Secrets of London
[08.09.1972] House of violence - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Niemagiczny Londyn (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=22)
+--- Wątek: [08.09.1972] House of violence (/showthread.php?tid=4675)

Strony: 1 2


RE: [08.09.1982] House of violence - Eutierria - 08.05.2026

W związku z tym, że tego typu fantastyczne wątki lepiej domykać niż się męczyć, pozwoliłam sobie rzucić na twojego pecha i napisać zakończenie, które nie rozkurwia ci czasoprzestrzeni.

Decyzja o wycofaniu się była dobra i Charles posłusznie wykonał twoje polecenie, ale zawzięci w obronie rannych czarodzieje nie pozostawili w was złudzeń - nie powinniście, pod żadnym pozorem, rzucać się na podbój takich miejsc bez przygotowania. Leviathanie - ty odczułeś to najmocniej.

Różnie do tej pory z rozszczepieniami bywało. Czasem trafiło się na brew, czasem na palca, a jeśli miałeś bardzo wyważonego pecha, trafiało na coś na tyle dotkliwego, żeby cię wkurzyć, ale jeszcze nie na tyle, abyś sczezł w wykopanym przez mugoli, przydrożnym rowie. U ciebie były to tylne zęby, po lewej stronie szczęki. Nie teleportowałeś się tam gdzie chciałeś, tylko kilkadziesiąt metrów na zachód (przynajmniej z dala od atakujących cię czarodziejów) i od razu splunąłeś krwią. W rozszczepieniu straciłeś trzonowca  kawałek zęba obok. Nieprzyjemna rzecz, ale zęby przecież po odpowiednich eliksirach odrastały jak kości, a ty mogłeś schować się za ścianą i odpocząć chwilę, zanim teleportujesz się znowu.

Tym razem obyło się bez rewelacji.

Atak na Centrum Handlowe Purge & Dowse Ltd. zakończył się... porażką? Nie - bo udało wam się dokonać zniszczeń, ale z pewnością nie była to wasza najlepsza akcja.

Koniec sesji