Secrets of London
Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Wademekum (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Biuro Spraw Wszelakich (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=85)
+---- Dział: Aktualizacje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=63)
+---- Wątek: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik (/showthread.php?tid=945)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35


RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Edith Rookwood - 08.02.2025

Chciałabym prosić o zmianę daty urodzenia z 05-09-1949 na 16-09-1947, z góry bardzo dziękuje Słodziutki

adnotacja moderatora
Zmienione Serduszko @Edith Rookwood



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Prudence Fenwick - 25.02.2025

Hejko, głupia sprawa, ale wyszło jednak, że Prudencja ma brata bliźniaka, a nie starszego brata
Prosiłabym, o zmianę jednego zdania w pochodzeniu
z Jest młodszym dzieckiem państwa Bletchley - posiada starszego brata.
na Jest młodszym dzieckiem państwa Bletchley - posiada starszego o dziesięć minut brata bliźniaka, a tak naprawdę to o rok, bo urodzili się na przełomie 1939 i 1940 roku.

adnotacja moderatora



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Mackenzie Greengrass - 26.02.2025

W związku ze zmianami mechaniki, jakie zaszły od wyszarzenia postaci, prośba o:

-> wywalenie
Przewaga: Teleportacja - II: - ukończyła kurs, a umiejętność teleportacji bywa przydatna, by zniknąć z trybun. Nie lubi jednak się teleportować, jeżeli nie musi, bo ta wywołuje u niej mdłości. Woli przemieszczanie za pomocą mioteł

-> jeśli to możliwe dodanie znajomości półświatka, bo po prostu pasuje, by wiedziała, co i jak przy miejscu, w którym kiedyś parę miesięcy mieszkała, skoro tam bez tego trudno wejść:
Znajomość Półświatka I - Mackenzie i jej matka długo były biedne. Z czasem biżuteria, którą Olivia zabrała z domu, powoli trafiła do sklepów na Nokturnie, a tuż po Hogwarcie Greengrass mieszkała parę miesięcy w wynajętym pokoju w podejrzanej okolicy, nie mogąc sobie pozwolić na nic lepszego, póki nie spłaciła długów zaciągniętych przez matkę, gdy chodziła do szkoły. Nie należy może do półświatka, ale poznała wtedy niektóre zakątki Nokturna, kilku jego mieszkańców i trochę plotek. W połączeniu z metamorfomagią sprawia to, że Kenzie jest w stanie poruszać się po Nokturnie w miarę bezpiecznie i wie, kogo oraz czego unikać.


-> By się zgadzało, wylatuje zawada:
Zawada Uczulenie I: - jest uczulona na owoce morza, po ich zjedzeniu dostaje wysypki.

Jeśli nie da rady dodać półświatka w tym momencie – to dla wyrównania wywalamy też zawadę zbieracz.

Drobna zmiana w opisie Szalony eks (postać zgłosiłam do dodania):
Jest:
Zawada Szalony ex I: - znajdując się u progu kariery Mackenzie została rzucona, bo jej chłopak, gracz qudditcha z Harpii, zakochał się na śmierć i życie w ładniejszej, popularniejszej i jak wierzył - lepszej zawodniczce. Fakt, że druga dama szybko się nim znudziła, a kariera Mackenzie nabierała coraz większego rozpędu, sprawił, że były chłopak najpierw chciał się pogodzić, a gdy się to nie udało - zaczął utrudniać jej życie. Udzielił między innymi wywiadu o tym, jaką okropną i zapatrzoną w siebie osobą jest Greengrass.

Zmieniamy na:
Zawada Szalony ex I: - znajdując się u progu kariery Mackenzie przez jakiś czas spotykała się z Walterem Wrightem. Szybko została rzucona, bo jej chłopak zakochał się na śmierć i życie w ładniejszej, popularniejszej i jak wierzył - lepszej zawodniczce. Fakt, że druga dama szybko się nim znudziła, a kariera Mackenzie nabierała coraz większego rozpędu, podczas gdy gwiazda Waltera przybladła. sprawił, że były chłopak najpierw chciał się pogodzić, a gdy się to nie udało - zaczął utrudniać jej życie. Udzielił między innymi wywiadu o tym, jaką okropną i zapatrzoną w siebie osobą jest Greengrass.

Na konto wraca 100 PD (lub 200 jeśli nie mogę dodać półświatka).

