Secrets of London
Sowa Victorii Lestrange - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Victorii Lestrange (/showthread.php?tid=665)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25


RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Dægberht Flint - 17.07.2025

Zacznę od tego, że mojej córce, Kapitanowi i Vivi nic nie jest, ze mną jest gorzej. Tak mi twarz spalili, że ciężko patrzeć w lustro. Mieszkanie na Horyontalnej z dymem nie poszło, ale jest przeklęte – siedzę u mojego przyjaciela – Peregrinusa Trelawneya.

Adres to Horyzontalna 27/13, ale możesz na mnie nie trafić, bo pomagam w Whitecroft.

Cieszę się, że nic wam nie jest.

Ściskam,
Flinty



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Aidan Parkinson - 21.07.2025

9 września 1972

Nie no, zajebiście jest. Londyn spłonął, pół rodziny nie ma gdzie mieszkać, a ja mam jakieś pojebane znaczki na chacie. Nie wspomnę o tym pierdolcu, co spłonął na moich oczach. Jest ZAJEBIŚCIE, nigdy nie czułem się kurwa szczęśliwszy.

PS Stara umówiła mnie na randkę, myślisz że w obliczu tego całego syfu mi odpuści?

Aidan

Samolocik puknął Victorię w głowę, zamiast grzecznie wylądować na jej biurku


RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Rodolphus Lestrange - 24.07.2025

10.09.1972

Victorio,

dostałem już wyjca od Primrose, wiem co się stało. Cieszę się, że Twoje mieszkanie przetrwało. Mój dom w Little Hangelton zaledwie liznęły płomienie, mieszkanie w Londynie zaś nie nadaje się w tej chwili do niczego.

Widziałem Cię na ulicach Londynu gdy Londyn płonął - to ja powinienem Cię pytać, czy wszystko w porządku, byłaś w centrum wydarzeń. To wszystko zaczęło się, gdy wracałem z Ministerstwa, pomagałem gdzie się dało, ale chaos, który temu towarzyszył... Zbyt wiele śmierci widziałem tej nocy.

Przetrwamy to razem. Niedługo Was odwiedzę. Primrose chce, żebym ją odebrał od Ciebie. Nie wiem, co kombinuje, ale jeżeli taka jest jej wola, wezmę ją do siebie. Mam dodatkowy pokój.

R.



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Brenna Longbottom - 21.09.2025

22.09.72

Tori,

wszystkiego dobrego z okazji Mabon.
B.

Do liściku dołączono bukiet jesiennych kwiatów, chyba zebranych gdzieś własnoręcznie.


RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Laurence Lestrange - 08.10.2025

List mógł dotrzeć do adresata kilka dni później, od daty nadania, zważając na odległość między krajami.

Paryż, 11 września 1972r.

Droga Victorio,

Obecnie przebywam na urlopie w Paryżu. Doszły mnie niepokojące informacje o atakach w Londynie. Czy u Ciebie i u Twojej rodziny wszystko w porządku? Nikt nie ucierpiał?



Twój kuzyn,
Laurence Lestrange





RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Rodolphus Lestrange - 09.10.2025

12.09.1972

Victorio,

mieszkanie w Londynie nie miało tyle szczęścia. Z tego co wiem, nie ucierpiało znacznie, ale mieszkania w tej samej kamienicy - już tak. Na pewno nie ma okien, tyle wiem. Do tej pory je wynajmowałem, ale w tej sytuacji stoi puste i nieśpieszno mi do odwiedzin, mam dużo pracy, podobnie jak Ty. Jak zarządca się zgłosi, przyjdę zobaczyć czy da się je uratować, ale wywołuje u mnie nieprzyjemne wspomnienia, najpewniej je sprzedam, jeżeli się nadaje.

U moich rodziców w porządku, jama Rabastana nie została naruszona. Co do Prim, to ona jest... Cóż, to Twoja siostra, znasz ją najlepiej, nie zdziwię się jeżeli zdążyła zmienić zdanie 3 razy od ostatniego listu. Podpytam ją, zamówiłem też kilka kreacji z Francji, może przypadną jej do gustu, lecz nie wiem kiedy je dostarczą.

Rolph



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Christopher Rosier - 12.10.2025

11.09.72

Piękna Victorio,

pracownia zaiste ocalała - może ochroniła nas Matka, a może nawet śmierciożercy uznali, że nigdzie nie znajdą równie wspaniałych ubrań. Mnóstwo materiałów jednak przesiąkło zapachem dymu i będziemy musieli się ich pozbyć. Ktoś ośmielił się rzucić klątwę na moje mieszkanie: ślady dłoni wszędzie, w tym na moich nowych projektach, wśród których była suknia dla Ciebie... choć pewnie w najbliższym czasie i tak mało miałabyś okazji, aby ją zakładać. Wybacz, że nie napisałem wcześniej, dym zatruł mnie na tyle, że w końcu straciłem przytomność, a dotarcie do uzdrowiciela, jak zapewne się domyślasz, nie było teraz łatwe.

Mam nadzieję, że nie spotkało Cię nic złego. Widziałem, że Twoja kamienica wydaje się nienaruszona, ale domyślam się, że praca wezwała Cię tego dnia na ulice.

Z pozdrowieniami
Christopher



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Aidan Parkinson - 13.10.2025

9 września

A bo ja wiem? Jakiś rysunek się pojawia i znika, ale tylko ja go widzę, więc może jednak dym zaszkodził na mój wzrok albo mózg, nie wiem. Na razie nie mam czasu się tym zająć, ale ogarnę to yyy... Jak się skończy ten cały syf.

Sroran, niech spierdala, kimkolwiek jest. I tak, jest ok, podobnego zioma spotkałem co Ty i Wood. Ale mojemu chyba ten rytuał nie wyszedł, hehe.

Lyssa Dolohov, pewnie stary też jej kazał się zgodzić na to spotkanie. Będzie zajebiście

Pozdro,

Aidan



RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Laurence Lestrange - 19.10.2025

List mógł dotrzeć do adresata kilka dni później, od daty nadania, zważając na odległość między krajami.

Paryż, 15 września 1972r.

Victorio,

Bardzo mnie cieszy Twój list z odpowiedzią, że nic Wam powaznego nie jest. Również dziękuję Ci za wiadomość odnośnie mojego rodzeństwa. Wysłałem im także listy, ale odpowiedzi jeszcze nie przyszły.


Przykro jest czytać, jakie straty ponieśliście w tym przerażającym ataku. Całe szczęście, że nie wszystkie mieszkania i domy mocno ucierpiały, że macie gdzie się zatrzymać, schronić.


W związku z zaistniałą sytuacją, skracam swój urlop i wracam w ciągu kilku dni. Louis zostanie tymczasowo pod opieką mojej przyjaciółki w Paryżu. Tak będzie dla niego najlepiej. Jeżeli i mój dom uległ zniszczeniu, nie chciałbym, aby syn to widział.


Gdybyście czegoś potrzebowali, pisz o każdej porze. Postaram się pomóc w miarę swoich możliwości.



Laurence





RE: Poczta Victorii - sowa Hestia - Eutierria - 26.10.2025

Zgłoś się do mnie ASAP.

H. Moody

Kartka ułożona na biurku przywitała Victorię od razu po przyjściu do pracy ósmego września.
[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=NePqS8T.png[/inny avek]