Secrets of London
Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Kroniki (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=109)
+---- Dział: Zakamarki Duszy (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=89)
+---- Wątek: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego (/showthread.php?tid=5395)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Charlotte Mulciber - 03.01.2026

Charlotte nieczęsto płakała na Yule, ale wszystko zmieniło się w roku, w którym zginął jej ojciec. Od tamtego czasu każde kolejne Yule było gorsze od poprzedniego: i mimo że już go nie świętuje, to wciąż tego wieczoru zamyka się w pokoju i płacze do poduszki z tęsknoty za tym, co było gdy jej ojciec żył.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Gabriel Montbel - 03.01.2026

Pośród wielu, wielu, wielu lat wampirzego życia obchody Yule - i właściwie każdego innego czarodziejskiego święta - zlewały się raczej w brzęczący miedzią pusty worek jednorodnych wspomnień utopionych w dekadenckim nihilizmie. Przyjęcia dla potencjalnych ofiar, gęsto podlane winem i wychwalaniem światła, które nigdy miało dla nich nie nadejść... Ten czas to przeszłość, skruszone wampirze serce odstąpiło już dawno od szukaniu pociechy w bezwolnym libertanizmie. Przez moment udawał człowieka, dla innego człowieka, lecz gdy go zabrakło...? Czy zapłakał akurat w Yule, użalając się nad swoim losem? Wątpliwe. Destrukcja i delirium. O wiele lepsze ścieżki radzenia sobie z bólem istnienia.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Lucy Rosewood - 04.01.2026

Nigdy by się do tego nie przyznała, ale w Yule płakała dość często. Najpierw, przez kilka pierwszych lat, gdy uciekła z domu i tęskniła za rodziną. Potem tylko wtedy gdy w tym konkretnym dniu, nieco za długo myślała o swojej rodzinie. Ostatni raz w Yule płakała natomiast jeszcze przed rewolucją francuską po swoim dość niefortunnym pierwszym spotkaniu z Gabrielem. Tamtego dnia naszły ją po prostu niezwykle świąteczne myśli, że gdyby nie przeklęta pasja Montbela do plugawych figur to może właśnie spędzałaby ten czas bardzo miło we Francji, a tak to ma chwilowy uraz do wszystkich wampirów.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Deirdre Malfoy - 07.01.2026

Najgorszym prezentem, jaki dostała, był prezent od świętej pamięci ciotki Elżbiety, która podarowała jej w 1968 roku na Yule How to Win Friends and Influence People. Nie dość, że był to prezent podarowany przez ciotkę, która sama go dostała od kogoś innego, to była to książka mugolska. Została okraszona dodatkowym komentarzem, ze złośliwym uśmieszkiem, że: "Przyda ci się w szukaniu męża". To sprawiało, że książka wylądowała w kominku zaraz po wyjściu ciotki Elżbiety.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Ambrosia McKinnon - 13.01.2026

Najlepsze Yule było kiedy urodził się Oliver. Mogła wtedy udawać, że ma prawdziwą, żywą laleczkę. Działało to do pewnego momentu, kiedy nie upuściła go na głowę i dorośli nie zaczęli się przejmować, że mogłaby to zrobić drugi raz.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Woody Tarpaulin - 13.01.2026

Czy postać płakała w Yule?

Chłopaki nie płaczą. Woody to stara szkoła toksycznej męskości. Żadne Yule nie było zresztą na tyle traumatyczne czy smutne, aby była ku temu okazja. Może i nie każde święta były usłane jemiołą, ciastami i uśmiechami warownianych bąbelków, ale generalnie bez większych tragedii.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Keyleth Nico Yako - 14.01.2026

Trudno jest płakać w ciągu Yule, jeśli nigdy się go tak na prawdę nie obchodziło. Keyleth pochodzi z ludu, który ma swoje własne rytuały, o Yule uczyła się na zajęciach języka angielskiego. I wtedy, 21 grudnia gdy czytała o różnych zwyczajach, a w klasie jedli tradycyjne anglosaskie potrawy robione w tym czasie i jakoś tak Key się zebrało na myślenie o tym, że kiedyś spotkałaby swojego ojca i mogła z nim usiąść przy kominku przy ozdobionym wspólnie drzewku... to tak. Zebrało jej się na kilka łez upuszczonych za tego, który jeszcze w tamtym momencie nie był umarły.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - The Edge - 15.01.2026

Sporo osób pewnie uznałoby to za smutne, ale najlepsze Yule w swoim życiu spędził z Fontaine, która zabrała go do restauracji, a później uprawiali seks w ich mieszkaniu. To jeden z dni, kiedy nikt na niego nie krzyczał niczego od niego nie oczekiwał. Zasnął spokojny.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Vakel Dolohov - 15.01.2026

Dolohov nie przeżył czegoś takiego jak „najlepsze Yule”. Każde jego Yule to udawanie, że mu nie zależy i zapełnianie tego dnia spotkaniami z ludźmi, którzy tak naprawdę się dla niego nie liczą. Te święta, które spędzał w domu pełne były ocen i agresji, a te spędzone poza nim – sztucznych uśmiechów i paskudnego szampana.


RE: Odpowiedzi do Kalendarza Adwentowego - Alastor Moody - 15.01.2026

Yule, które Alastor wspomina najlepiej, to te z jego dzieciństwa, bo posiadały w sobie jakieś resztki beztroski. Nie przejmował się prezentami, ważna za to była dla niego bliskość. Nie potrafiłby wybrać konkretnej daty przed lub po narodzinach Millie (bo kochał i matkę i ją – jaka szkoda, że ciężko było o nie w komplecie). Za najgorsze uznałby te, podczas których kłócił się z Mavelle.