Secrets of London
Brenna A. Longbottom - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Brenna A. Longbottom (/showthread.php?tid=223)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43


RE: Brenna A. Longbottom - Patrick Steward - 13.02.2024

Sowa przyniosła ci liścik nad ranem. Wiadomość była niechlujna i pośpiesznie nabazgrana. Nawet nie patrząc na podpis rozpoznałaś koślawe pismo Patricka Stewarda.

05.07.1972
Brenno,
jestem prawie pewien, że napastnik z Twojego snu znowu zaatakował. Tym razem obrał sobie za cel Norę Figg.
Patrick



RE: Brenna A. Longbottom - Morpheus Longbottom - 13.02.2024

Karteczka w formie samolociku wleciała chwilę później do pokoju Brenny, 31 VII

Brenno,

Nie mam długów. Tak, to był śpiewający nastolatek. Nie, to nie zamach. Może. Nie jestem pewien. Zostaw mnie w spokoju, już wystarczy, że Twój ojciec ma, hah, pożywkę. Mam ochotę zjeść cały ten tort, aż dostanę kwasicy i nasikać do fiolki, a później odesłać z notatką: Zjadłem całe, możesz sprawdzić. Nie jestem tylko pewien adresata.


[Obrazek: acWcAUw.png]



RE: Brenna A. Longbottom - Morpheus Longbottom - 13.02.2024

Brenno,

Ja nawet bogów się nie boję.


[Obrazek: acWcAUw.png]



RE: Brenna A. Longbottom - Nora Figg - 13.02.2024

Pączek przyniósł ze sobą niewielki pakunek, w którym znajdowały się słodkości (po jednej sztuce), które udało się stworzyć Norce w między czasie: makaroniki, lollipopsy, muffinki i wreszcie ciastka w kształcie gwiazdek o które faktycznie prosiła Brenna.


04/08/72 (tuż przed wschodem słońca)

Skarbie,

Trochę mnie poniosło, mam nadzieję, że się na mnie nie zezłościsz. Wysłałam Ci próbkę słodkości, które przygotowałam na dzisiejszy wieczór. Zerknij, czy są odpowiednie (lepiej, żeby były, bo nie wiem, co zrobię z taką ilością).

PS. Zrobiłam też lody, ale bałam się, że nie przeżyją podróży
PS2. Tommy wszystko dostarczy przed zabawą


Norka



RE: Brenna A. Longbottom - Mavelle Bones - 21.02.2024

20.06.1972

Promyczku,

szczerze powiedziawszy, do tej pory nieszczególnie się nad tym zastanawiałam; jak dobrze wiesz, moja pamięć ostatnio nie dość, że na głowie staje, to jeszcze wywija fikołki. Ale... hm, może? Był taki moment...
W sumie to dziwne; myślałam, że to jest ściśle powiązane z pobytem w limbo?

M

Odpowiedź na wiadomość




RE: Brenna A. Longbottom - Patrick Steward - 23.02.2024

Sowa przyniosła ci liścik w okolicach południa. Od razu rozpoznałaś charakter pisma Stewarda. Po przeczytaniu go wiadomość spłonęła.

10 czerwca 1972 r.
Brenno,
pewna kobieta bardzo potrzebuje Twoich niezwykłych umiejętności. Grozi jej niebezpieczeństwo. Jeśli to możesz, spotkajmy się dzisiejszej nocy.
Przyjdę po Ciebie.
Patrick.



RE: Brenna A. Longbottom - Vincent Prewett - 27.02.2024

30.07.72

Szefowo, Salta widziano ostatnio w tym miejscu. Zaznaczyłem na mapie. Widziano go na podziemnych ścieżkach, znalazłem też informacje o innym członku Białej Księżniczki, ale sam udałem się do jego kochanki. Mieszka w niemagicznym Londynie. Biała Księżniczka natknęła się na tę wyspę na zachód od An Daingean. Jego kochanka twierdzi, że Tymoteus wrócił z tej wyprawy odmieniony, wręcz ogarnęło go szaleństwo. Nie wiem, co tam spotkał, ale nie jest to nic przyjemnego. Czterech ludzi tam zginęło.


Zadanie wykonane,

V.P.

