![]() |
|
Selena - sowa Pandory - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Selena - sowa Pandory (/showthread.php?tid=1388) |
RE: Selena - sowa Pandory - Florence Bulstrode - 21.10.2023 Droga Pandoro, w dniu Twoich urodzin życzę Ci wszystkiego najlepszego, wiele szczęścia oraz by ojciec jak najmniej wtrącał się w Twoje życie. Z pozdrowieniami Florence Do listu dołączono błękitną chustę. RE: Selena - sowa Pandory - Christopher Rosier - 14.11.2023
Panno Prewett,
być może słyszała Pani, że Dom Rosier szykuje się do najważniejszego wydarzenia modowego tego lata - pokazu kolekcji "Wszystkie kolory emocji" na tegoroczną jesień, który odbędzie się w sierpniu. Do udziału w tym projekcie zapraszamy najpiękniejsze i najpopularniejsze czarownice Wielkiej Brytanii: nie mógłbym więc pominąć Pani osoby. Nasz pokaz mody ma na celu ukazanie siły i piękna ludzkich emocji za pośrednictwem mody oraz jesiennej kolekcji Domu Mody Rosier. Wierzymy w to, że dzięki fuzji modelek ze specjalnie zaprojektowanymi strojami, które oddadzą ich stan wewnętrzny, stworzymy niezapomniane doświadczenie dla publiczności. Proponuję, aby wystąpiła Pani w roli Radości - to bez wątpienia emocja, która doskonale pasuje do kogoś takiego jak Pani - a przynajmniej ośmielam się tak wnioskować na podstawie wywiadu, jakiego udzieliła niedawno do "Czarownicy". Jeżeli zechciałaby Pani otworzyć nasz pokaz - a kreacje prezentowane jako pierwsza i ostatnia zawsze są najbardziej istotne - byłbym absolutnie zachwycony. Z pozdrowieniami Christopher Rosier RE: Selena - sowa Pandory - Aydaya Prewett - 16.12.2023 Prewett Manor, 26.06.1972
Droga Pandoro,Mam nadzieję, że mój list znajduje Cię w dobrym zdrowiu - gdziekolwiek obecnie jesteś. Zauważyłam, że zdajesz się unikać ostatnimi czasy domu rodzinnego bardziej niż zwykle i zastanawiam się, czy coś się zmieniło kiedy byłam nieobecna? Babcia i dziadek, a także wujowie pozdrawiają cię serdecznie! Przywiozłam twoją ulubioną herbatę i locum, myślałam, że będę miała okazję poczęstować cię nimi w trakcie wspólnego lunchu, jednak rozumiem, że nie mogłaś towarzyszyć mnie i swojemu bratu. Wolała bym przekazać Ci tę informację osobiście, ale w takiej sytuacji pozostaje mi droga listowna. Jak oczywiście wiesz, pod koniec wakacji kończę 50 lat! Będę z tej okazji organizować bal połączony z aukcją charytatywną. Będzie to dla mnie bardzo wyjątkowa okazja z jeszcze jednego powodu - ja i tata czujemy się gotowi, by powoli przekazać prowadzenie rodu Prewett młodszemu pokoleniu. Z tego też powodu, chciała bym w trakcie balu urodzinowego oznajmić société czarodziejskiej Anglii zaręczyny jednego (lub też obojga) z moich dzieci. Jest mi obojętne, czy będziesz to ty, czy Laurent - tak, jeśli on zdecyduje się na ożenek jestem gotowa przekazać w jego ręce ród Prewettów. Pozostawiam również w Twojej gestii wybór odpowiedniego kandydata, jednakże chciała bym z ojcem poznać go co najmniej na tydzień przed balem. Jeśli do tego czasu nie będę miała poważnej deklaracji od żadnego z was - powzięłam kroki, aby taki kandydat się znalazł. Proszę, nie bądź zła na starą matkę. To co robię wynika z troski o Ciebie i nasz ród, córeczko. Nie powinnaś być sama, to nie jest los dobry dla kobiety - i właściwie to dla nikogo. Uwierz mi na słowo, twój tata jest dla mnie ogromnym oparciem i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Mam nadzieję, że zaakceptujesz moją decyzją ze spokojem i taktem, Laurent był dość wzburzony... Chciała bym czasem, żeby pozwolił mi siebie zrozumieć. Nie przedłużam, jeśli będziesz chciała porozmawiać - zawsze dla ciebie jestem. Sto całusów