Zamieszkanie: Horyzontalna
Cechy szczególne: Brak

adnotacja moderatora
Usunęłam teleportację oraz uczulenie i zbieracza Serduszko 200 PD wróciło na konto w miejsce startowo wydanych. Brakujące informacje zaktualizowane Słodziutki @Mackenzie Greengrass



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Prudence Fenwick - 26.02.2025

to znowu ja, zauważyłam, że nie mam rozpoznawalności opisanej, prośba o dopisanie

Zwykły czarodziej - Prudence większość czasu spędza w pracy, jest znana głównie tam. Mogą ja kojarzyć znajomi ze szkoły, gdyż była prefektem, poza tym barman w Dziurawym Kotle wie, jakie drinki lubi najbardziej, nie jest szczególnie znaną czarodziejką.

adnotacja moderatora



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Prudence Fenwick - 28.02.2025

Dzień dooobry, dobry wieczór, to znowu ja Szeroki uśmiech

Proszę o zmianę w pochodzeniu: Ojciec Prue - John jest medykiem w Mungu, matka - Penelope (z domu Lupin) pracuje w aptece, w której jest farmaceutką.
Na Penelope (z domu Sprout)

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Prudence Bletchley



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Elias Bletchley - 04.03.2025

Heloł,

chce zamienić Tworzenie dzieł sztuki na Renowacje.

Kod:
[Przewaga="◀▶ [PRZEWAGA] Renowacje [2]"][/Przewaga]
Chociaż Elias nie przepada za odrestaurowywaniem przynoszonych mu przedmiotów ani elementów wystroju lokali swoich klientów, lata spędzone w sklepie Cattermolów sprawiły, że stał się poniekąd specjalistą w tej dziedzinie. Teraz, dzięki zdobytej wiedzy i umiejętnościom, potrafi przywrócić swoim ''pacjentom'' dawny blask i świetność, jakby dopiero co opuściły manufakturę. Chociaż renowacja nie jest jego ulubionym zajęciem, zawsze cieszy się z dodatkowego zastrzyku gotówki, który towarzyszy tym zleceniom. Ostatecznie, kto by nie chciał trochę więcej monet w kieszeni, prawda?

adnotacja moderatora
Podmieniłam! Przy okazji ta przewaga nazywa się renowacjA, a nie renowacjE Słodziutki @Elias Bletchley



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Daphne Lestrange - 05.03.2025

Plan jest taki, robimy z Daphne kogoś kto umie coś więcej niż nic zanim zacznie się ognista rozpierducha:

Mechaniczne:

Wydaję 900 PD - pozostaje 100 PD

Zwiększenie statystyk za 700 PD:
Kształtowanie: ◉○○○○ -> ◉◉◉○○ (100 + 300 = 400 PD)
Rozproszenie: ◉◉○○○ -> ◉◉◉○○ (300 PD)

Dodaję przewagi w sumie za 200 PD (bo 4 wagi przewag są niewykorzystane):
Pieczętowanie (III)
Magia bezróżdżkowa (II)
Numerologia (I)

Dodaję zwady:
Lęk wysokości (II)
Bezsenność (II)
Świniowstręt (I)
Mizantrop (I)

Opisy przewag:
Kod:
[b]Włosy jak płomienie (0):[/b] Jeśli świat spłonie, to przynajmniej Daphne nic się nie stanie.  
[b]Pieczętowanie (III):[/b] Pewnego razu całkiem przypadkowo natknęła się na koncept pieczętowania w jednej z ksiąg, które czytała. Kiedy okazało się, że to nie są bujdy tylko potwierdzone fakty, Daphne zapałała ekscytacją na myśl, że pieczętowanie jest trochę jak niezapłacony podatek - nieprzyjemnie odwinie się we właściwym czasie. Jako sztuka cechująca się uporządkowaniem i precyzją stała się naturalnie bliska Daphne, która ukończyła kilka kursów z tego zakresu.
[b]Magia bezróżdżkowa (II):[/b] Podczas kursów rozwijających umiejętności z zakresu czarowania praktycznego, dowiedziała się, że mogłaby spróbować swoich sił w magii bezróżdżkowej. Choć początkowo Daphne zakładała, że instruktorzy chcą z niej tylko zedrzeć dodatkowe galeony, okazało się, że Lestrange rzeczywiście przejawia predyspozycje w tym zakresie i w pocie czoła trenowała zupełnie nowy sposób rzucania zaklęć, który z czasem wszedł jej w krew.
[b]Numerologia (I):[/b] Wszystko co ma związek z cyframi jest w naturalnym kręgu zainteresowań Daphne. Nawet jeśli niekoniecznie przemawia do niej koncept wróżenia z daty urodzenia, to rozszyfrowywanie tajemnic kryjących się za liczbami sprawia jej niemałą przyjemność. Po pierwszym kontakcie w Hogwarcie, obiecała sobie że, po ukończeniu szkoły zrobi kursy w tym zakresie i tak też się stało.