Do listu dołączona została mapa


RE: Brenna A. Longbottom - Samuel McGonagall - 04.03.2024

—01/08/1972—


Wiadomość dostarczona została w nocy gdy wszyscy spali, nie było więc szans nakarmić małego krogulca preferującego dzika. Choć Sam lubił tak "dowcipkować" w przypadku osób, które nie znały jego tajemnicy, świadomość, że Brenna doskonale by wiedziała kto dostarczył list... Cóż, równie dobrze mogliby porozmawiać, a przecież nie o to chodziło w tych całych listach...
Do nabazgranej wiadomości dołączona była lekko naruszona szponami szyszka z jodły chichotki, jednego z najwyższych drzew występujących w sąsiadującej z Doliną puszczy.


Bardzo dziękuję za przewodnik. Kilka miejsc wydało mi się nieprzyjemnie znajomych. Wiesz, że Dolina nigdy mi się nie nudzi. Byłoby mi łatwiej, gdybym nie musiał tu być, a chciał.

To miłe uczucie, kiedy ludzie witają mnie po imieniu i kiwają głowami.

Ten kolorowy papier w środku. Nora pięknie wyszła na zdjęciu. Myślisz, że jest szczęśliwa otoczona swoim marzeniem? Wygląda na szczęśliwą.

Z DUCHAMI?! Ale nie wchodziłaś do Kniei prawda? Zabrałabyś mnie ze sobą? Erik obiecał, że mnie weźmie, kiedy będziecie iść. Co to były za duchy?

Ja mogę powiedzieć Ci, że robię talerze na potańcówkę. Zastanawiałem się, czy jakieś mają być specjalne dla kogoś. Wiesz, Morpheus na przykład lubi pływać, może zrobiłbym poza liśćmi jakieś syreny?

Lizzy dała mi do czytania Seamusa Heaney'a. To jakiś mugol, ale pisze o drzewach, jakby wiedział, jaka magia się w nich kryje. Wiesz, że poezja może być o kopaniu? Erik powiedział mi, że mówię jak poeta. Myślisz, że mógłbym napisać wiersz o heblowaniu deski?

S

po S myślisz, że powinienem kupić sobie sowę? Pomożesz mi wybrać, ludzie dziwią się że nie mam sowy.
po po S to może być coś innego niż sowa? Nigdy za nimi nie przepadałem. Zbyt wiele osób przypisuje im mądrość, której wcale nie mają za dużo

odpowiedź na wiadomość




RE: Brenna A. Longbottom - Aidan Parkinson - 05.03.2024

Londyn 10.07.1972

Obyś zawsze trafiała na fasolki o smaku wymiocin, małpo.

A



RE: Brenna A. Longbottom - Samuel McGonagall - 11.03.2024

—03/08/1972—



Nie wiem, czy moje korzenie pozwolą mi odlecieć tak daleko. Choć ostatnio nasiliły mi się objawy, jeśli wiesz, o czym pisze. Ale to może nerwowy czas. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby na tańcach nie smagać Twoich gości pnączami. Nie bądź smutna proszę, jeśli wyjdę po pierwszych pięciu minutach...

Mabel... ta mała istota biegająca po ogrodach warowni to córka Nory?Pomagała mi posprzątać w remontowanym domku. Jest podobna. Ma jej uśmiech.

Departament Tajemnic, to nie jest praca Morpheusa? Jeśli mam pytać, to od niego z pierwszej ręki? Wiesz, że mógłbym zrobić zwiaz z bezpiecznej odległości, jeśli to konieczne, chociaż powoli nastawiam się na zimowanie w Dolinie. Bardzo Powoli.

Masz jakiś kontakt do Abbotów? Drzewa obrodziły hojnie, myślałem, zeby nie poszło to w marność, o warzeniu cydru, by stać mnie było na zbudowanie jakiegoś warsztatu gdzieś, może u Lysandra, blisko lasu, dobry widok. Dostałem zamówienie z Londynu! nie mam gdzie zrobić prototypu.

Jak to jest Bee, że kiedy patrze na puszcze to mnie boli, ale boli też kiedy na nią nie patrze, kiedy próbuje udawać, że jej nie ma. Teraz siedzę nad talerzami i mam mniej czasu, by chodzić po wrzosowiskach, by móc chociaż przez moment oddychać jej powietrzem. Chciałbym to zmienić.

S

po S no ze wszystkich rzeczy, o których mogłabyś mi powiedzieć i nauczyć, zaklinam Cie, nie pisz mi, że zwierzęta to obowiązek. To tak jakbyś uczyła mnie które rośliny są wegetatywne a które generatywne. Zupełnie jakby moja menażeria Ci narzekała na swój stan.

odpowiedź na wiadomość