![]() |
|
Nieve - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Nieve (/showthread.php?tid=1702) |
RE: Nieve - Victoria Lestrange - 09.09.2023 19.05.1972, Dolina Godryka
Mój drogi Laurencie, nie miej złudzeń – nadal jestem na Ciebie zła. Wystarczyło poprosić o pomoc, nie zostałbyś z tym sam. Naprawdę wątpiłeś w to, do jakiej grupy osób się zaliczasz? Masz mój miecz – że się tak wyrażę. Już dawno nad tym myślałam, ale co bym mogła zrobić sama. Podejrzewam, że większość aurorów zgodzi się, że to prawo utrudnia nam pracę i naraża na uszczerbek na zdrowiu. Nie mówiąc o tym, że jeśli ktoś nie opanował zdolności Fal, to przez to, nie wstydzę się tego powiedzieć, ale wyjątkowo idiotyczne prawo, nie możemy się skutecznie i szybko kontaktować z Ministerstwem. Twoja
Victoria RE: Nieve - Brenna Longbottom - 09.09.2023
20.05.72
Drogi Laurencie, Nie ma chyba aurora ani BUMowca, który nie przeklinałby braku nauki patronusów w programie stażu. Oczywiście, że Cię poprę, ale nie sądzę, by była to łatwa walka, skoro nawet problemy sprawiane przez Grindewalda nie skłoniły Ministerstwa do zmiany zdania. Co do drugiej sprawy, nie mam Ci za złe tego pytania, ale daj mi proszę czas na zastanowienie. Wujek odszedł niedawno, a nie jest to decyzja, którą mam prawo podjąć w pojedynkę. Z pozdrowieniami Brenna RE: Nieve - Florence Bulstrode - 09.09.2023
12.06.72
Kochany Laurencie, Nie miałeś żadnego szczęścia. Jesteś częścią naszej rodziny i zająłeś miejsce, które zawsze Ci się należało, nieważne, co inni mają na ten temat do powiedzenia. W Mungu nie wiedzą zbyt wiele, ja jednak badałam Zimnych. Ich organizmy funkcjonują prawidłowo, krew jest krwią żywego człowieka, zimno natomiast, które powinno ich zabić - i które zabiłoby zapewne każdego innego człowieka, wprowadzając w stan hipotermii - nie wpływa na podstawowe działanie organizmu. Również miałam teorię, że pobyt w Limbo coś im odebrał - zakładałabym, że... odrobinę życia, sił życiowych, by je tam zatrzymać - ale te wyjaśnienia zdają się spójniejsze. Twoja wiadomość może wyjaśniać, dlaczego to Atreus był w najgorszym stanie: być może dołączyć do pozostałych po prostu zbyt późno. Jestem też pewna, że ten stan można odwrócić, tak jak każdą klątwę można złamać... niestety, na razie w moich badaniach nie natknęłam się na żadną wskazówkę, w jaki sposób to zrobić. Czy rozmawiałeś już o tym z Atreusem, czy ja mam go o tym poinformować? Kochająca Florence RE: Nieve - Florence Bulstrode - 09.09.2023 13.06.72 Mój drogi, Patrick i Mavelle zostaną poinformowani przeze mnie. Przyjaźnię się z nim, a panna Bones obecnie jest moją pacjentką. Omówię z nimi tę sprawę w najbliższych dniach lub poślę im wiadomość, więc nie musisz się o to obawiać. Serdecznie dziękuję Ci za te informacje, to na pewno przyspieszy badania i mam nadzieję, pozwoli nam znaleźć sposób na odwrócenie tego stanu. Pozdrowienia Florence RE: Nieve - Victoria Lestrange - 09.09.2023 List przyszedł gdzieś po południu 12.06.1972, Dolina Godryka
Mój drogi Laurencie, i ja cieszę się, że moja przesyłka Ci się przydała. Wiem, że to więcej niż się umawialiśmy, ale uznałam, biorąc przykład z siebie, że jednak może będziesz potrzebować coś więcej niż tylko eliksir nasenny, a i tak warto zostawić sobie coś w zapasie. Pamiętaj – nie wahaj się poprosić, uwielbiam warzyć eliksiry. To bardzo odprężające zajęcie. Cieszę się, że czekoladkami trafiłam w Twoje gusta – właśnie taki był ich cel. No i spełniła swoje zadanie, to dobrze. Mam nadzieję, że ta podróż pozwoliła Ci nie tylko odpocząć, ale i nabrać do wszystkiego odpowiedniego dystansu. Czasami to jest najbardziej potrzebne: odpowiednia perspektywa, która podparta jest spokojem ducha. Bardzo Ci dziękuję za pamiątki z wyprawy, na pewno spróbuję. Chociaż w moim wypadku nie ma co liczyć na „romantyczne chwile”, świat musiałby chyba stanąć na głowie, żeby w moim narzeczeństwie się to zmieniło. Swoją drogą będziemy próbowali zerwać tę dziwaczną więź z Beltane. Mam nadzieję, że sprawa nie skomplikuje się jeszcze bardziej. Miłego wypadu do Keswick! Mam nadzieję, że mimo wszystko spędzisz tam miłe chwile. Odwiedź mnie jak będziesz miał już trochę więcej czasu. Buziaki,
Victoria RE: Nieve - Brenna Longbottom - 12.09.2023 5.06.72 Sowa przyniosła ci... wieniec, z kolorowych gerberów oraz pudełko ciasteczek.