Opisy zwad:
Kod:
[b]Lęk wysokości (II):[/b] Szkolne lekcje latania na miotle już były istną katorgą dla młodziutkiej Daphne, wspominała je z bólem. Kiedy w wakacje chciała polatać rekreacyjnie po miotle, straciła panowanie i połamała się spędzając resztę wolnego przyklejona do eliksiru regenerującego uszkodzone kości. Od tamtego czasu trzyma się z dala od wszelkich latających kijków.
[b]Bezsenność (II):[/b] Permanentny stres towarzyszący panience Lestrange od zawsze, skumulował się tak bardzo, że zaczęła cierpieć na bezsenność. Nawet jeśli uda jej się zamknąć oczy to zaraz widzi tysiące oczekiwań jakie są jej przedkładane. Żeby nie była zakałą rodziny, żeby kogoś znalazła, że trzeba było znaleźć jej pracę bo przecież nic nie umie, dlaczego nie jest taka jak Victoria i tak dalej...
[b]Świniowstręt (I):[/b] Prosiaki powinny być w oborze i tarzać się w chlewie. Nie ma w nich absolutnie nic dostojnego ani rozsądnego, są jedynie cuchnące i odrażające. Nic dziwnego, że na ich widok ciało Daphne nie wie czy uciekać czy wymiotować czy robić obie te rzeczy jednocześnie.
[b]Mizantrop (I):[/b] Miejsce mugolskiej krwi jest wśród mugoli, a nie wśród czarodziejskiej społeczności. Tajemnicą Departamentu Skarbu jest to, że wobec dokumentacji składanej przez mugolaków, Daphne jest wyjątkowo szczegółowa i wnikliwa.

Zaktualizowany opis O zdolnościach:
Kod:
Presja ze strony matki skutkowała tym, że Daphne starała się być najlepsza i iść w ślady Victorii. Oczywiście, że nie mogła wiedzieć wszystkiego i zdecydowanie nie szło jej w magii translokacyjnej. Jako tako przeżyła też zajęcia z latania na miotle, ale wiedziała że nie będzie z niej żadnego zawodnika, a jakiś czas później połamała się i jej relacja z miotłą się zakończyła. Ambitnie chciała udowodnić sobie, że nie jest taką lewa łamagą, ale źle się to skończyło. Ogólnie jako uczennica Hogwartu nie wykazywała szczególnych talentów w czarowaniu choć spędzała grube godziny na opracowywaniu materiału z zajęć z miernym skutkiem.
O dziwo, panna Lestrange nie miała ręki do eliksirów. Przy próbach nauczenia jej sztuk magimedycznych, wszystkie kończyły się fiaskiem. Dlatego też nie wylądowała w Świętym Mungu pomimo nacisków babci, by któraś z sióstr dołączyła do kadry. Szczytem rodzinnych wysiłków było to, że miała całkiem bogatą wiedzę dotyczącą fauny i flory, ale była to jedynie wiedza książkowa, hodowanie Daphne również nie wychodziło.
Ogólnie panienka Lestrange uwielbiała kwestie teoretyczne bardziej niż praktykę. Można śmiało powiedzieć, że wdała się w matkę i potrafiła szybko przyswajać książki, których nigdy nie miała dosyć. Opanowała także koncept matematyki oraz liczenia, co było kluczem by pracować w Departamencie Skarbu. Zainteresowała się także numerologią, bo wszystko co było związane z cyframi ją fascynowało. Miała do nich dobre oko w porównaniu do większości społeczności czarodziejskiej.
Wszystkie "uporządkowane" sztuki były czymś do czego miała dryg, dlatego kiedy dowiedziała się o pieczętowaniu, pochłonęło ją to bez pamięci. To był jej sposób na dawanie upustu kreatywności, gdy szukała kolejnych sposobów jak właściwie wpisać w siebie runy, by zajęły jak najmniejszą powierzchnię. Kiedy ogłoszono szkolenia w Ministerstwie na naukę Fal, od razu się zapisała. Udało jej się opanować umiejętność, z której chętnie korzysta w ramach pilnych zapytań do rozliczeń.
2 lata po ukończeniu Hogwartu, kiedy z Daphne wreszcie zszedł stres związany z nauką magii dla ocen i egzaminów, przemogła się w sobie i udała na kursy rozwijające dla dorosłych czarodziejów. Miała dość bycia zakałą rodziny, ale tym razem uczyła się dla siebie. Uznała, że zacznie od najpopularniejszych czyli magii kształtowania i rozpraszania. Brak widma egzaminacyjno-czasowego bata, instruktor który ma czas na indywidualne podejście, a może dojrzałość i lepsze ułożenie książkowej wiedzy w głowie, wszystko to zaprocentowało na tyle, że Daphne czuje się całkiem pewnie w tych rodzajach magii. Pomaga jej to także tworzyć lepsze zabezpieczenia w ramach zakładania pieczęci. Po ukończeniu kursów, zapisała się także na szkolenie z magii bezróżdżkowej, które choć było niezwykle czasochłonne to opłaciło się i może się poszczycić taką umiejętnością.
Jej magia transmutacyjna jest w dalszym ciągu godna pożałowania, a translokacyjna... Lepiej żeby się nie aportowała jeśli nie musi.

