![]() |
|
Sowa bo potem zapomnę - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa bo potem zapomnę (/showthread.php?tid=5605) |
RE: Sowa bo potem zapomnę - Geraldine Greengrass-Yaxley - 01.06.2026 Floret przyniósł ze sobą pakunek, w którym znajdowało się kilka skór 25.10.1972
Seisyll, kto by się spodziewał, że gwoździe będą kiedyś towarem deficytowym? Na pewno nie ja. Wiem, że zajmujesz się raczej bardziej dystyngowanymi zamówieniami, ale czy istnieje szansa, że mógłbyś stworzyć dla mnie ich garść, kto wie jakie cholerstwo się do mnie postanowi przyczepić podczas Samhain. Przydałaby mi się również szata stagnacji, przesłałam kilka skór z moich zbiorów (chociaż nie wiem, czy one faktycznie są potrzebne do tego typu wyrobów, ale pewnie odpowiednio je wykorzystasz). Jeśli potrzebujesz jakichś konkretnych komponentów to daj znać, wiem, że ostatnio dość ciężko je dostać. Geraldine RE: Sowa bo potem zapomnę - Septima Ollivander - 01.06.2026 [inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=yT0GZV3.jpeg[/inny avek] 23.10.1972
Drogi Panie Rowle, Piszę z zapytaniem o ekspertyzę rzemieślniczą. Wiesz coś może na temat ingerencji innych istot bądź bliżej nieokreślonych mocy magicznych w proces twórczy? Pytam całkowicie hipotetycznie. Nadmienię, że nie jestem amatorem. Czy zdarzyło Ci się kiedyś pracować na materiale, który przez kilka godzin zachowywał się wzorowo, po czym nagle postanowił obrazić się na własne przeznaczenie i rozpaść przy minimalnym nacisku? Dopytuję, ponieważ próbuję obecnie ustalić, czy przyczyną niepowodzenia był błąd wykonania, wadliwe drewno czy może ingerencja sił wyższych. Lub niższych. Nie wykluczam również drobnej złośliwości lokalnych bóstw. Będę wdzięczna za odpowiedź. Z wyrazami szacunku, Septima Ollivander
RE: Sowa bo potem zapomnę - Prudence Fenwick - 01.06.2026 26.10.1972
Szanowny Panie Rowle, chciałabym złożyć zamówienie na żelazne gwoździe z racji na zbliżający się sabat. Prudence Fenwick RE: Sowa bo potem zapomnę - Astoria Avery - 01.06.2026 24.10.1972
Drogi Seisyllu, wiem od Leviathana, że potrafisz wykonać żelazne gwoździe. Przy nadchodzącym Samhain piszę właśnie w tej sprawie - czy mogłabym u Ciebie zamówić kilka sztuk? Z pozdrowieniami,
Astoria Avery RE: Sowa bo potem zapomnę - Nora Figg - 03.06.2026 Do listu został dołączony pakunek, w którym znajdowały się ciastka w kształcie różnych gatunków smoków 27.10.1972
Szanowny Panie Rowle, nie znamy się osobiście, jednak słyszałam iż jest Pan wybitnym rzemieślnikiem. Wiem, że jest to bardzo pracowity czas, sama mam ostatnio sporo zamieszania, przez co nie zdążyłam wcześniej złożyć zamówienia, czy istnieje możliwość, że stworzyłby pan dla mnie zestaw żelaznych gwoździ? Bardzo zależy mi na tym, aby strzegły mnie przed złymi duchami i odpędzały wróżki. Z pozdrowieniami, Nora Figg RE: Sowa bo potem zapomnę - Philomena Mulciber - 07.06.2026 24 października 1972, Londyn
Szanowny Panie Rowle, jak powszechnie wiadomo, warunek niezbędny do godnego przeżycia tego szczególnego czasu, jakim jest sabat Samhain, stanowi oddanie hołdu wielowiekowym tradycjom, które to spajają nas, czarodziejów, w fundamencie współdzielonego dziedzictwa i tożsamości. W domu Mulciber z wielkim poszanowaniem odnosimy się do pielęgnowanych od pokoleń obrzędów i kultywujemy rytuał. Doceniając kunszt pańskiego rzemiosła, zwracam się z prośbą o wykonanie tradycyjnych gwoździ dla członków mego rodu, abyśmy wszyscy w tym ważnym dniu cieszyli się pomyślnością i mogli uczestniczyć w celebracji wolni od wpływu nieprzyjaznych energii. Z wyrazami szacunku
Philomena Mulciber Zakładam, że jest to fabularnie większe zamówienie, bo pani Mulciber ma wnuków, prawnuków, synową itd., a także dużo pieniędzy, żeby im fundować rozrzutnie żelastwo premium. Na potrzeby mechaniczne: jest nas aktywnych troje — Philomena, Alexander, Richard. RE: Sowa bo potem zapomnę - Helloise Rowle - 09.06.2026 26 października
Nie pogniewaj się na mnie. Zamówiłam dla ciebie gwoździe. Nie dlatego, że nie wierzę w to, że sam byś nie umiał sobie z tym poradzić, ale martwią mnie te wróżki. Chciałabym, żebyś miał coś czystego od ich psot.
