![]() |
|
Sowa Ulyssesa Rookwooda - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Sowa Ulyssesa Rookwooda (/showthread.php?tid=957) |
RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Cathal Shafiq - 10.04.2023 20.05.71
Ulyssesie, miałeś rację, trójkąt był doskonałym pomysłem. Nigdy nie wpadłby na takie rozwiązanie. Dzięki tobie wreszcie to zrobiliśmy. Żałuję, że nie miałeś okazji się do nas przyłączyć, ale rozumiem, że twoja rodzina stoi na przeszkodzie. Tym razem nawet udało się nam uniknąć opętania. (Nie wspominałem o tym, ale kilka miesięcy temu jeden z członków ekipy nieoczekiwanie zaczął mówić w staroegipskim i padać na kolana przed Letą.) Załączam szkice, może podpowiesz kilka pozycji? W Egipcie poza tym, jak zwykle, gorąco jak w piekle. Ostatnio podłoga w magicznej części grobowca postanowiła nam także porwać uzdrowicielkę, a potem zostaliśmy uwięzieni w komnacie z sarkofagiem pewnego kapłana. Pobiliśmy wszelki rekord uruchomionych pułapek, bo Jamil Anwar zdołał także jakimś sposobem zrzucić nam na głowę jakieś wiadro skorpionów. Po części dzięki temu udało się nam jednak dostać do pomieszczenia, w którym starożytnymi runami opisano kilka rytuałów. Obecnie są raczej bezużyteczne – różdżki pozwalają uzyskać taki efekt znacznie wygodniej – ale gdybyś chciał na to zerknąć, załączam ci jako ciekawostkę zdjęcia inskrypcji oraz moją propozycję tłumaczenia. (Wciąż nie jestem tylko pewien, czy w ofierze naprawdę kazali składać nosorożca. Zastanawiam się, czy jednak te runy nie miały kiedyś innego znaczenia.) Cathal Do listu załączono zdjęcia inskrypcji, tłumaczenie opisu rytuału, ale szkice "pozycji" zgubiła sowa. RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Leta Crouch - 10.04.2023 1971
Ulyssesie,te propozycje pozycji były genialne! Cal tego nie chce przyznać, ale sprawdziły się ponad wszelkie przewidywania! Jamil jeszcze trochę się dąsa, ale na pewno niedługo mu przejdzie. Leta PS. Szkoda, że nie widziałeś jak wtedy błyszczały oczy Calowi! PS2. Mam nadzieję, że następnym razem się do nas przyłączysz. RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Bard Beedle - 10.04.2023
maj, 1971
Rookwood wiem, że to ty namówiłeś Cala na ten trójkąt!!! Masz pojęcie, ile było z tym kłopotów?! Minęło pół dnia, zanim zajęłam się nimi na tyle, żeby znowu byli na chodzie!!! Jak podpowiesz im coś takiego jeszcze raz, prześlę ci stado skorpionów w pudełku! Następnym razem sam się z nim w coś takiego baw!!! Nie sugeruj mu takich rzeczy. Poważnie. Nie masz pełnego oglądu sytuacji, a on na pewno ich spróbuje, bo uzna, że co się może stać, skoro Ulysses tak robi, to my też możemy, może u nas też się to sprawdzi. To nie Anglia. (Chociaż nie pamiętam, żeby moi znajomi w Anglii rzucali TAKIE sugestie.) Nell Bagshot (albo Twój największy koszmar, jeśli znowu narobisz takiego zamieszania) RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Danielle Longbottom - 10.04.2023 31.07.1970
Ulli! 1. Majeranek. 2. Zasłony 3. DANCE. W sensie, że mnie.... Godryku, te zagadki nie brzmiały tak żałośnie, gdy pisałam je po raz pierwszy. Naprawdę sądziłam, że są zabawniejsze. Przepraszam. Następne będą lepsze. Żadna część twojego listu nie była niegrzeczna, ale za czekoladę dziękuję, nigdy jej nie odmawiam. Skąd wiedziałeś, że lubię właśnie taką? Zarówno kurs gotowania jak i tańca brzmią wspaniale. Wolisz być świadkiem moich rewolucji kuchennych, czy próbować dotrzymać mi kroku na parkiecie? W przypadku drugiej opcji, obiecuję dać Ci fory. Buziaki
