Secrets of London
Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Wademekum (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Biuro Spraw Wszelakich (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=85)
+---- Dział: Aktualizacje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=63)
+---- Wątek: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik (/showthread.php?tid=945)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35


RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Elliott Malfoy - 22.09.2024

Z racji dodania nowych kategorii do KP, poproszę o dopisanie poniższych:

Kod:
[b]Zamieszkanie:[/b] Kamienica w Londynie, ulica Horyzontalna i rodowa rezydencja Malfoyów w Wiltshire.

Kod:
[b]Cechy szczególne:[/b] Wyraźnie jasnoniebieskie oczy i charakterystyczne dla Malfoyów, wręcz srebrne, blond włosy. Jest dość blady i niezbyt atletycznie zbudowany, więc chodzi wyprostowany i napięty jak struna, aby nadrobić.

adnotacja moderatora
Kontakt na PW.



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Oleander Crouch - 22.09.2024

Z racji dodania nowych kategorii do KP, poproszę o dopisanie poniższych:

Kod:
[b]Zamieszkanie:[/b] Mieszkanie w Londynie przy ulicy Horyzontalnej oraz nadmorska rezydencja rodziców w Kornwalii.

Kod:
[b]Cechy szczególne:[/b] Sprężyste loki w często zmieniających się kolorach. Długie, smukłe palce i bardzo zadbane dłonie. Nienaturalnie ciemnozielone oczy i zbyt idealnie nakrapiana piegami twarz.

adnotacja moderatora
Zaakceptowane Serduszko @Oleander Crouch



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Moira Chang - 23.09.2024

hej, przemyślałam sprawę i prosiłabym o wywalenie z KP zawady Mizantrop, za to prosiłabym o podmiankę na

Kod:
[Zawada="Porywczy I"]podobnie jak reszta damskich członków rodziny, Moira częściej kieruje się swoimi emocjami, niż zdrowym rozsądkiem; bardzo często reaguje od razu, niemalże zawsze będąc gotowa do działania. Mało kiedy zastanawia się nad konsekwencjami swoich działań, co najczęściej skutkuje tym, że sprzedaje komuś kopnięcie, otwiera drzwi bez sprawdzenia, czy są zabezpieczone, czy wdaje się w słowną pyskówkę z kimś, z kim nie powinna. Ot, człowiek czynu.[/Zawada]

adnotacja moderatora
Wprowadzone Słodziutki @Moira Chang



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Renigald Malfoy - 26.09.2024

Przychodzę z prośbą o zmiany w zawadach, jako pierwszokwartałowe.

Wywalamy Wpływowy wróg III
Na jego miejsce wchodzą (pod zawadę Miastowy III, aby zachować chronologię zawad):

Brudny sekret II: Nie tak brudny, jak mieszkanie/pokój jego brata. A może? Za pewne konsekwencje, trzeba jednak zapłacić. Zdrowiem, albo i życiem.
Zdarzenie miało miejsce wczesną wiosną 1969r.. Jako że dość często przebywał i zabawiał się w burdelach, dobrze usytuowanych, nawet jak na standardy Nocturnowskich społeczności, pewna prostytutka z Rose Noire zakomunikowała mu o spodziewaniu się jego potomka. Nie był do końca pewny, czy było faktycznie jego, gdyż mogło być również kogoś innego. Problem jednak był poważny, który mógł narobić niepotrzebnego rozgłosu wśród jego rodziny, rozejść się dalej po czystokrwistych rodach. Skoro po grzeczności nie szło załatwić sprawy, rozwiązać problemu pozbycia się rosnącej w niej larwy, posunął się do brudnych działań. Takich, że sam nie brudził sobie rąk. Pieniądze załatwią wszystko. Dzięki dobrym znajomością w Podziemnych Ścieżkach, opłacił dwóch zbirów, aby się jej pozbyli. Zabójstwa dokonano pod jego okiem, uprowadzając ją w miejsce, gdzie oczy ministerstwa ich nie dosięgną. Renigald musiał być pewny, że ona na zawsze ucichnie. Opłaceni oprawcy, zakończyli jej żywot na swoje sposoby, pozbywając także ciała. Jeżeli kiedykolwiek jej szukano, nie odnaleziono. Uznano za zaginioną. 

