Secrets of London
[1789, wiosna Paryż] Vampire: The Requiem | Lucy & Gustave - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Poza schematem (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=29)
+--- Dział: Retrospekcje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Wątek: [1789, wiosna Paryż] Vampire: The Requiem | Lucy & Gustave (/showthread.php?tid=5892)

Strony: 1 2


RE: [1789, wiosna Paryż] Vampire: The Requiem | Lucy & Gustave - Lucy Rosewood - 07.10.2026

– Nigdy nie byłam do końca w stanie zrozumieć sensu tego powiedzenia – przyznała cicho, ale chociaż pierwotnie planowała użyć tego zdania jako złośliwości wobec swojego przewodnika to ostatecznie jej ton przypominała zdecydowanie bardziej szczere zaproszenie do niezobowiązującej rozmowy. – Nie zrozum mnie źle monsieur. Rozumiem to co ono próbuje przekazać, ale jednak uważam je za bardzo powierzchowne i dość krótkowzroczne. Zupełnie nie bierze pod uwagę chociażby kwestii zemsty. A zarówno wojna, jak i nieuczciwa miłość są do niej zaproszeniem, czyż nie? Jak można więc mówić o pozwoleniu na wszystkie chwyty, gdy można skończyć brodząc we własnych wnętrznościach, bo czyjeś dziecko postanowiła pomścić ograbioną wioskę, a kochanka miała dość bycia manipulowaną?
Ot takie luźne myśli podczas przejażdżki powozem.
Wreszcie dojechali na miejsce, a Lucy rozejrzała się po otoczeniu z coraz jaśniejszym blaski w oczach.
– Fascynujące – stwierdziła wreszcie. – Pochowani tak głęboko pod ziemią. Jak… Nowocześnie, a zarazem antycznie.
Lucy zdecydowanie nie obawiała się myślenia o śmierci, bo na to była mimo wszystko wyjątkowo odporna. Oh nie. W końcu jej większą niedogodnością była obecnie wieczność, nawet jeśli, pomimo wszystkich narzekań, nie planowała się z nią rozstawać. Ruszyła za Gustavem, przypatrując się z podobnym zainteresowaniem okolicy, jak i swojemu przewodnikowi.
– Trzeba przyznać, że ma pan dość nietypowe pomysły na oprowadzanie młodych dom po Paryżu. Czyżby paryski cmentarz był aż tak ciekawą atrakcją, że działa na każdego?