![]() |
|
Brenna A. Longbottom - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Brenna A. Longbottom (/showthread.php?tid=223) |
RE: Brenna A. Longbottom - Albus Dumbledore - 12.03.2024 Brenno,
jeżeli nie uda wam się dokonać tego samodzielnie, przynieś go do mojego gabinetu w Strażnicy. Cieszę się, że wszyscy jesteście cali,
Albus RE: Brenna A. Longbottom - Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.03.2024 12/08/72 Brenna, Twój brat wczoraj porządnie skopał mi dupę, nie mówiłaś, że potajemnie trenuje. Przydałyby mi się dodatkowe sparingi, żeby się mu odwdzięczyć. Jakbyś miała kiedyś chęć, to wiesz gdzie mnie szukać. Geraldine RE: Brenna A. Longbottom - Cain Bletchley - 03.04.2024 Odpowiedź na ten list Po paru chwilach od odczytania treść listu rozmywa się i zostaje tylko treść: "w lecie naprawdę dziwnie chodzi się w szalikach" z podpisem: Raziel.
Uznaj to za załatwione.
Daj mi tylko adres. RE: Brenna A. Longbottom - Sebastian Macmillan - 13.04.2024
Brenno,
z przykrością muszę cię powiadomić, że nieco nagiąłem prawdę w jednym ze swoich ostatnich listów. W normalnych okolicznościach arcykapłanka na pewno z chęcią przyjęła u siebie zarówno ciebie, jak i twoją kuzynkę, jednak obawiam się, że obecnie jest mocno... niedysponowana. W jednym z najgorszych znaczeń tego słowa. Matka mi świadkiem, sądziłem, że po tych kilku tygodniach jej się polepszy, jednak nic na to nie wskazuje. Obecnie audiencja u arcykapłanów będzie musiała wystarczyć. Część kowenu... Chyba dalej dochodzi do siebie po tym, co się wydarzyło. Zwłaszcza moja kuzynka Sarah, która znalazła się w samym środku tego wszystkiego. Chyba nikt nie spodziewał się, że Isobell będzie próbowała złożyć ofiarę z innej kapłanki, aby obłaskawić boginię w świętym miejscu. Jakby krew przelana podczas Beltane przez Śmierciożerców nie była wystarczającym policzkiem dla Pani Księżyca. Pomyślałby kto, że problemy z Limbo w Kniei wystarczą na najbliższą dekadę... Naprawdę mi przykro, że stawiam cię w takiej sytuacji. Jeśli będę mógł cię jakoś wspomóc: czy to dobrym słowem, przysługą czy modlitwą, bardzo proszę, nie wahaj się odezwać. Pozdrawiam,
Sebastian
RE: Brenna A. Longbottom - Sebastian Macmillan - 15.04.2024 —08/1972—
Brenno,
z uwagi na twoją kulturę pracy i nad wyraz... emocjonalne zaangażowanie w wypełnianie obowiązków służbowych, muszę przyznać, że ciężko mi przelać swe myśli na papier. Nie wspominając przy tym już nawet o tym, że przez gardło też by mi zbyt łatwo nie przeszły. Wszystko jednak wskazuje na to, że jestem poniekąd zmuszony do tego, aby poprosić cię o spotkanie. Jak dotąd uważałem, że zaangażowanie cię w moje plany będzie dowodem mojej własnej niemocy. I ku mojemu ubolewaniu tak właśnie jest; nie mam odpowiednich kontaktów w Ministerstwie Magii, aby dostać się, do jakich informacji potrzebuje. Niestety czas płynie na tyle nieubłaganie, że nie możemy pozwolić sobie na zwłokę. Uważam, że przyszedł czas, aby porozmawiać o Beltane, o Limbo, o Zimnych i o tym, co do tego wszystkiego doprowadziło. Nie tylko dla zaspokojenia własnej ciekawości, ale też ze względu na Patricka, twoją kuzynkę Mavelle oraz inne osoby zaangażowane w sprawę. Myślę... Mam pewien pomysł. A przynajmniej jego podstawy. Niech Matka cię prowadzi,
Sebastian
PS. Z uwagi na delikatną naturę naszego problemu, chciałbym spotkać się poza miastem. Myślę o jednym z miejsc kultu, jakim niegdyś się opiekowałem. Jeśli wolisz inną lokalizację, byłbym wdzięczny za wcześniejszą informację. RE: Brenna A. Longbottom - Sebastian Macmillan - 15.04.2024 —08/1972—
13 sierpnia z samego rana.