Laurie,
obiecałam Ci ciastka i kwiatki, które nie będą wieńcem pogrzebowym. Czy te są wystarczające żywe? B. RE: Nieve - Geraldine Greengrass-Yaxley - 12.09.2023 Londyn 19.06.72, późny wieczór
Panie Prewett, Tak, słyszałam o tym gatunku. Miałam nawet szansę eksplorować Knieję w poszukiwaniu tych stworzeń, są dla mnie ogromną niewiadomą. Tym stworom faktycznie najbliżej jest do dementorów i śmierciotuli (z tymi jednak nie spotkałam się nigdy poza tropikami). Nie sądzę, żeby chętnie migrowały. Musi to więc być jakaś inna odmiana? O ile w ogóle są powiązane. Zachowania tych wszystkich stworzeń są podobne, aczkolwiek mam wrażenie, że Widma są najbardziej niebezpieczne. Zapoznałam się z Pańską identyfikacją i myślę, że nie mam nic do dodania. Jeśli potrzebowałby pan wsparcia chętnie pomogę w złapaniu tego stworzenia. Sama jestem ciekawa, czego możemy się o nich dowiedzieć. Z poważaniem,
Yaxley RE: Nieve - Geraldine Greengrass-Yaxley - 12.09.2023 Londyn 20.06.72, poranek
Laurent, Porzućmy ten oficjalny ton. Zdajesz sobie sprawę, że jest to idealna okazja, żeby pokolenia usłyszały o naszych zasługach. Najlepiej jest badać nowy gatunek poprzez praktykę. Możemy sobie gdybać, jednak co nam po tym. Mamy niewiele czasu, więc moim zdaniem najlepiej jest zacząć działać. Okropny to zbieg okoliczności, ale jedna z bliższych mi osób jest ekspertem w dziedzinie nekromancji. Postaram się z nią jak najszybciej omówić ten problem. Nie musisz martwić się przygotowaniami, zajmę się tym sama. Ogromnie się cieszę, że będziemy w tym razem. Yaxley RE: Nieve - Victoria Lestrange - 13.09.2023 21.04.1972, Dolina Godryka
Najdroższy Laurencie, w tych krótkich słowach chciałam przekazać Ci moją pamięć i przypomnieć, jak ważną osobą dla mnie jesteś. Nawet nie wiesz jak wdzięczna jestem, że zetknęliśmy się ze sobą w tym dorosłym życiu i że nasz kontakt się nie rozpadł. To tutaj jest Twoje życie, nie w morskiej toni. Gdybyś się jej poddał, unieszczęśliwiłbyś wiele ludzi, dla których jesteś tak bliski i cenny. Dlatego życzę Ci mnóstwa siły, byś mógł pokonywać przeciwności losu i własne słabości. Życzę Ci byś dostrzegł, że prawdziwie nie jesteś na tym świecie sam. No i oczywiście – wszystkiego co najlepsze. Może masz ochotę wyskoczyć ze mną na wino? Ja piję, ty wąchasz. No i ja stawiam. Twoja,
Viki RE: Nieve - Guinevere McGonagall - 14.09.2023 22.06.1972, Londyn
Laurencie, poważnie mówiłam, że chętnie odczaruję dla Ciebie wróżbiarstwo. Specjalizuję się we wróżeniu z kuli, snów, a także tarota, ale nieobce mi są również inne formy, jak wahadło czy z fusów (więc mogę Cię uraczyć herbatą lub kawą – tak, z kawy też da się odczytywać znaki). Dobieram metodę wróżenia do dostępnych mi narzędzi, osoby, a także tego, czego dotyczy taka konsultacja wróżbiarska. Dołączam Ci listę dostępnych terminów, ale jestem elastyczna. Nie musisz się do takiej wizyty specjalnie przygotowywać, jeśli miałbyś co do tego wątpliwości, natomiast nie polecam przychodzić pod wpływem alkoholu albo jakichś środków wpływających na percepcję – zwłaszcza jeśli miałabym wróżyć z wahadła. Pozdrawiam,
Ginevra |