![]() |
|
[8.09.1972] Meltdown | Dora, Faye - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Anglia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Dział: Dolina Godryka (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=23) +--- Wątek: [8.09.1972] Meltdown | Dora, Faye (/showthread.php?tid=4640) Strony:
1
2
|
RE: [8.09.1972] Meltdown | Dora, Faye - Faye Travers - 29.09.2025 - W sumie to dobrze, że nie palisz - powiedziała Faye, uśmiechając się słabo. Jej wzrok powędrował z powrotem do babci, którą zajmowali się teraz inni. Czarodzieje, czy mugole? To nie miało znaczenia: miało znaczenie to, że była w dobrych rękach. A gdzie zamieszka? To było dobre pytanie. - Nieźle się zaczyna ta jesień. Mruknęła cicho, bo pogoda była iście jesienna. Ile by teraz dała za deszcz, na który tak zawsze psioczyła? Może by pomógł w gaszeniu budynków. Faye dźwignęła się na nogi i odkaszlnęła jeszcze raz. - Leć do domu, Dora, pewnie jesteś tam potrzebna swojej rodzinie. Jeszcze raz ci dziękuję, jeżeli będziesz potrzebowała pomocy: tu mnie znajdziesz - uścisnęła jeszcze raz Dorę, a potem podeszła do babinki. Nie chciała Dory tak o zostawiać, ale obie miały miejsca, w których powinny teraz być. RE: [8.09.1972] Meltdown | Dora, Faye - Dora Crawford - 17.10.2025 Dora mimowolnie pomyślała, że to wszystko było nie fair - że ogień miał przyjść o wiele później, a nie teraz, na samym początku jesieni. Tak jakby ich planowania, samych Zakonników, miały jakkolwiek wpłynąć na przygotowania Voldemorta. - Uważaj na siebie - powiedziała tonem pełnym troski, przyglądając się przez moment Faye i uśmiechając do niej lekko. Rzuciła jeszcze ostatnie spojrzenie babci, ale ta miała dookoła siebie pełno ludzi, którzy gotowi jej byli pomóc, a ona musiała pędzić dalej. Ale nie do domu - najpierw do Strażnicy. Ruszyła więc wzdłuż ulicy, zanim nie sięgnęła po teleportację, zjawiając w osamotnionych ruinach, gdzie wygrzebała ze składziku znajdujące się tam eliksiry i ruszyła do Londynu. Tam przydadzą się one pewnie o wiele bardziej, szczególnie że większość Zakonników pewnie już tam była. Koniec sesji
|