adnotacja moderatora
Podesłałam PW



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Prudence Fenwick - 04.04.2025

Dzień dobry,
Proszę o dopisanie drugiego imienia - Madison.
Pozdrawiam serdecznie

adnotacja moderatora



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Keyleth Nico Yako - 16.04.2025

Przy opisie Niewidzialnego:

jest:
A nie... skutecznie go zasłania, dopierając twarze, które nie zapadają w pamięć.

poproszę
A nie... skutecznie go zasłania, dobierając twarze, które nie zapadają w pamięć.


Zawady:

zamiast Pośmiewisko i Drobny lęk poproszę:

Kod:
[b]Głodomór II:[/b] Od zawsze jadła dwa, trzy razy więcej ugali niż jej rówieśnicy. Je ogromne ilości i w ogóle tego po niej nie widać. Najgorsze, że przez swoją przemianę materii musi przyjmować podwójną dawkę eliksirów, co przy zasobności jej portfela (a raczej chronicznego braku tej zasobności) potrafi być bardzo uciążliwe. Nie jest pewna, czy tak samo jest w jej przypadku z truciznami. Nigdy nie miała okazji tego sprawdzić.

adnotacja moderatora
Wprowadzone Serduszko @Keyleth Nico Yako



RE: Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik - Hannibal Selwyn - 24.04.2025

Dobry,
Przeczytawszy kilkukrotnie moją kartę postaci, chciałabym skorzystać z możliwości zmian pierwszokwartałowych.
Są to zmiany redakcyjne, bo poczytałam trochę więcej forum i wydaje mi się, że mam lepsze pomysły, niż na początku. Tylko jedna (podmiana zawady) jest zmianą mechaniczną.
To wygląda przytłaczająco, ale to dlatego, że przepisałam całe podpunkty dla łatwiejszego kopiowania.

Proszę o:

Podmianę opisu zdolności:

Kod:
[O zdolnościach] Dzięki swojej pracy jako aktor i tancerz, Hannibal cieszy się dobrą kondycją, silnym ciałem i umiejętnością kontrolowania oddechu. Kocha światła reflektorów i błysk fleszy - i to z wzajemnością. Nie wie, co to trema i umie przyciągnąć uwagę.
Od czasów szkolnych skupiał się głównie na umiejętnościach, dla których widział zastosowanie w swoim życiu zawodowym. Kształtowanie pozwala mu w mgnieniu oka zastąpić zawieruszony rekwizyt, umiejętność szycia przydaje się do prostych napraw i przeróbek kostiumów i znalezisk z mugolskich lumpeksów.
Pomimo młodego wieku, dysponuje dużą, jak na czarodzieja, wiedzą na temat mugolskiego świata. Gdy ma się znajomości w niemagicznym świecie, trzeba umieć nie wyjść na dziwoląga. Hannibal chłonie kulturę mugoli tak samo jak czarodziejską i czerpie z niej inspiracje pełnymi garściami.
Jest umiarkowanie spostrzegawczy. Dużo czasu spędza skupiony na targających nim samym emocjach, przez co bywa mniej uważny na otoczenie, niż mógłby.
W większości dziedzin magii Hannibal jest całkiem niezły, choć nie wybitny. Magia zauroczeń przydaje się, kiedy trzeba wpłynąć na widownię czymś więcej, niż tylko własnym urokiem osobistym. Nekromancja, choć owiana złą sławą, jemu służy głównie do przygód i eksperymentów z eksterioryzacją i nie czuje potrzeby pogłębiania swojej wiedzy w tej dziedzinie. Translokacja przydaje się na scenie, ale również wtedy, gdy trzeba wyteleportować się z opałów.
Nie miał nigdy szczególnego talentu ani zapału do Transmutacji, a dodatkowo nie znosił nauczyciela tego przedmiotu, co poskutkowało opanowaniem jedynie podstaw tej sztuki.
Czy chodzi o magię, teatr, czy rzemiosło, Han jest tak nastawiony na tworzenie, że wielką trudnością jest dla niego skupienie się na działaniu przeciwnym. Kiedy próbuje rzucić jakiś czar Rozproszenia, nie wychodzi mu to na tyle często, że zaskoczeniem jest, kiedy się uda.
Jako mieszczuch z krwi i kości, najbliższy kontakt z przyrodą ma, gdy odbiera kwiaty na scenie. Po prawdzie, nie potrafi nawet nazwać większości z nich.