Kod:
[Zawada="Brudny sekret II"] Nie tak brudny, jak mieszkanie/pokój jego brata. A może? Za pewne konsekwencje, trzeba jednak zapłacić. Zdrowiem, albo i życiem.
Zdarzenie miało miejsce wczesną wiosną 1969r.. Jako że dość często przebywał i zabawiał się w burdelach, dobrze usytuowanych, nawet jak na standardy Nocturnowskich społeczności, pewna prostytutka z Rose Noire zakomunikowała mu o spodziewaniu się jego potomka. Nie był do końca pewny, czy było faktycznie jego, gdyż mogło być również kogoś innego. Problem jednak był poważny, który mógł narobić niepotrzebnego rozgłosu wśród jego rodziny, rozejść się dalej po czystokrwistych rodach. Skoro po grzeczności nie szło załatwić sprawy, rozwiązać problemu pozbycia się rosnącej w niej larwy, posunął się do brudnych działań. Takich, że sam nie brudził sobie rąk. Pieniądze załatwią wszystko. Dzięki dobrym znajomością w Podziemnych Ścieżkach, opłacił dwóch zbirów, aby się jej pozbyli. Zabójstwa dokonano pod jego okiem, uprowadzając ją w miejsce, gdzie oczy ministerstwa ich nie dosięgną. Renigald musiał być pewny, że ona na zawsze ucichnie. Opłaceni oprawcy, zakończyli jej żywot na swoje sposoby, pozbywając także ciała. Jeżeli kiedykolwiek jej szukano, nie odnaleziono. Uznano za zaginioną.  [/Zawada]


Choroba genetyczna I - Petryfikacyjne zaniki nerwowe: Nie została zdiagnozowana od razu. Pozostawała jakby uśpiona przez kilka długich lat. Jej objawy pojawiły się stopniowo w ostatnim roku. Czując mrowienie w stopach, Renigald tłumaczył sobie jako wynik złego siedzenia, przemęczania nóg, wymyślając sobie jakieś wytłumaczenia. Do czasu, kiedy problem nie zaczął się pogłębiać, doprowadzając do częściowego braku czucia w stopie lewej. Nieszczęśliwie miało to miejsce w Podziemnych Ścieżkach, gdzie się wypierdolił, przeklinając najbliższe otoczenie winne jego upadkowi, że zaczarowali chodnik, na zasadzie wyskakujących kamieni, kostki brukowej, czegokolwiek. Co nie musiało mieć miejsca. Po prostu tak ma, że on niczemu przecież winny nie jest. Brak czucia szybko ustąpił. A kiedy sytuacja powtórzyła się u niego w mieszkaniu, dwa miesiące później, zrozumiał że coś jest nie tak. Wtedy będąc na badaniach u jednego z najlepszych uzdrowicieli dowiedział, że ma petryfikacyjne zaniki nerwowe. Od tego momentu zaczął stosować przepisywane mu eliksiry i maści, aby spowolnić proces. Ta sytuacja zmusza go do zdobywania pieniędzy w inny sposób, aby rodzina nie zorientowała się, na co on przeznacza pieniądze ze skarbca. Nie bez powodu często porusza się ze swoją ulubioną laską, która ma mu czasem stanowić jakieś dodatkowe podparcie.

