Secrets of London
Sowa Henry'ego - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Henry'ego (/showthread.php?tid=4777)

Strony: 1 2 3


RE: Sowa Henry'ego - Dearg Dur - 13.02.2026

—10/10/1972—


Poza listem, do koperty dołączony był biuletyn informacyjny luksusowego włoskiego kurortu w Lamezia Terme


Szanowny Panie Lockhart,

wielce ucieszył mnie Pański list! Nasz klub pełen jest wprawionych w wojażach podróżników, zawsze jednak z miłą chęcią wzbogacimy się o świeże krew, zwłaszcza taką o dobrym oku i zacięciem fotograficznym! Nasz klubowy kronikarz skończył w ubiegłym roku dziewiątą dekadę swojego życia i od kilku miesięcy już prosi mnie o zasłużoną emeryturę na tej funkcji. Nie potrzebujemy rozgłosu i promocji, ale Pańskie zdjęcia będą szalenie mile widziane! Proszę się nie martwić funduszami, ideą klubu jest dzielenie pasji ponad społecznymi podziałami! Serdecznie zapraszam na najbliższą wyprawę do Włoch, mam nadzieję, że termin nie za bliski. Proszę dać znać, czy nie kolidują Panu w związku z tym terminy, lub czy wspomniana redakcja łasa jest na piękne pejzaże. Z okien zarezerwowanych pokoi widać Sycylię!

Z wyrazami szacunku,
Basil Skamander

Zostałeś dopisany od listy klubu Cutty Sark



RE: Sowa Henry'ego - Brynja Nordgersim - 07.03.2026

Kilka dni przed końcem października sówka Brynji zapukała dziobem w szybę, przynosząc małe zawiniątko. W środku znajdowała bransoletka, która została ułożona z naprzemiennych drobnych muszli - jasnych jak piasek i ciemniejszych - prawie że grafitowych, z przewleczoną przez nie cienką srebrzystą nicią.


RE: Sowa Henry'ego - Dearg Dur - 07.03.2026

–13.10 Cutty Sark, Lamezia Terme–
Wskazówka 1






RE: Sowa Henry'ego - Electra Prewett - 07.04.2026

10.10.1972

Birthday Boy,

Wszystkiego Najlepszego! Życzę Ci, żeby trzecia dekada Twojego życia była przezajebista!

Przesyłam dużo przytulasów,
Electra
Do listu załączono materiałową chusteczkę z wyhaftowanymi ozdobnym pismem inicjałami "HL"


RE: Sowa Henry'ego - Brynja Nordgersim - 30.04.2026

Mała sówka Alba dostarczyła kilka ciastek owsianych, zawiniętych w materiałową chusteczkę i list. Tego drugiego — treść była zapisana różową kredką, a w pierwszej linijce narysowana była mała foka. Nadawca musiał być w pracy w trakcie jego pisania.


Heniu,
proszę, wspomnij tylko moje imię. Nie chcę ściągać na siebie zbędnej uwagi.

Do miasteczka sprowadziły mnie ryby. Byłam odpowiedzialna za dostawę oraz zaopatrzenie z Dunwich, ale kiedy już tam dotarłam, natknęłam się na ścianę i zaczęły się pierwsze problemy.

Mieszkańcy byli zdawkowi, unikający, samo zadawanie pytań było problemem. Z czasem przekonałam się, że to nie tylko kwestia komunikacji. Na miejscu pojawiły się trudności w realizacji dostawy i szybko nabrałam przekonania, że coś w tym miasteczku nie funkcjonowało tak, jak powinno. Czuć było wyraźne anomalie. Trudno było to uzasadnić warunkami pogodowymi.

Nie jestem osobą, którą łatwo przestraszyć, a mimo to przez większość czasu chodziłam spięta. Czułam się obserwowana. W miasteczku ewidentnie coś było nie tak. Dopiero przy latarni zrozumiałam skąd wzięło się to wszystko. Tam znajdowało całe źródło tych zakłóceń.

Nie wiem, tak może być? Pierwszy raz prosisz mnie o coś takiego.

Pamiętaj proszę o jedzeniu — kiedy zaczynasz pracować, zupełnie o tym zapominasz!

B.



RE: Sowa Henry'ego - Ceolsige Burke - 05.06.2026

Kremowa koperta, zalakowana niewielką fioletową, woskową pieczęcią trafiła do adresata ze szponów niewielkiej i bardzo zaaferowanej płomykówki. Po dostarczeniu jeszcze chwilkę oblatywała lokum, jakby czegoś szukała nim udała się w drogę powrotną.

Londyn, 10 października 1972 r.

Drogi Henryku,

Cieszę się, że po ostatnich wydarzeniach szybko wracasz do pełni sił i z właściwym sobie zapałem zabierasz się do pracy nad tekstem. Polecam następnym razem, prócz kawy uraczyć się mocniejszą strawą.

Odpowiadając na Twoje pytanie – tak, wyrażam zgodę na wymienienie mojego nazwiska w zapowiadanym artykule. Ufam, że wydarzenia i ich kontekst przedstawisz z odpowiednią rzetelnością, która nie zaszkodzi reputacji uczestnikom wydarzeń.