Dani Wiadomość przyszła niecałą godzinę po twoim liście RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Brenna Longbottom - 10.04.2023
Styczeń 1972
Ulyssesie, naprawdę bardzo, bardzo przepraszam. Nie miałam zielonego - ani żadnego innego - pojęcia, że będzie ich aż pięć. (Bo pięć? Poważnie? Na raz? Nie sądziłam, że to w ogóle możliwie. Jaka jest na to statystycznie szansa? Nie obliczaj tego, liczę, że dobrze zamazałam pytanie...) Mam nadzieję, że to nie było dla Ciebie zbyt trudne doświadczenie. I jeszcze ta kaczka. Cholera, pewnie będzie śniła mi się po nocach. Obiecuję, że następnym razem dwa razy się zastanowię, zanim wciągnę Cię w coś takiego. Nie chcę komplikować Twojej sytuacji. Brenna Longbottom RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Danielle Longbottom - 10.04.2023 31.07.1970
UlekGdybym wolała pójść z kimś innym, nie pytałbym o to ciebie. Czy kurs wykupiony jest na konkretną datę, czy ta pozostaje kwestią do uzgodnienia? Nie widzę nigdzie tej informacji. Masz jakieś plany na następną sobotę? Jeżeli nie, to chętnie Cię porwę. Chyba, że w tygodniu? Nie, racja, Ty byś nie wziął wolnego w tygodniu z takiego błahego powodu. Zajmę się dogadaniem z organizatorem, daj mi tylko znać na kiedy wszystko ustalić. Oczywiście, mam nadzieję, że jesteś świadomy, że istnieje ryzyko, że będę bardzo dobrze się bawić, prawda? Jeżeli zacznę przesadzać, masz zgodę na pacnięcie mnie w głowę. To jest niepowtarzalna okazja! P. S Na pewno trafi się jeszcze niejedna okazja, żebyś się o tym przekonał. Ewentualnie sama taką stworzę. P.S 2 Mam nadzieję, że paczka dołączona do listu przetrwała podróż. Drobna degustacja dobroci z naszego ogródka Ci nie zaszkodzi. Liczę, że po kursie będziemy mieli odpowiednie umiejętności, żeby samodzielnie przygotować owoce w czekoladzie. Smacznego! Buziaki
Dani Do listu dołączona niewielka paczka ze świeżo zebranymi malinami, truskawkami i agrestem RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Danielle Longbottom - 14.06.2023 15.04.1970
Skąd wiedziałeś, że to mój ulubiony rodzaj? I to w dodatku w najlepszym kolorze!Dziękuję. Dani 15.04.1971
UlekZ całego serca dziękuję za życzenia. Jeżeli spełnią się nawet w niewielkiej części, będę najszczęśliwsza na świecie. P.S Niestety, nie miałam takiej okazji i cieszę się, że ta w końcu się nadarzyła. Lubisz kuchnię włoską? Znam bardzo przyjemną knajpkę, do której możemy później pójść, jest dosłownie kilka minut drogi od kina. PS2: Nie ma takiej opcji. Rookie otrzymał honorowe miejsce na biurku, z którego ma perfekcyjny widok na wszystko. Wiesz, że próbował szczekać na mojego tatę, gdy ten próbował zajrzeć mi przez ramię, żeby zerknąć co piszę? Kto by pomyślał, że beagle to psy obronne... Ściskam
Dani 15.04.1972
Ulek! Masz plany na tą niedzielę? Pomyślałam, że moż...Dziękuję za pamięć i za prezent. Jak zawsze, strzał w dziesiątkę. Czasami mam wrażenie, że znasz mnie na wylot D.E.Longbottom RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Cathal Shafiq - 18.06.2023 Sowa przyleciała o świcie po Beltane 72. List nie był podpisany, ale charakter pisma i sam ptak - znajome.
Daj znać, czy żyjesz.
Jeśli nie odpiszesz w najbliższym czasie, idę do Rookwoodów cię szukać. RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Danielle Longbottom - 22.06.2023
Nic Ci nie jest? Żyjesz? Zdążyłeś uciec?
Lakoniczna wiadomość o znajomym charakterze pisma, na pergaminie można dostrzec rozmazany ślad krwi. RE: Sowa Ulyssesa Rookwooda - Danielle Longbottom - 23.06.2023
Tam, gdzie wcześniej. Nie wiem czy dam radę się stąd wydostać
|