Niech Matka cię prowadzi,
Sebastian
PS. Koordynaty miejsca spotkania zapisałem na dołączonym obrazku Matki. RE: Brenna A. Longbottom - Victoria Lestrange - 16.04.2024 11.07.1972, Dolina Godryka
Brenn, o co chodzi, że biurko Aidana drze na niego mordę i że jesteś sprawcą tego zamieszania? Co zrobiłaś? Vika RE: Brenna A. Longbottom - Victoria Lestrange - 18.04.2024 11.07.1972
Bren, on chyba za dużo czasu spędzał ze Stanleyem. Albo po prostu jest leniwy, bo nie wiem, jak to inaczej wytłumaczyć. Niezła ta nauczka, swoją drogą, czymś tam na pewno poskutkowała. A na pewno wdała mu się we znaki. Daj mu jutro jakieś ciasteczko, może przestanie się dąsać. Przy okazji – jak się czujesz? Ten paskudny ogień nie sięgnął cię za mocno? Nic nie wyszło po czasie? Viki RE: Brenna A. Longbottom - Eutierria - 06.05.2024 Patrolując magiczne dzielnice Londynu natknęłaś się na rezultat niedawnej bójki - pobitego mężczyznę leżącego półprzytomnie na brukowanej uliczce. Nie mogłaś pozostać niewzruszona - ani jako Brygadzistka, ani jako chętny do pomocy każdemu człowiek, więc zaoferowałaś mu pomóc. Pomogłaś mu wstępnie doprowadzić się do stanu użyteczności i spróbowałaś ocenić, czy cokolwiek wymagało pilniejszej wizyty w Mungu, a w tym czasie zorientowałaś się, że to brat bliźniak twojej przyjaciółki - Thoran! No tak, Geraldine miała brata. Nie rozumiałaś do końca, dlaczego przyjęłaś tę informację z takim szokiem, byłaś pewna, że widziałaś go na rodzinnych zdjęciach, raz nawet pojechaliście razem na wakacje! Poczułaś się dziwnie... Czyżby ktoś, kto go pobił, zabawił się magią na tyle mocno, aby zahaczyło też o ciebie?
Thoran podziękował za ratunek, odmówił wizyty w Mungu, ale miał jeszcze jedną, ostatnią prośbę - o szklankę wody dla potrzebującego. Po jej uzyskaniu rozpromienił się i znów podziękował, jednak zaczął błagać o kolejną pomoc - parę drobnych na małe zakupy. Ostatecznie został obrabowany... W końcu po ich uzyskaniu zapytał o kolejną przysługę (po powrocie, z której zauważyłaś go z kuflem piwa) i o kolejną, która polegała na przytaszczeniu krzeseł spod jednej kamieniczki do mieszkania w drugiej. Kiedy je tam doniosłaś, okazało się, że we wskazanym mieszkaniu żyła jakaś rodzina i nikt tych krzeseł od ciebie nie chciał, a wróciwszy z nimi w poprzednie miejsce, zorientowałaś się, że przez chęć niesienia pomocy zostałaś perfidnie oszukana - te krzesła należały do kogoś, kto wnosił je do świeżo zakupionego mieszkania i zdążył już nawet zgłosić ich zaginięcie. Po Thoranie nie było śladu. Zadanie autorstwa Fausta Flitwicka, po mojej korekcie. Niniejsza wiadomość jest wstępem / zaczepką wydarzenia Doppelganger. @Brenna Longbottom
[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=qBeom9u.png[/inny avek]
RE: Brenna A. Longbottom - Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.05.2024 Londyn 22.08.1972
Brenno, Może miałabyś ochotę na jakiś mały sparing szermierczy, dawno razem nie ćwiczyłyśmy, a chętnie rozruszałabym trochę swoje kości? Ger |