale słyszeć, że przetrwałeś i zdradzasz się w formie godnej uznania. W końcu nie jesteś byle kim. W naszym rodzie tkwi prawdziwa siła.

Termin (24.09.1972, niedziela, do końca dnia) został przyjęty.  Spodziewamy się Ciebie również osobiście (26.09.1972, wtorek, w samo południe). Nie będzie końca miesiąca.


Nathaniel



RE: Britney - sowa Romulusa - Bard Beedle - 17.07.2025

[Papeteria z ręcznie czerpanego papieru z suszoną lawendą i płatkami róż, herb rodowy wytłoczony na górze strony, chabrowy atrament, elegancka kaligrafia.]
Exmoor, 13.09.1972 roku

Drogi Romulusie,

Dotarły do mnie wieści, iż mój własny bratanek, zmuszony okolicznościami, wyrzucił Cię z rezydencji, w której znalazłeś się z naszej wspólnej troski, w dobrej wierze. Nie będę wdawać się w szczegóły tego, co podobno padło z Twoich ust - oczekuję, że to Ty sam raczysz mi wszystko wyłożyć, zanim uczynią to inni.


Nim to się stanie, pragnę przypomnieć Ci jednak, iż nie toleruję nienależytego, bezzasadnego grubiaństwa, zwłaszcza kogoś, kto niegdyś wzrastał pod moim dachem i któremu, jak sądziłam, zaszczepiłam należyte maniery oraz umiejętność zachowania się w cudzym domu. Wychowania, dodam, które miało uczynić z Ciebie kawalera rozważnego w słowach i czynach, a nie źródło zamieszania i wstydu w cudzych progach.


Oczekuję więc od Ciebie wyjaśnień - nie wymówek, nie zręcznych, psychologicznych półsłówek, lecz szczerego rozrachunku z samym sobą i ze mną. Jeśli zamierzasz zachować resztki zaufania, które kiedyś pokładałam w Twoim rozsądku i wychowaniu, masz obowiązek przemyśleć i naprawić, co zepsułeś.


Spodziewam się, że znajdziesz w sobie dość odwagi i przyzwoitości, by przedstawić mi wyjaśnienie całej tej przykrej sprawy, w słowach jasnych i szczerych. Ufam, że rozumiesz, iż jesteś mi winien je nie tylko z uwagi na pogwałcenie zasad mojego domu, lecz nader wszystko z uwagi na Twój własny honor.


Czekam na Twój list i mam nadzieję, że nie będziesz z nim zwlekać z nim dłużej, niż to przyzwoite.


Z wyrazami rozczarowania, lecz i nadziei na Twoją rychłą rehabilitację.
U.E. Lestrange

Bard: Benjy Fenwick