Wykonała gwoździe dobra rzemieślniczka. Być może nawet ją znasz, bo działa niedaleko ciebie. Dostałam dziwne prośby od Leviathana. Świece seansowe? Nie mogę dojść, po co mu to. Twierdzi, że na wszelki wypadek. Pewnie nie ma powodu kłamać, ale ja nie potrafię już spojrzeć normalnie na nic, co on mi mówi. H. RE: Sowa bo potem zapomnę - Laurence Lestrange - 17.06.2026 Londyn 24 października 1972r.
Szanowny Panie Rowle, W związku ze zbliżającym się sabatem Samhain, chciałbym prosić Pana o wykonanie dla mnie zestawu gwoździ. Z pozdrowieniami,
Laurence Lestrange RE: Sowa bo potem zapomnę - Ceolsige Burke - 15.07.2026 Londyn 23 października 1972r.
Szanowny Panie Rowle, Zwracam się do Pana w interesach, które – jak mniemam – mogą wymagać Pana nieprzeciętnego kunsztu rzemieślniczego w tym wyjątkowo wymagającym okresie, jakim jest zbliżające się Samhain. Wobec ostatnich, niezwykle dotkliwych wydarzeń w stolicy oraz niepokojącego konsensusu, który zapanował pośród londyńskich wieszczów i wróżbitów, tradycyjne metody zabezpieczania domostw zyskują na nowo na znaczeniu. Choć kute z żelaza gwoździe od pokoleń służyły nam przede wszystkim do odstraszania wróżek i wrogich duchów, obecne interpretacje znaków zdają sie wsakzywać, że mogą one stanowić klucz do odegnania i zneutralizowania uciążliwych klątw oraz osadów pozostałych w domostwach po Spalonej Nocy. Zgodnie z zaleceniami tych, którzy bacznie interpretują porządek świata, zabezpieczenia te wykazują pełną skuteczność wyłącznie wtedy, gdy zostaną wykonane imiennie. Chciałabym zatem złożyć u Pana zamówienie na dwa takie zestawy. Pierwszy z nich winien zostać wykuty z przeznaczeniem dla mnie, drugi zaś dla mojej kuzynki, Urd Nordgersim. Żywię głęboką nadzieję, że mimo niewątpliwego natłoku pracy i przedświątecznych zobowiązań, zdoła Pan wygospodarować czas na realizację tego zamówienia. Oczywiście kwestia należytej rekompensaty za pańskie talenty pozostaje w pełni otwarta. Przy okazji tego zamówienia, pozwoli Pan, że dopytam o kwestię, która budzi moje głębokie zaniepokojenie z czysto pragmatycznego punktu widzenia. W niektórych, zapewne mniej wyrafinowanych kręgach, zaczęły krążyć osobliwe pogłoski. Według niektórych interpretacji owe gwoździe należy niżać w krwi mugolskich kapłanów. Przyznam, że w moich oczach brzmi to skrajnie niedorzecznie i nie zauważyła by było to jakkolwiek praktykowane. Ciekawi mnie jednak, jako człowieka dbającego o czystość rzemiosła, czy podobne, osobliwe rewelacje dotarły również do Pana uszu i czy uważa Pan je za zwykły, podszyty tanią sensacją folklor? Z pozdrowieniami,
Ceolsige Burke RE: Sowa bo potem zapomnę - Helloise Rowle - 10.09.2026 27/10/72
Ktoś przy Kowenie zorganizował
bunt? Ktoś w Kowenie anonimowy przez wiadomości, tajemnicze listy chce, żebyśmy przekroczyli w Samhain blokady Ministerstwa i weszli na Polanę Ognisk Mam wiele teorii, bo nie wierzę w szczerość ludzi. Mimo nich, postanowiłam, że pójdę i nie dlatego, że wierzę w cokolwiek, co podsuwają mi ludzie bez twarzy i nazwisk Sądzę, że nie muszę objaśniać Ci wszystkich powodów. Jeden wyjątkowo ułomny powód Tobie tylko mogę napisać wprost: nie zniosę myśli, że jakaś banda poskładana z pierwszych lepszych miałaby wejść na świętą Polanę, gdy ja będę siedzieć w domu z założonymi rękoma. Wobec tego muszę dołączyć do bydła? Pójdzie ze mną Gareth. Ty musisz zostać na zewnątrz, gdybyśmy potrzebowali pomocy. Po wszystkim. Mówię o wydobyciu z aresztu. Jeśli nie odnajdziemy się po Samhain, pierwszy sprawdzisz ARESZT. Braciszku, ja nie mogę trafić do więzienia. Mulciber zaproponował i sprezentował mi eliksir wielosokowy. Rozważam to wciąż. Nie chcę się przebierać, ale może powinnam. Jeśli złapią za rękę, jeśli mnie zabiorą, to i to nie pomoże. A Limbo, ach, Limbo. Co jeszcze mogę zrobić? Czy powinnam mieć szaty? Czy znasz jakiś jeszcze sposób? Czy Gareth o siebie zadbał i też od Ciebie brał gwoździe? On się tak rzadko rzeczami odpowiednio przejmuje. Z przejęcia się zapomniała podpisać, ale kto inny by mógł wystosować taki schizoposting. @Seisyll Rowle
|