Jeśli zaś chodzi o same wydarzenia w Dunwich, mój prasowy komentarz przedstawia się następująco:
Magiczna energia w samej osadzie początkowo nie wydawała się specjalna. Oczywiście niepokojącym był fakt nieistnienia adresu korespondencji Poppy, czy też historia kataklizmu sprzed stuleci, ale poza tym aura była złudnie neutralna. Z mojej perspektywy mieliśmy tam do czynienia z dawną magiczną istotą, która prawdopodobnie została wybudzona z letargu przez ostatnie, gwałtowne niepokoje w naszym kraju. Istota ta, zbyt nieświadoma lub zbyt zuchwała sięgnęła po coś co jej nie przynależało.
To, co zastaliśmy w domu rybaka oraz na szczycie nienaturalnej, wezwanej z odmętów latarni, było bezpośrednią konsekwencją tego bezprawnego dążenia. Dążenia te nie mogły pozostać bez właściwej odpowiedzi. Dzięki naszej wspólnej i zdecydowanej interwencji, owa istota została właściwie i mam nadzieję ostatecznie rozliczona. Niestety zgrabionych przez nią istnień nie udało się odzyskać, ale można mieć nadzieję, że nie pozostały zniewolone.

Życzę Ci powodzenia przy redagowaniu artykułu. Liczę na to, że Twój tekst ukaże się w „Proroku” w należytym, stonowanym tonie, na jaki ta sprawa zasługuje.

Z poważaniem,
Ceolsige Burke



RE: Sowa Henry'ego - Hannibal Selwyn - 15.08.2026

Elegancko wyglądająca, z pewnością droga koperta dostarczona przez Arabeskę nosiła pieczęć The Globe. W środku znajdowały się dwa dokumenty: jeden - napisany na ozdobnej papeterii teatru - zawierał oficjalne stanowisko gwiazdy czarodziejskiej sceny:

Londyn, 16.10.1972

Wydarzenia, które miały miejsce w Lamezia Terme powinny zwrócić naszą uwagę na bezpieczeństwo artystów, nie tylko moje, ale też - a może przede wszystkim - donny Anny, gwiazdy rewii kurortu. Jako czarodziej oddany sztuce, rozumiem empatię i wrażliwość emocjonalną, które być może uczyniły ją łatwym celem ataku. Nazwanie jej uratowania cudem byłoby umniejszaniem zasług osób, które wraz ze mną walczyły o jej ocalenie, ale trudno nie myśleć w ten sposób w obliczu tego, czego byliśmy świadkami. Pragnę wyrazić współczucie zarówno jej, jak i całemu zespołowi rewiowemu Lamezia Terme. Pamiętajmy, że twórcy kultury służą całemu społeczeństwu, a zarazem jako osoby publiczne, są często wystawieni na bezpodstawne ataki.

Hannibal Selwyn

Drugi - zwykły pergamin - okazał się prywatnym listem od Hannibala:

Londyn, 16.10.1972

Henry,

Załączam oficjalne stanowisko napisane w porozumieniu z naszym zespołem prasowym. Oczywiście zgadzam się z nim w pełni, ale gdybyś chciał czegoś mniej sztywnego, to tak prywatnie uważam, że to było całkiem chore! I przerażające! Myślałem, że wszyscy zginiemy (i pewnie by tak było, gdyby nie Ceolsige Burke i Hestia)! Nie będę mógł spojrzeć na rybę chyba do Nowego Roku!
Z drugiej strony kto inny może się pochwalić, że śpiewał w duecie (kwintecie?…) z jakąś wynaturzoną nekro-syreną? Anna ma cudowny głos!

Mam nadzieję, że Porok doceni Twoją pracę i że ta cała awantura nie zrazi Cię do podróży.

Pozdrawiam,

Hannibal



RE: Sowa Henry'ego - Hestia Bletchley - 16.08.2026

Wiadomość przyszła chwilę przed północą

15.10.72 Londyn
Henry,
Co do samej historii – myślę, że możesz śmiało zawrzeć w artykule to, co przekazałyśmy ci z Ceolsige w pokoju hotelowym. Co do mojej oceny całej sytuacji…

Oczywiście nie chcę oskarżać o nic, ani włoską magipolicję, ani właścicieli kurortu, ale zarówno jako Brygadzista i jako zwyczajna czarownica myślę, że jest to strasznie nieodpowiedzialne smutne, że tak duże niebezpieczeństwo zostało tak łatwo przeoczone. Zwłaszcza, że czyhało one tam już od jakiegoś czasu. Myślę, że warto wykorzystać tę historię jako apel do wszystkich o uważność. Łatwo nam, czarodziejom, wziąć dziwne sytuacje za czyjś niewinny czar, zwłaszcza w miejscach przepełnionych magią. Podobnie łatwo jest wziąć zaginięcie śpiewaczki za zwykłego "focha". Jednak apeluję o to, aby być ostrożnym i wszelkie dziwne zachowania i sytuacje od razu zgłaszać. Mam też nadzieję, że ktokolwiek przeczyta twój artykuł, nie postanowi naszym przykładem rozwiązywać takich sytuacji na własną rękę i zadba również o swoje bezpieczeństwo.
Hestia

PS.: Przepraszam za powtórzenia.
PS2.: Ja też dziękuję.
PS3.:
PS3.: Chcesz może
PS3.: A gdybyśmy
PS3.: Kawa i ciastko?



RE: Sowa Henry'ego - Electra Prewett - 23.08.2026

Odpowiedź przyszła tego samego dnia.
17.10.1972

GRATULACJE!!!

Zajebisty artykuł, ale teraz chcę wiedzieć wszystko, co tam się wydarzyło, bo brzmi jak gruba akcja.
Koniecznie musimy to opić, więc zapraszam do mnie.

Electra



RE: Sowa Henry'ego - Electra Prewett - 13.09.2026

Do listu załączono przesyłkę z dwoma szatami.
28.10.1972

Henry,

niestety nie dałam rady z tymi projektami. ALE! Mój utalentowany kuzyn zgodził się pomóc, więc Ty i Hesia macie szaty uszyte przez znanego projektanta.

Do jutra!

Electra