Kod:
[Zawada="Choroba genetyczna I - Petryfikacyjne zaniki nerwowe"] Nie została zdiagnozowana od razu. Pozostawała jakby uśpiona przez kilka długich lat. Jej objawy pojawiły się stopniowo w ostatnim roku. Czując mrowienie w stopach, Renigald tłumaczył sobie jako wynik złego siedzenia, przemęczania nóg, wymyślając sobie jakieś wytłumaczenia. Do czasu, kiedy problem nie zaczął się pogłębiać, doprowadzając do częściowego braku czucia w stopie lewej. Nieszczęśliwie miało to miejsce w Podziemnych Ścieżkach, gdzie się wypierdolił, przeklinając najbliższe otoczenie winne jego upadkowi, że zaczarowali chodnik, na zasadzie wyskakujących kamieni, kostki brukowej, czegokolwiek. Co nie musiało mieć miejsca. Po prostu tak ma, że on niczemu przecież winny nie jest. Brak czucia szybko ustąpił. A kiedy sytuacja powtórzyła się u niego w mieszkaniu, dwa miesiące później, zrozumiał że coś jest nie tak. Wtedy będąc na badaniach u jednego z najlepszych uzdrowicieli dowiedział, że ma petryfikacyjne zaniki nerwowe. Od tego momentu zaczął stosować przepisywane mu eliksiry i maści, aby spowolnić proces. Ta sytuacja zmusza go do zdobywania pieniędzy w inny sposób, aby rodzina nie zorientowała się, na co on przeznacza pieniądze ze skarbca. Nie bez powodu często porusza się ze swoją ulubioną laską, która ma mu czasem stanowić jakieś dodatkowe podparcie.[/Zawada]

adnotacja moderatora
Wprowadzone Pwease @Renigald Malfoy



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Camille Delacour - 26.09.2024

Hejo,

Herezja znalazła błąd w mojej KP, należy jej się order z kartofla za zasługi! Serduszko

Jest:
Kod:
Uparciuch (II): Gdy się uprze, to nie ma przebacz - musi wyjść na jej, zawsze.

A powinno być:

Kod:
Uparciuch (I): Gdy się uprze, to nie ma przebacz - musi wyjść na jej, zawsze.

W związku z tym nie bangla matma przewagi-zawady, więc proszę o dodanie zawady:

Kod:
Świniowstręt (I): To nie tak, że nienawidzi świń. Ona się jednocześnie boi i brzydzi. Gdy widzi świnię, od razu wpada w panikę.

adnotacja moderatora
Poprawione Serduszko @Camille Delacour



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Baldwin Malfoy - 27.09.2024

Okazało się, że jedyny patologiczny daddy-figure na jakim mi zależy jest ponoć wpływowym przestępcą, więc proszę o zmianę:
Znajomość Półświatka (II) -> (III)
kosztem: Złodziejstwo (I)

Do wywalenia:
Kod:
Złodziejstwo (I): Usłyszał kiedyś piękny poemat, który brzmiał mniej więcej: "I see it, I like it, I want it, I got it. Wearing a ring, but ain't gon' be no "Mrs." Bought matching diamonds for six of my bitches." autora nie pamięta, ale bardzo wziął go sobie do serca. Co prawda nie jest tak bogaty jak reszta rodziny, ale ma wyjątkowo zwinne paluszki, więc lepiej pilnować w jego obecności wszystkich cennych drobiazgów. Kradnie głównie dla zabawy i adrenaliny.

Podmianka:
Kod:
[b]Znajomość półświatka (III):[/b] Jak to jest być Malfoy'em na Nokturnie? Otóż nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze… Z pewnością jest [i]intereresująco[/b], bowiem w miejscach gdzie rządzi pieniądz, dzieciak zdaje się bronić znajomościami (często tymi na najwyższym szczeblu sądząc po tym jak często można go spotkać w towarzystwie Orfeusza), umiłowaniem do przemocy wszelakiej i irracjonalnym urokiem osobistym.
“Smarkacz ma więcej szczęścia niż rozumu” stwierdzą co życzliwsi i z pewnością będą mieli rację. Sam Baldwin jednak na dobre wtopił się w krajobraz Nokturnu i Podziemnych Ścieżek - tamtejszych lokali, pubów, burdeli i co ważniejsze - Necronomiconu.