Zmianę opisu przewagi:

Kod:
[Przewaga="Prowadzenie pojazdów (I)"][/Przewaga] Niespodziewaną korzyścią z przyjaźni zawartych w niemagicznym świecie okazało się nabycie umiejętności prowadzenia samochodów i motocykli. Hannibal jest zachwycony możliwością szybkiego przemieszczania się z miejsca na miejsce bez użycia magii, lub - Merlinie uchowaj - miotły.

Jedyna zmiana mechaniczna:
Zamianę Zawady Brudny sekret (II) na Lęk wysokości (II), bo to w sumie żaden sekret, the closet was made of glass all along:

Kod:
[[Przewaga="Lęk wysokości (II)][/Przewaga] Gdyby Matka chciała, żeby Han latał, dałaby mu skrzydła… albo przynajmniej talent do latania na miotle. Od upadku z miotły na podczas nauki w Hogwarcie, który zakończył się dwutygodniowym turnusem w skrzydle szpitalnym, Han pokornie przyjmuje jej wolę i wybiera inne sposoby przemieszczania się.

Overhaul rubryki:

Kod:
[Edukacja] Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie | Hufflepuff
Tiara przydziału postanowiła zamienić jego życie w komediowy standup umieszczając Hannibala w tym domu. Cóż, przynajmniej zbudowało to jego charakter, a przynajmniej dystans do siebie. Han z Hufflepuffu - boki zrywać.
Był przeciętnym uczniem. Robił tyle, ile było konieczne dla zaliczenia przedmiotów, ale prawdę mówiąc bardziej, niż zgłębianie zawiłości magii i czarodziejstwa, interesowały go imprezy, romanse i szkolne dowcipy. No i oczywiście przygotowanie zawodowe odbierane w rodzinnym teatrze w przerwach od nauki.
Taniec i gra aktorska okazały się dla niego dużo łatwiejsze, niż siedzenie w sali lekcyjnej, a przy tym bardziej satysfakcjonujące.  Śpiewać nauczył się całkiem przyzwoicie, za to umiejętności gry na dowolnym instrumencie przelatywały mu nad głową. Ma to pewnie coś wspólnego z koniecznością jednoczesnego czytania nut i grania.
Po ukończeniu Hogwartu rodzice wysłali Hana - nie chcącego słyszeć o innej karierze, niż sceniczna - na trzyletnie studia na Królewskiej Akademii Sztuk Dramatycznych.
[Doświadczenie] Już w wieku szkolnym udzielał się w teatrze Selwynów - najpierw jako pomocnik w kulisach, potem - jako aktor i tancerz. Wybór szkoły dramatycznej znajdującej się w Londynie pozwolił mu kontynuować obecność na scenie i budować swoją popularność.
[Aktualne miejsce pracy] The Globe
[Cechy szczególne] brak
[Rozpoznawalność:] Poziom V - Szeroko rozpoznawalny - Hannibal nie boi się ról kontrowersyjnych, a nawet skandalizujących, które mogą być uważane za zbyt ryzykowne przez kolegów po fachu. To sprawia, że mimo jego młodego wieku, już po pierwszych latach występów w teatrze The Globe, o młodym Selwynie stało się głośno. Poza tym Han regularnie bulwersuje czarodziejski świat swoimi ciepłymi wypowiedziami na temat nie-czarodziejów, dwuznacznymi zdjęciami lub pikantnymi plotkami, jakie krążą na jego temat.

Zmianę we Wskazówkach dla Mistrza Gry:

Kod:
[Mistrz Gry]Chciałabym zbudować dla Hannibala jakieś relacje i jakoś zaczepić go w świecie. Chętnie zagram także coś związanego z teatrem.
Hanni ma poziom świadomości obywatelskiej normika, sam z siebie nie popędzi ratować świata, ale da się wciągnąć w przygody i raczej będzie się starał stanąć po stronie dobra.

adnotacja moderatora
Przeniesione do nowego posta Uśmiech