Secrets of London
[09.09.1972] Give me somethin' I can feel - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Ulica Śmiertelnego Nokturnu (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=21)
+--- Wątek: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel (/showthread.php?tid=4689)

Strony: 1 2


RE: [09.09.1972] Give me somethin' I can feel - Leviathan Rowle - 15.05.2025

Pomysł, że grał, wcale nie był taki błędny. Chociaż w przypadku Leviathana, który w gruncie rzeczy z ochotą odrzucał próby socjalizacji, fałszywej czy też nie, były to raczej niemrawe podrygi. Grał do momentu kiedy miał przewagę, a w sytuacji z Traversówną wydawało mu się, że tę wciąż posiadał. Owszem, łączył ich niezgrabny dokument, ale tak samo uciążliwy dla niego jak i dla niej. Oprócz tego jednak wiedział że siedzi w niej wilk, właśnie też wysypała mu całą rzeszę imion na których jej zależało, a ona... ona wiedziała że bywał niemiły.

- Niech będzie Dolina Godryka - pokiwał głową, wyrzucając z siebie te słowa tak, jakby nie do końca mu się to podobało, czyli w dość typowy dla siebie sposób. Wolał wrócić do Snowdonii, albo nawet sprawdzić jak miewał się Laurent i jego rezerwat, ot tak dla udzielenia wsparcia, bo wiedząc co w New Forest się podziało, tego na pewno potrzebował. Ale nie zamierzał odmawiać, kiedy zapraszała go do własnego domu.

- Zyskuję przy bliższym poznaniu - parsknął, wyraźnie rozbawiony samymi jej słowami jak i wyraźnym wahaniem, które się za nimi kryło. Uśmiechnął się do niej lekko. - Biegnij szukać tych swoich przyjaciół. A ja zajrzę do, jak mu tam było? Hati Greyback - kolejny wilczek do kolekcji, bo jeśli można było wyciągnąć jakąś prawidłowość ze spisu wilkołaków to częstotliwość pojawiającego się tam nazwiska. - Oliva e Pozione - upewnił ją, że zapamiętał dobre miejsce, a następnie wyminął ją, by ruszyć we wskazane miejsce. A przynajmniej miał nadzieję, że w tym rynsztoku uda mu się znaleźć drogę.

Koniec sesji