Aydaya Prewett RE: Selena - sowa Pandory - Brenna Longbottom - 12.02.2024 Kochana Pandoro! Jedno słowo: świetliki. Dobra, jedno słowo nie wyjaśnia, o co mi chodzi. A tak naprawdę to chodzi mi o to, że skoro zrobiłaś latających szpiegów, to może mogę u Ciebie zamówić robaki, znaczy nie prawdziwe robaki, a po prostu takie, które będą przypominały świetliki i przede wszystkim będą błyszczały? Potrzebowałabym ich na czwartego sierpnia rano, a należność prześlę na Twoją skrytkę. To na drobne przyjęcie, na które oczywiście możesz wpaść, jeżeli masz ochotę. Całusy Brenna RE: Selena - sowa Pandory - Perseus Black - 29.05.2024 Londyn, 05.07.1972
![]() Więcej informacji tutaj
![]() RE: Selena - sowa Pandory - Florence Bulstrode - 01.06.2024
1.08.72
Moja droga Pandoro, piszę krótko, nie mam niestety wiele czasu. Być może jest Ci znany niejaki Philip Nott. Mój brat pobił się z nim podczas jarmarku Lammas, o czym z pewnością usłyszysz plotki i pomyślałam, że wyjaśnię tę sytuację. Choć zwykle nie popieram porywczych zachowań Atreusa, a i tym razem uważam, że nie powinien robić tego na oczach ludzi podczas jarmarku, przyznaję, że sama bardzo chętnie pierwszy raz w życiu podniosłabym na kogoś rękę. Bądź ostrożna wobec tego człowieka: cała nasza rodzina powinna być. Słyszałam, że kręcił się wokół Ciebie na rejsie Crouchów. Nie daj się zwieść, jego słynna przygoda z Lorettą Lestrange to zaledwie wierzchołek góry lodowej. (I jak wcześniej uważałam, że być może cała sytuacja to wina Loretty, tak teraz głęboko jej współczuję.) Atreus chyba mocno go uderzył - chyba że Nott z natury nie grzeszy inteligencją - bo postanowił zgłaszać napaść akurat podczas innej bójki, gdy obok byli ranni. Pomyślałabym, że to wstrząśnienie mózgu, ale rozmowy z nim w przeszłości sugerują mi, że może się tak zachowywać na co dzień. Pozdrowienia Twoja Florence RE: Selena - sowa Pandory - Laurent Prewett - 11.01.2025 22.08.1972, New Forest
Pandoro, kocham Cię. Mam nadzieję, że u Ciebie jest spokojniej. Oraz że rodzice dają Ci oddychać pomimo przygotowań do balu. Nie mam czasu pomóc, mam nadzieję, że Aydaya nie ma mi tego za złe? Posłałem już pocztę do ojca, ale nie jestem pewien, gdzie list zastanie Ciebie. Miałem małe problemy w New Forest. Proszę, nie rób mi niespodziewanych odwiedzin, mam teraz dużo pracy. Stajnia ucierpiała - muszę się zająć jej odbudową. Mam jednak nadzieję, że uda nam się niedługo spotkać? Kocham Cię,
Laurent Prewett
RE: Selena - sowa Pandory - Hjalmar Nordgersim - 18.05.2025
Pandoro,
Serce moje, wszystko w porządku. Jestem rad, że nic Ci nie jest w obliczu tych tragicznych wydarzeń, których nie jestem w stanie pojąć. Nie mogę obiecać, że nie będę się martwić, ponieważ znając Ciebie, cały czas biegałaś i próbowałaś ratować świat. Chwała Ci za to. Wierzę, że wrócisz w jednym kawałku. Hjalmar List dotarł do Pandory w dniu 9 września około południa RE: Selena - sowa Pandory - Geraldine Greengrass-Yaxley - 28.08.2025
RE: Selena - sowa Pandory - Brenna Longbottom - 12.11.2025
15.09.72
Kochana Pandoro, przepraszam, że nie odwiedziłam Cię szybciej, ale jak pewnie łatwo się domyślasz, mamy tu szaleństwo. Trochę podtrułam się dymem, więc musiałam dać się obejrzeć medykom i dojść do siebie, ale nie ma trwałych obrażeń, i mamy teraz mnóstwo pracy. Miałam do Ciebie napisać w tej sprawie: Twoja pomoc będzie nieoceniona, i z remontami, i z kontynuacją tego, co zaczęłyśmy odnośnie przygotowania zabezpieczeń... Zwłaszcza że podczas Spalonej Nocy zagrożeniem często okazywali się przypadkowi rabusie czy ludzie, którzy poczuli się bezkarni. Dziś pracuję i kiedy uda mi się wyrwać, mam wpaść do Nory, a jutro też po dyżurze jestem umówiona, ale odezwę się niedługo i mam nadzieję, że zdołamy zgrać harmonogramy. Uważaj na siebie, proszę. A jeśli chcesz już działać i nie wiesz, od czego zacząć, to myślę, że dobrym pomysłem będzie przygotowanie materiałów, jeżeli jakimiś dysponujesz. Całuję Brenna |