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Baldwin Malfoy



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Ambroise Greengrass-Yaxley - 29.09.2024

Ayo!

W ramach zmian pierwszokwartałowych poproszę o zamianę kropek z:

Percepcja ◉◉◉○○ na ◉◉○○○
Aktywność fizyczna z ◉◉○○○ na ◉◉◉○○ (zmiany się zerują)

Translokacja z ◉◉○○○ na ◉○○○○
Nekromancja z ○○○○○ na ◉○○○○ (zostaje 50pd)

Dodatkowo proszę o zmianę:
Nekromancji dalej z ◉○○○○ na ◉◉○○○ (w ramach punktów pozostałych z napisania kp i zmiany wyżej)

A więc finalnie zostanie mi 50pd na koncie zamiast obecnych 100pd.


Poproszę wywalić przewagi:

Cytat:Latanie na miotle (I): Był bardzo dobrym miotlarzem. Obecnie wsiada na miotłę, gdy nie ma innego środka transportu albo poczuje smętny podsmród nostalgii podczas samotnych wypraw wokół Doliny Godryka. Wtedy próbuje poczuć się jak ktoś, kto znowu jest pogromcą chmur.

- jednak w ogóle mu się to latanie nie przyda

Cytat:Tworzenie eliksirów i maści (II): Jako uzdrowiciel robi to niemal codziennie, żeby na bieżąco uzupełnić zapasy, zwłaszcza że często woli tworzyć swoje mieszanki niż korzystać z tych zrobionych jakiś czas temu przez kogoś innego. Czasami tworzy coś od podstaw i czeka miesiące na efekty, żeby zobaczyć czy jest w stanie poprawnie to uwarzyć. Jeśli nie jest, fiksuje się na poprawie błędów.

- i na ten moment z bólem serca muszę się z tym też pożegnać (mam nadzieję, że do czasu wink wink)

Zamiast tego biorę na klatę i pięknie proszę mi dopisać widmowidza i wrzucić:

Kod:
[przewaga="Trans (Widmowidzenie) (III)"]Umiejętność (a może wręcz przeciwnie? [i]przekleństwo?[/i]), która była z nim od zawsze, jednak uświadomił to sobie stosunkowo niedawno. Dopiero uczy się nawigować w rzeczywistości, w której nie wypiera niektórych niewygodnych prawd. Przez lata był święcie przekonany, że walczy ze skutkami opętania przez ducha, który pozostawił po sobie coś niewłaściwego. W efekcie dopiero od niedawna próbuje korzystać z wrodzonych (a jednak) talentów i wchodzić w trans. Nie rozpowiada tego publicznie. Już i tak ma łatkę dziwaka.[/przewaga]



Dodatkowo tak hehe śmiesznie się potoczyło (bo na poziomie retrospekcji skubańczyków), że poproszę o zmianę poziomu spaczenia z II na III, bo II już nie gra. Dziękuję!  Nyan

adnotacja moderatora
Zmiany wprowadzone, ale podrzuć mi jeszcze poprawioną wersję "O zdolnościach" Pwease @Ambroise Greengrass



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Charles Mulciber - 02.10.2024

Poproszę o zmiany:

1. Trzy kropki z zauroczenia do rzemiosła
2. Jedna kropka z nekromancji do kształtowania

3. Poziom spaczenia z III na II

4. Dopiska do zdolności:
Od najmłodszych lat przejawiał talent w zdolnościach manualnych, lecz nigdy nie rozwijał tej dziedziny w profesjonalny sposób sądząc, że zajęcia tego typu byłyby stratą czasu w szkole, gdy nie łączył swojej przyszłości ze sztuką. Zajmował się tym głównie hobbystycznie, w młodości tworząc figurki i kształty z wosku pozostałego po tworzenia świec, a następnie hobbystycznie, rzeźbiąc niewielkie stworzenia w drewnie. Nigdy nie garnął się do rysowania.

