Secrets of London
[Jesień 72, 17.10] Misty mountains sing and beckon - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Wyspy Brytyjskie (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=125)
+--- Dział: Walia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=126)
+---- Dział: Snowdonia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=132)
+---- Wątek: [Jesień 72, 17.10] Misty mountains sing and beckon (/showthread.php?tid=6307)

Strony: 1 2


RE: [Jesień 72, 17.10] Misty mountains sing and beckon - Icarus Prewett - 30.10.2026

Uwielbiał, gdy właśnie to działo się z Mo. Była w swoim żywiole, bardziej niż kiedykolwiek. Mówiła o tym, co kochała najbardziej, otoczona istotami, które stanowiły kluczowy element jej tożsamości. Wyglądała przepięknie, zapierająco dech w piersiach. Płomienne włosy rozwiane przez górski wicher. Oczy, tak błyszczące jak nigdy. Icarus chciał kiedyś zamieszkać z nią gdzieś poza miastem. Niedaleko jej ulubionych szlaków. By ten uśmiech na jej twarzy pojawiał się częściej.

To był ten moment.

Ari wygrzebał w kieszeni pudełeczko z pierścionkiem. Musiał improwizować, więc ukradkowo wyjął pierścionek z puzderka i schował w pięści, by żadnemu smoczognikowi nie przyszło do łba, by ukraść świecidełko. Ujął dłoń Mony i spojrzał jej w oczy. Uśmiechnął się do niej.

– Mo, wiedz, że naprawdę uwielbiam cię taką szczęśliwą. Nie ma dla mnie piękniejszego widoku, nawet jeśli smoczogniki mnie z lekka przerażają. Chciałbym widzieć twój uśmiech każdego dnia przez resztę mojego życia. – Miał wrażenie, że brzmi nieco sztucznie. Może to dlatego, że przygotowywał się z tymi słowami przez kilka ostatnich dni. – Mo, spędziliśmy tyle lat rozłąki, że dobrze wiemy, że nie potrafimy zwyczajnie bez siebie żyć. Nie wiem, czy jest to zapisane w gwiazdach, czy może po prostu ludzie to takie zwierzęta, które łączą się w pary na całe życie. Wiem za to, że chcę z tobą być. Aż śmierć nas nie rozłączy. – Wraz z tymi słowami drugą ręką włożył Monie w dłoń pierścionek. Wziął głęboki oddech, a potem przemówił. – Mono Rowle, czy uczynisz mi ten największy z zaszczytów i zgodzisz się zostać moją żoną?