adnotacja moderatora
Wprowadzone Słodziutki @Charles Mulciber



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Thomas Figg - 05.10.2024

Prosiłbym o drobną zmiany:

W ramce proszę o zmianę z Thomas Figg na Thomas Nicholas Figg

adnotacja moderatora
Zrobione Mrugnięcie @Thomas Figg



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Ambroise Greengrass-Yaxley - 06.10.2024

Zgodnie z pw - doklejone do wrzucenia  Nyan

Kod:
[O zdolnościach] Wychował się w rodzie Greengrass. Przyswoił ich wiedzę, zasady i przeświadczenia. Wiedzę o roślinach wyssał z ziołowym dymem z fajki ojca. Paradoks jest taki, że jego wiedza zamyka się na florze. Nigdy nie był światły z zakresu fauny. ONMS było jego szkolnym koszmarem. Został uzdrowicielem, który nie ma problemu z zapamiętaniem jakichkolwiek zamienników roślinnych. Od ręki dobiera zielarskie komponenty eliksirów wedle aktualnego zapotrzebowania i bez problemów z analizą braków w zapasach Świętego Munga. Za to miewa naprawdę spore problemy z zapamiętaniem cech odzwierzęcych składników. Próbuje to nadrabiać, czyta wiele ksiąg, ale skutecznie uprzykrza mu to życie.
Gdyby nie zrządzenie losu i choroba genetyczna prawdopodobnie nie zostałby uzdrowicielem. Był niemal zawodowo dobry w Quidditchu. Wiązał z tym daleko idące plany. Niestety teraz miewa problemy z lataniem, do czego też nie potrafi się przyznawać. Przez większość czasu unika wsiadania na miotłę. Całe dnie dzieli między pracę i uprawę roślin w Kniei.
Prawdopodobnie po rodzinie matki, w której licznie występowali i występują ludzie obdarzeni zdolnością widzenia odziedziczył także dar Widmowidzenia, który w jego przypadku objawił się stosunkowo późno, bo dopiero w wieku dwudziestu siedmiu lat.
Związek z tym miało najprawdopodobniej krótkotrwałe opętanie przez nieszczęśliwego, tragicznie zamordowanego ducha, który wykorzystał okazję do zamknięcia swoich niezałatwionych spraw. Choć możliwe również, że te dwa przypadki nie były ze sobą powiązane.
Istotne jest, że na krótko po tym Ambroise zaczął przejawiać pierwsze oznaki posiadania daru, coraz słabiej wypierając się ich przez następne lata.
Choć z czasem pogodził się z dostrzeganiem widm przeszłości towarzyszących niektórym miejscom ludziom czy przedmiotom, nie usiłował rozwijać swojego [i]przekleństwa[/i] a jedynie nauczył się nad nim panować, nie dając po sobie poznać, że coś może być z nim jeszcze bardziej nie tak.
Do początków 1971 roku z powodzeniem trzymał swoje zdolności w ryzach emanując najprawdopodobniej zbyt dużą pewnością siebie i tego, że jest w stanie przeżyć całe życie bez konieczności dalszego zagłębiania się w te niechciane rejony. Niestety nie dane mu było być wiecznym zachowawczym ignorantem.
Odkąd nie jest w stanie rozgraniczać chcianej i niechcianej płaszczyzny życia spiraluje w dół, sięga po różnorakie księgi dotyczące Trzeciego Oka, testuje swoje możliwości, uczy się panować nad przebiegiem transu, choć niechętnie korzysta z okazji otrzymania przy tym wsparcia. Coraz częściej rozważa również próby wywoływania duchów, ale jak do tej pory nie podjął się żadnej konkretnej.
Unikanie angażu w świat widm przeszłości już mu nie wychodzi, ale dzięki temu coraz lepiej odnajduje się w nowych możliwościach, choć trzyma to w ścisłym sekrecie nawet przed rodziną i przyjaciółmi.

Dzięki!

adnotacja moderatora